Po wyborach prezydenckich wygranych przez Andrzeja Dudę i całej nagonce, jaką politycy PiS rozpętali wokół społeczności LGBT, wiele osób zaczęło rozważać emigrację lub tylko przyspieszyło to ich wcześniejsze plany wyjazdu. Również kilka znanych postaci chce wyjechać zagranicę, wśród nich są Piotr Grabarczyk, Jacek Dehnel czy Manuela Gretkowska.
Piotr Grabarczyk postanowił wyjechać do Barcelony ze swoim partnerem. Dziennikarz przyznaje, że o przeprowadzce zaczął myśleć podczas kampanii wyborczej, słuchając homofobicznych wypowiedzi i propozycji ustaw.
"Tak naprawdę na tym zależy mi najbardziej, żeby nie musieć budzić się z niepewnością „co wydarzy się kolejnego dnia” i jaką kolejną wypowiedź polityka usłyszę, bądź propozycję ustawy. (...) Nie chce codziennie słyszeć busów, które z głośników nagłaśniają, że geje to pedofile. Nie żyć w takiej codzienności i nie chcę się obudzić kiedyś w takim kraju, który wprowadza rosyjskie rozwiązania, jeśli chodzi o społeczność LGBT" - mówi Grabari.Z kolei Jacek Dehnel wyjechał razem ze swoim mężem na początku roku na stypendium do Berlina. Po wyborach chce szukać kolejnych opcji "zaczepienia się" gdzieś na dłużej. Pisarz przyznaje, że robi to już od 2015 roku, jednak chęć wyjazdu wzrasta z każdym rokiem.
"Co nie znaczy, że nie będziemy odwiedzać kraju; obaj mamy tam rodziny, przyjaciół, bliskich. A poza tym ja mam rocznie po 50–60 spotkań z czytelnikami, z czego większość w Polsce. Ale oczywiście nie wiadomo, co będzie dalej – np. ustawa o „zakazie propagowania homoseksualizmu” w instytucjach państwowych oznaczałaby, że nie mogę na spotkaniach w bibliotece czytać wierszy miłosnych ani fragmentów „Ale z naszymi umarłymi”" - mówi Dehnel.
Wesprzyj Queer.pl - najstarszy portal LGBT w Europie
Dziś bardziej niż kiedykolwiek potrzebujemy własnego głosu w Internecie. Daliśmy radę przez 24 lata - z Waszą pomocą przetrwamy także ten ciężki okres. Równocześnie utrzymanie takiego projektu jeszcze nigdy nie było tak trudne.
Zobacz jak wspomóc QUEER.PL
Wyjazd od razu po wyborach zapowiedziała także Manuela Gretkowska. Pisarce udało się szybko sprzedać dom i w pierwszej kolejności planuje wyjazd do Szwecji. Ma już dość władzy PiS, a jak sama podkreśla, pisać książki można z każdego miejsca na świecie.
"Nie jest to już jej pierwszy wyjazd z Polski. "Wtedy mówiłam, że uciekam. Teraz mówię, że godnie spier***am" - mówi dobitnie Gretkowska.
(jg)
Zgadzam się w 100%, ja już of 1,5 roku żyje w normalnym kraju, mam chłopaka, planujemy ślub i wspólne życie. To jest niemożliwe w polsce
Ale celebrytów - jak wspomniałem - najlepiej podsumował 'Kazik'.
Myślę, że nie tylko 'celebryci' zaczną stąd wyjeżdżać.
Albo się jest 'celebrytą' (wpuszczającym w społeczeństwo idee i recepty rozwiązania problemów), albo 'zwykłym' człowiekiem. Nie można raz tak, raz tak - w zależności jak wygodniej.
Nawiasem mówiąc Harvey Milk nie był celebrytą. On by nie wyjechał.
Gdy Lenin na emigracji w Szwajcarii czy Francji niekiedy głodował, cały czas walczył o sprawę socjalizmu i komunizmu. Dziś wyjeżdżający (lub zapowiadający medialnie wyjazd) celebryci jadą nie walczyć, ale w dalszym ciągu robić kasę, bo tu zaczyna być już trudno.
Kazimierz 'Kazik' Staszewski śpiewał kiedyś, że 'wszyscy artyści to prostytutki'. Którą to prawie powszechną prawdę w końcu sam sobą pokazał. Dziś 'uciekający' są dla mnie niczym innym.
Jak zobaczy to otworzy rynek pracy dla kolejnych krajów biedniejszych od Polski i tez im zaproponuje obywatelstwo.
Jeszcze się ucieszą, że ich przeciwnicy wyjadą i będą mieli większe pole do popisu.
Nie mam z tym problemu, Polska dla Rosjan czy coś, dla nich pewnie będzie tu lepiej.
Ja bym się uparła że nie. Zła sytuacja finansowa i wysokie podatki to efekt dopuszczania złego rządu do władzy. Ciężko brać mi za to winę bo głosować miałam tylko jedną okazję, poprzednim razem nie miałam jeszcze 18 lat. Z roku na rok coraz pewniejsza jestem tego że Polacy mieliby lepiej pod zaborami niż w takim chlewie jak teraz.
Jeśli czujesz przywiązanie do jakiegokolwiek kraju to tak, ja państwa traktuję jak marki i przywiąywanie do nich widze jako głupotę. Dziwi mnie że ludzie nie traktują państw jak hoteli, ponieważ na takie traktowanie zasługują w obecnych czasach, niezależnie od tego czy prowadzą się dobrze czy nie.