"Stop dewiantom seksualnym" oraz "Good night left side" - takie naklejki pojawiły się na drzwiach Pauliny, aktywistki poznańskiej Grupy Stonewall, latem ubiegłego roku. Akcja miała miejsce podczas protestów solidarnościowych z Margot ze Stop Bzdurom. Paulina wraz ze swoją dziewczyną wywiesiła tęczową flagę na balkonie, co nie spodobało się innemu lokatorowi budynku.
"To było w sierpniu zeszłego roku. Były dwie takie sytuacje, dwa razy znalazłam naklejki na drzwiach. Oprócz naklejki z hasłem "stop dewiantom seksualnym" były też takie z przekreślonym sierpem i młotem i napisem "good night left side". Zgłosiłam to policji. W bloku jest też monitoring" - komentuje dla "Gazety Wyborczej" Paulina. "Wiem, kto to był. To mieszkaniec tego samego bloku, któremu nie spodobało się, że wywiesiłyśmy sobie na balkonie tęczową flagę. Dosłownie dwa dni później pojawiły się te naklejki" - dodaje.
Sprawcę udało się rozpoznać dzięki nagraniom z monitoringu.
Sąd Rejonowy Poznań-Nowe Miasto i Wilda w Poznaniu uznał oskarżonego za winnego znieważenia aktywistki, na podstawie art. 216 Kodeksu karnego. W treści wyroku jest napisane, że oskarżony "znieważył Paulinę pod jej nieobecność, lecz w zamiarze, aby zniewaga do niej dotarła, poprzez zamieszczenie na drzwiach jej mieszkania naklejek o treści »stop dewiantom seksualnym«".
Winny został skazany na osiem miesięcy pozbawienia wolności, został zobowiązując do podjęcia 240 godzin prac społecznych, w wymiarze 30 godzin miesięcznie oraz do pisemnych przeprosin aktywistki.
(kb)
Homofobia to zło
Trzeba edukować