Pod Komendą Główną Policji, Trybunałem Konstytucyjnym, Ministerstwem Edukacji Narodowej oraz Kancelarią Prezesa Rady Ministrów trwają właśnie protesty przeciwko przemocy policyjnej. Osoby z warszawskich kolektywów, m. in. kolektywu No More przypięły się do ogrodzenia.
W mediach społecznościowych został opublikowany manifest, w którym autorzy i autorki mówią kim są i dlaczego protestują.
"Reprezentujemy różne grupy społeczne i oddolne inicjatywy.
Zjednoczyliśmy się dzisiaj, żeby pokojowo zaprotestować pod budynkami, które symbolizują opresję rządu PiS. Nie zgadzamy się z ich obecną polityką, która dzieli i wyklucza ludzi" - czytamy.
"Protestujemy pod Komendą Główną Policji, aby wyrazić nasz sprzeciw wobec przemocy ze strony policji. Często jesteśmy ofiarami nadużyć uprawnień z ich strony. Przestępcy czują się bezkarni. (...)
Zebraliśmy się pod Trybunałem Konstytucyjnym, gdyż boimy się żyć w kraju, w którym jeden z ostatnich bastionów demokracji nas zawodzi i wydaje wyrok na kobiety, skazując je na tortury.
Pod Ministerstwem Edukacji i Nauki chcemy wyrazić zaniepokojenie o edukację i naukę w Polsce.
Domagamy się dymisji ministra Czarnka, pseudo-ministra edukacji. Czarnek swoimi wypowiedziami i działaniami reprezentuje skrajnie nieludzkie postawy, pełne nienawiści, braku empatii, tolerancji i zrozumienia dla innych osób. Jako Minister Edukacji wielokrotnie używał przemocowego języka, niegodnego sprawowanej funkcji" - przekonują aktywiści i aktywistki.
Policja poprosiła straż pożarną, aby rozkuła przypięte do ogrodzenia osoby. "
Osoby się odpięły, aby nie zajmować czasu straży pożarnej w momencie, gdy ktoś mógłby potrzebować pomocy. Protest natomiast trwa dalej" - informuje kolektyw No More.(kb)