Tydzień temu ogłosiliśmy konkurs, w którym mieliście i miałyście możliwość wygrania subskrypcji na LGBT Film Festival online oraz innych gadżetów od Outfilm. Odpowiedzi spłynęły do nas w ekspresowym tempie, jednak wygrać mogło tylko 5 osób. Dzisiaj przedstawiamy Wam najlepsze fragmenty zwycięskich wypowiedzi! Jednocześnie przypominamy o możliwości zdobycia plakatów z filmów "A potem tańczyliśmy" oraz "My dwie", które możecie odebrać u nas w Krakowie.
"Jeśli jednak miałbym się zdecydować na jeden film (i zdecydowałbym się uciec od sentymentalności) wybrałbym netflixowego "Alex Strangelove". Historia młodego chłopaka, który - będąc w związku z dziewczyną - łapie się na tym, że zaczyna ulegać urokowi nowego kolegi. Jego piękno polega na tym, że próżno tu szukać klasycznej tęczowej historii z unhappy-endem, gdzie na końcu związek się rozpada, ktoś jest zatłuczony na śmierć albo ucieka w nieszczęśliwy związek z osobą przeciwnej płci. Ten jest filmem dla każdego, w prosty sposób opowiadając historie z jakimi spotykałem się często. Ba, w pewnym momencie to mogła być moja historia. Bez martyrologii, bez czarno-białych postaci otwarcie mówiący o burzy dziejącej się w mózgu Alexa, którego pociąg do kolegi zaskakuje. Dodatkowo pokazuje sytuację z perspektywy jego dziewczyny, która jest co prawda jego przyjaciółką, jednak na przekór schematom nie potrafi sobie poradzić z orientacją chłopaka na pstryknięcie palca. Film potrafi wzruszyć, potrafi rozbawić, jest pięknym, lekkim filmem o dojrzewaniu, z tym, że główny bohater znajduje chłopaka, a nie dziewczynę. Świetny w swej prostocie, urzekający w swojej wyjątkowości i jakże potrzebny dla dojrzewającej młodzieży LGBT."
"Nie będę grzebać w odległych zakamarkach historii kina, bo choć wiele filmów zapisało się grubą, piękną kreską w moim sercu to "Na zawsze Laurence" w reżyserii Xaviera Dolana jest filmem najlepszym, pod każdym względem. I gdyby odrzeć go z najpiękniejszych kadrów, estetycznego majstersztyku, wyczucia formy i treści, muzyki pełniącej wręcz filarowy element, to zostaje historia, która jest tak ujmująca, że trudno znaleźć dla niej konkurencyjne dzieło. Miłość wymykająca się wszelkim kategoryzacjom, z jednej strony emanującą płciowością i jej granicami, z drugiej, totalnie je przekraczająca i ustanawiająca uczuciowy bezkres interpretacyjny - MIÓD. I historia drogi, drogi tej miłości, która oczyszcza, transformuje, przekracza samą siebie i wszelką podmiotowość - CUD. Za każdym razem odkrywam ten film na nowo, polecam każdemu!"
"Moim zdaniem najlepszy film LGBT to "Dumni i wściekli (Pride)" z 2014. Świetnie pokazuje, że ludzie mogą się dogadać i być solidarni w trudnych czasach oraz, że nie trzeba stosować przemocy by przekonać do siebie osoby o odmiennych poglądach. Najważniejszy jest upór, determinacja i wiara w lepsze jutro."
"Filmy LGBT często mówią o żalu, cierpieniu i samotności. "Samotny mężczyzna" robi to jednak tak sprawnie i tak artystycznie, że ciężko jest tego nie docenić. Porusza temat samotności, która pojawia się w życiu niespodziewanie i rozrywa naszą codzienność na kawałki. Mówi o spełniającej się obawie, która tkwi w każdym, kto jest szczęśliwy u boku drugiego człowieka: "On kiedyś może zniknąć z mojego życia". W "Samotnym mężczyźnie" ten ważny "ktoś" znika. Znika ostatecznie, znika nagle, znika tak gwałtownie, że rozbija wszystkie filary dotychczasowej codzienności. Jest to jednak film, który daje wiele nadziei. Prezentuje kolejne etapy żałoby i powolne wychodzenie z niej. Przedstawia najtrudniejszą część walki z przemijaniem: godzenie się z nim. Nie jest to jednak obraz płytki, pospolity. Twórcy filmu odnoszą się do psychologicznych aspektów wszystkich przywołanych przeze mnie emocji. Rozumieją je. Rozumieją je tak dobrze, że potrafią przekształcać je w przekaz artystyczny. Taki, którego doświadczenie zostaje z nami na długo."
Wesprzyj Queer.pl - najstarszy portal LGBT w Europie
Dziś bardziej niż kiedykolwiek potrzebujemy własnego głosu w Internecie. Daliśmy radę przez 24 lata - z Waszą pomocą przetrwamy także ten ciężki okres. Równocześnie utrzymanie takiego projektu jeszcze nigdy nie było tak trudne.
Zobacz jak wspomóc QUEER.PL
"Kino LGBT szczęśliwie jest bardzo zróżnicowane, nie mniej niż cała społeczność. Dzięki temu każdy może znaleźć w nim coś dla siebie - często analogię najbliższej rzeczywistości. Tym trudniej jest mi wskazać ten jedyny - stąd pokuszę się o TOP 3. W moim zestawieniu podium zamyka film "Konstytucja" Rajko Grlićia - dostrzegam w nim bowiem rozterki i sprzeczności targające głównym bohaterem i które stanowią analogię do obecnej sytuacji w Polsce. Drugie miejsce przyznałbym utworowi "Sekretna Miłość" w reżyserii C. Bolan. Opowiada bowiem o historii jakich wiele wokół nas - i tych bardziej rozsławionych jak choćby związek Jerzego Waldorfa jak i tych bliższych nam osobiście. Na szczycie podium postawiłbym dość oczywistą "Tajemnicę Brokeback Mountain". Nie tylko z uwagi na liczne nagrody, ale przede wszystkim dlatego że film ten stanowił w mojej ocenie kamień milowy w otwartej dyskusji dot. problemu homofobii. By nie było zbyt przyziemnie, wisienką na torcie niech będzie osławiona scena pocałunku"
A jaki jest Wasz ulubiony film LGBT i dlaczego?
(red)