Pisarz i
sojusznik osób LGBT+ Jakub Żulczyk stanie przed sądem za nazwanie prezydenta Polski Andrzeja Dudy "debilem". Artysta poinformował o tym w swoich mediach społecznościowych. "Prokuratura Rejonowa Warszawa Śródmieście Północ skierowała do Sądu Okręgowego Warszawa
akt oskarżenia przeciwko mnie z artykułu 135 kodeksu karnego, czyli znieważenia głowy Państwa. Idzie o wpis na Facebooku nt wyborów w USA, w którym to, napisałem, cytuję: "Andrzej Duda jest debilem"" - napisał na Facebooku.
Jak wskazuje o toczącym się przeciwko sobie postępowaniu dowiedział się z portalu "wPolityce.pl". "
Co ciekawe, ja i reprezentujący mnie w tej sprawie mecenas Krzysztof Nowiński nie dowiedzieliśmy się o tym oficjalnie i na piśmie, tylko z zaprzyjaźnionego z władzą portalu "wPolityce". Tak to działa nad Wisłą" - komentuje Żulczyk.Pisarz nie przyznaje się do winy. "Nie zamierzam zachowywać się jak warszawska prokuratura i ustosunkowywać się teraz do tego, czy zarzuty są słuszne, czy nie. To sprawa między mną a moim adwokatem.
O tym, czy przyznaję się do winy, czy nie, dowie się najpierw sąd, a dopiero potem media, i te zwykłe, i te społecznościowe".
Dodaje "druga śmieszna sprawa - jestem, podejrzewam, pierwszym od bardzo dawna pisarzem w tym kraju, który stanie przed sądem za to, co napisał".
W kolejny poście Jakub Żulczyk wskazuje, że prezydent Duda również obrażał ludzi. Odnosi się do sytuacji, kiedy w trakcie kampanii prezydenckiej nazwał osoby LGBT "ideologią", odczłowieczając osoby nieheteronowmatywne. "
Pobicia i napaści na osoby LGBT są w Polsce na porządku dziennym.Jak dotąd, żadna prokuratura nie wystosowała przeciwko prezydentowi Dudzie żadnego aktu oskarżenia" - komentuje pisarz.(kb)
Kulturalniej - prostakami...
Ktoś jest słaby na umyśle....
jest debilem to obrażają się
za pisanie prawdy ???