Warszawska prokuratura
odmówiła wszczęcia postępowania dotyczącego przekazania pieniędzy przez Zbigniewa Ziobrę gminom, które nie dostały ich od Unii Europejskiej. Uznano, że nie popełniono w tej sprawie przestępstwa. Komisja Europejska odmówiła przyznania grantów z programu "Partnerstwo miast" sześciu polskim samorządom.
Są to gminy z uchwałami anty-LGBT. Pieniądze zostały przekazane z
Funduszu Sprawiedliwości, którego środki według założeń powinny być przekazywane na:
"- pomoc osobom pokrzywdzonym przestępstwem oraz osobom im najbliższym, zwłaszcza na pomoc medyczną, psychologiczną, rehabilitacyjną, prawną oraz materialną,
- pomoc postpenitencjarną osobom pozbawionym wolności, zwalnianym z zakładów karnych i aresztów śledczych oraz osobom im najbliższym, udzielaną przez zawodowych kuratorów sądowych oraz Służbę Więzienną,- działalność podejmowaną lub powierzoną przez Dysponenta Funduszu, mającą na celu wsparcie i rozwój systemu pomocy dla osób pokrzywdzonych przestępstwem i świadków oraz pomocy postpenitencjarnej, a także przeciwdziałanie przyczynom przestępczości"
Jak wskazuje
Krzysztof Śmiszek, który złożył zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa, decyzja prokuratury nie zawiera uzasadnienia. Poseł wskazuje, że podobna sytuacja miała miejsce, kiedy zgłosił podżeganie do przemocy
prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego za apel wzywający do "obrony kościołów" przed demonstracjami kobiet po wyroku Trybunału Konstytucyjnego ws. aborcji.
"Unia Europejska nie toleruje dyskryminacji i jej celem jest jej zwalczanie. Nieprzyznanie środków miastom, które łamią zasadę antydyskryminacji, jest jasnym sygnałem od Unii, że przyjmowanie kart anty-LGBT jest niezgodnie z prawem Unii i należy takie zachowania sankcjonować. Minister sprawiedliwości, rekompensując nieotrzymane przez samorządy środki, sprzeciwia się działaniu Unii i utrudnia urzeczywistnianie jej celów wynikających z Traktatów" - podkreśla Śmiszek.
Wesprzyj Queer.pl - najstarszy portal LGBT w Europie
Dziś bardziej niż kiedykolwiek potrzebujemy własnego głosu w Internecie. Daliśmy radę przez 24 lata - z Waszą pomocą przetrwamy także ten ciężki okres. Równocześnie utrzymanie takiego projektu jeszcze nigdy nie było tak trudne.
Zobacz jak wspomóc QUEER.PL
(jg)