W październiku 2019 roku
Rada Miasta Tomaszowa Mazowieckiego przyjęła Samorządową Kartę Praw Rodziny. Jest to jedna z dwóch homofobicznych uchwał przyjmowanych przez polskie samorządy obok tych sprzeciwiających się "ideologii LGBT", jednak z powodu jej nazwy można przeoczyć ukryte w niej przesłanie.
W dokumencie można przeczytać, że jest on wyrazem "ochrony rodziny, małżeństwa jako związku kobiety i mężczyzny, rodzicielstwa i macierzyństwa, prawa do ochrony życia rodzinnego, prawa rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami oraz prawa dziecka do ochrony przed demoralizacją".
Mimo że rok temu to właśnie prezydent Tomaszowa wraz z radnymi ze swojego komitetu zgłosili projekt uchwały, teraz Marcin Witko proponuje jej odwołanie, a w zamian przyjęcie dokumentu na temat równego traktowania. Swoją zmianę zdania w tej sprawie tłumaczy zamieszaniem medialnym i chęcią pozyskania Funduszy Norweskich.
Nowa uchwała miałaby zobowiązywać władze miasta m. in. do "prowadzenia działań na rzecz podnoszenia świadomości na temat równego traktowania, tolerancji oraz promowanie idei poszanowania wszystkich grup społecznych", a także "dążenie do integracji mniejszości etnicznych i narodowych ze środowiskiem lokalnym".
"Jestem to winny mieszkańcom naszego miasta. Szanuję zdanie radnych i absolutnie wiem jak ważne jest wsparcie rodziny. Dlatego proponuję nową, kierunkową uchwałę, w oparciu o którą zostaną przygotowane konkretne już zadania – będziemy je oczywiście konsultować z radnymi. Chodzi o to, by zapisy o wspieraniu rodzin nie zostawiały pola do nadinterpretacji" - wyjaśnia Witko.
W wyborach samorządowych Witko startował z własnego komitetu, ale miał poparcie Zjednoczonej Prawicy. Teraz radni PiS zapowiadają, że w czwartek zagłosują przeciwko odrzuceniu uchwały. Prezydent Tomaszowa może liczyć na głosy radnych KO, ale musi także przekonać członków swojego komitetu, co może nie być łatwe.
Wesprzyj Queer.pl - najstarszy portal LGBT w Europie
Dziś bardziej niż kiedykolwiek potrzebujemy własnego głosu w Internecie. Daliśmy radę przez 24 lata - z Waszą pomocą przetrwamy także ten ciężki okres. Równocześnie utrzymanie takiego projektu jeszcze nigdy nie było tak trudne.
Zobacz jak wspomóc QUEER.PL
"Rok temu składałem wniosek za przyjęciem Karty Praw Rodziny i jestem wszystkim radnym wdzięczny za jej poparcie. Nie widzę żadnych podstaw, by w tak krótkim czasie osąd radnych uległ zmianie w zakresie jej zasadności jak i jej brzemienia. Rozumiem, że na fali lewicowych protestów może to mieć jakiś populistyczny wydźwięk, ale nie ma żadnych merytorycznych argumentów" - mówił na październikowej sesji Jarosław Batorski, radny z KWW Andrzej Witko.
(jg)