Trójmiejski odłam grupy Homokomando został napadnięty podczas treningu. "W Parku Reagana w Gdańsku wpadła grupa 30 zamaskowanych mężczyzn. Chcieli nas zlać za promowanie 'ideologii LGBT'" - poinformowała grupa w mediach społecznościowych.
Na miejscu była dziennikarka portalu gazetaplus.pl Olga Machuta-Rakowska. Relacjonowała, że mężczyźni przybiegli, krzycząc "pedały je**ne". Część osób biorących udział w treningu zdążyła uciec, a kilku mężczyzn znalazło prowadzącego zajęcia i się na niego rzuciło.
"Agresorzy powalili go na ziemię, kopali, próbowali dusić. Uczestnicy spotkania ruszyli na pomoc i po chwili narodowcy zrezygnowali z dalszego ataku. Nie omieszkali obrzucić trenujących osób wyzwiskami. W spotkaniu uczestniczyło ośmioletnie dziecko – mężczyźni na szczęście nie zaatakowali go, pomimo, że chłopiec warczał do nich z groźną miną, chcąc bronić zaatakowanego Andrzeja" - opisywała Machuta-Rakowska.
"W wyniku ataku ucierpieli Andrzej i Przemek - liderzy naszego trójmiejskiego oddziału. Są obecnie na SORze, czekają na przeprowadzenie wszystkich niezbędnych badań. Sprawa została zgłoszona na policję. Jest to atak o charakterze terrorystycznym - napastnicy chcą nas zastraszyć, byśmy znów pochowali się w szafach, i bali się być sobą" - mówią przedstawiciele i przedstawicielki Homokomando.
Grupa deklaruje: "
NIE DAMY SIĘ ZASTRASZYĆ. Będziemy trenować dalej - tak, jak wcześniej. Będziemy dalej uczestniczyć w protestach w obronie praw człowieka, chodzić dumnie z tęczowymi flagami. Domagać się traktowania jak ludzie. Bo jesteśmy ludźmi, nie ideologią". Homokomando zapowiedziało także tworzenie nowych, lokalnych grup w całej Polsce.
Po homofobicznym ataku grupa zapowiada zwiększenie środków bezpieczeństwa. "P
ostawimy większy nacisk na bezpieczeństwo naszych treningów. Trenujemy bieganie, będziemy też trenować samoobronę; a także zrobimy trochę zmian w organizacji treningów, by były bezpieczniejsze".
Do sprawy odniosła się prezydentka Gdańska Aleksanda Dulkewicz: "
Uprawiający sport w parku Reagana, na oczach mamy i ośmioletniego chłopca, zostali napadnięci i pobici przez kilkunastu sprawców, dwie osoby przewieziono do szpitala. Wszystko wskazuje na to, że agresorzy zaatakowali na widok tęczowej flagi. Czuję wściekłość i wstyd. W moim ukochanym mieście żyją otwarci, życzliwi, szanujący się wzajemnie ludzie. W imię tych wartości apeluję – nie bądźmy obojętni. Agresorzy nie żyją przecież w próżni. Zatrzymajmy tę rozpędzającą się machinę nienawiści. Odebranie drugiemu człowiekowi poczucia bezpieczeństwa jest zamachem na jego godność i wolność, a na to nie może być zgody! Życzę poszkodowanym szybkiego powrotu do zdrowia. I ślę Wam, Waszym rodzinom, środowisku, wyrazy wsparcia i solidarności."(kb)
Homofobia zabija
Przez homofobów muszą teraz uczyć się samo obrony
Gorzej, jak kontrklub założy swój klub strzelecki.
Przecież wielu ludzi z RN czy ONR należy do paramilitarnych organizacji. Nie wiem czemu raczej nie mają broni, ale domyślam się, że warunki testów psychologicznych i niekaralności mogą ich nieco hm nie kwalifikować. Należenie do koła łowieckiego, LOKu, Strzelca itp. nie daje z automatu pozwolenia na broń. Jest tylko jednym z wymogów.
Gorzej, jak kontrklub założy swój klub strzelecki.
Zajebisty pomysł! Jakby tak kilku napastników zabili, to wtedy zobaczyliby co to jest prawdziwa homofobia.