50,4% dla Andrzeja Dudy i 49,6% dla Rafała Trzaskowskiego przy frekwencji 69% - to wynik sondażu exit poll przeprowadzonego przez IPSOS dla TVN, Polsatu i TVP. Co to oznacza? Na dokładniejszą prognozę będziemy musieli jeszcze poczekać mniej więcej do pierwszej w nocy - wtedy poznamy wyniki tzw. late poll. Podczas, gdy sondaż exit poll uwzględnia wyłącznie dane pozyskiwane w ciągu dnia wyborów bezpośrednio od wyborców, to wyniki late poll zawierają także ostateczne wyniki losowo wybranych komisji wyborczych. Sondaż exit poll posiada margines błędu 2 pp, natomiast late poll już tylko 0,5 pp. Jeśli różnica między kandydatami będzie mniejsza niż 0,5 pp, wtedy zwycięzcę poznamy dopiero w poniedziałek lub wtorek po ogłoszeniu oficjalnych wyników wyborów.
W nocy z niedzieli a poniedziałek także Państwowa Komisja Wyborcza będzie publikowała szczątkowe wyniki. Pierwsze spływają dane z małych komisji wyborczych: to miasteczka do 20.000 mieszkańców i wioski. Tutaj zdecydowanym faworytem jest Andrzej Duda, więc pierwsze szczątkowe wyniki będą mówiły o jego zwycięstwie. Na końcu dotrą wyniki dużych miast - tutaj Trzaskowski może liczyć na większe poparcie.
(ro)
Niedziela, 28.06.2020 Wybory 2020: Trzaskowski i Duda w drugiej turze, Biedroń 2,9%
Poniedziałek, 13.07.2020 Nic się nie stało, Polacy nic się nie stało
Środa, 08.07.2020 Syn Gowina głosuje na Trzaskowskiego! Namawia też do tego innych
Sobota, 04.07.2020 Oliwa do ognia: nie czas żałować adopcji, gdy giną młodzi ludzie
Środa, 26.07.2017 Biedroń na czele w kolejnym prezydenckim sondażu
Ja tej mitycznej biedy za PO to jakoś nie doświadczyłem xD Przykro mi.
Tak, tak, tak. Ja rozumiem, że to pewnie kwestia tego, gdzie się mieszka, co się robi itd. i ja się nie uważam za reprezentatywnego.
Tylko że sorry, ale nie będę się przejmował innymi, bo doskonale wiem, że inni się nie przejmują mną. I to akurat, obawiam się, jest reprezentatywne podejście.
Nawiasem mówiąc w tym tkwi źródło sukcesu programu 500+. To są konkretne pieniądze dane sporej ilości ludzi. Beneficjentów nie obchodzą żadne solidarności społeczne, socjalizmy, państwa prawa, czy demokracje. Grunt że dostali kasę i nie podnieśli im podatków.
Uprzedzając głosy oburzenia: tak będę krytykował mentalność przeciętnego wyborcy PiS, przeciętnego Polaka, przeciętnego „Janusza”. Mam do tego prawo, a moja krytyka nie jest hejtem.
Ty nie, ktoś inny tak. Mniejszość nie, większość tak. Reprezentatywna grupa tak, skoro wybrano PIS i takiego prezydenta. Nikogo tez nie obchodzi Twoj los i podejscie do sprawy, a na pewno wiekszosci reprezentatywnych. Ty nie jestes reprezentatywny. Jak moze byc mniejszosc reprezentacją wiekszosci? Pojecia Ci sie pomylily.
Bedziesz hejtowal, ale sam nic madrzejszego nie wymysliles, nie polaku.
Przeczytaj jeszcze raz uważnie, bo ja właśnie to napisałem, że nie jestem reprezentatywny.
A teraz najlepsze: mam to w d*pie.
Nie zamierzam się „dokrajać”, żeby pasować do większości. Wolność jest nie po to, żeby wszyscy rozumowali tak samo, tylko właśnie po to, żeby był pluralizm.
Jak na razie to jedynie Ty tutaj hejtujesz i wypraszam sobie takie insynuacje na poziomie Kaczyńskiego. Mam prawo do merytorycznej krytyki i kropka. Tu nawet nie chodzi o konstytucję, a o asertywność.
A ja mam w dupie to co napisałeś i do widzenia.
Ja tej mitycznej biedy za PO to jakoś nie doświadczyłem xD Przykro mi.
Tak, tak, tak. Ja rozumiem, że to pewnie kwestia tego, gdzie się mieszka, co się robi itd. i ja się nie uważam za reprezentatywnego.
Tylko że sorry, ale nie będę się przejmował innymi, bo doskonale wiem, że inni się nie przejmują mną. I to akurat, obawiam się, jest reprezentatywne podejście.
Nawiasem mówiąc w tym tkwi źródło sukcesu programu 500+. To są konkretne pieniądze dane sporej ilości ludzi. Beneficjentów nie obchodzą żadne solidarności społeczne, socjalizmy, państwa prawa, czy demokracje. Grunt że dostali kasę i nie podnieśli im podatków.
Uprzedzając głosy oburzenia: tak będę krytykował mentalność przeciętnego wyborcy PiS, przeciętnego Polaka, przeciętnego „Janusza”. Mam do tego prawo, a moja krytyka nie jest hejtem.
Ty nie, ktoś inny tak. Mniejszość nie, większość tak. Reprezentatywna grupa tak, skoro wybrano PIS i takiego prezydenta. Nikogo tez nie obchodzi Twoj los i podejscie do sprawy, a na pewno wiekszosci reprezentatywnych. Ty nie jestes reprezentatywny. Jak moze byc mniejszosc reprezentacją wiekszosci? Pojecia Ci sie pomylily.
Bedziesz hejtowal, ale sam nic madrzejszego nie wymysliles, nie polaku.
Przeczytaj jeszcze raz uważnie, bo ja właśnie to napisałem, że nie jestem reprezentatywny.
A teraz najlepsze: mam to w d*pie.
Nie zamierzam się „dokrajać”, żeby pasować do większości. Wolność jest nie po to, żeby wszyscy rozumowali tak samo, tylko właśnie po to, żeby był pluralizm.
Jak na razie to jedynie Ty tutaj hejtujesz i wypraszam sobie takie insynuacje na poziomie Kaczyńskiego. Mam prawo do merytorycznej krytyki i kropka. Tu nawet nie chodzi o konstytucję, a o asertywność.
'Rok 2019 przyniósł poprawę sytuacji materialnej gospodarstw domowych w Polsce, co znalazło odzwierciedlenie w niewielkim spadku zasięgu ubóstwa ekonomicznego, w tym ubóstwa skrajnego (z ok. 5% w 2018 r. do do ok. 4% w 2019 r.). Spadek ubóstwa skrajnego dotyczył przede wszystkim gospodarstw domowych najbardziej zagrożonych ubóstwem, tj. gospodarstw domowych utrzymujących się głównie ze świadczeń społecznych (innych niż emerytury i renty) oraz gospodarstw z co najmniej 3. dzieci poniżej 18 roku życia, mieszkańców wsi i małych miast.'
Tyle, że w 2018 r. tenże sam GUS poinformował, że wzrósł zasięg ubóstwa ekonomicznego w Polsce:
'Główny Urząd Statystyczny opublikował wskaźniki dot. zasięgu ubóstwa skrajnego, relatywnego oraz ustawowego. Po 3 latach spadków w pierwszych dwóch kategoriach i roku w ostatniej, w 2018 r. we wszystkich przypadkach odnotowano wzrosty:
•ubóstwo skrajne zwiększyło się do 5,4% z 4,3% przed rokiem
•ubóstwo relatywne wzrosło do 14,2% z 13,4% rok wcześniej
•ubóstwo ustawowe poszerzyło się do 10,9% z 10,7% w 2017 r.'
Czyli w NAJLEPSZYM wypadku mamy powrót do stanu poprzedniego, a nie spadek.
Osobną kwestią jest liczenie wskaźników, niesłychanie zmanipulowane. Np. poziom oficjalnej inflacji ma się nijak do tego, co każdy obserwuje we wspomnianym warzywniaku. Do tego dochodzą ubodzy pracujący, biedni emeryci itd.
I to jest w istocie groźne. Dla nas, LGBT+.
Za czasów PO była bieda i brak praw. Teraz jest bogactwo i brak praw. Lepiej mieć choć jedno z dwojga czy żadnego? Wg @shingao to drugie, bo przecież żyjemy dla idei, nawet gdy nie dożyjemy jej realizacji.
W Polsce AD 2020 nie ma żadnego bogactwa powszechnego. Są enklawy bogactwa. Bogactwa dla nielicznych.
'Społeczna wrażliwość' PiS to mit, w który 'się wierzy' powszechnie dzięki sprawnej propagandzie. Propaganda, to akurat to, co faszystom się udało. Wystarczy jednak popatrzeć na dane statystyczne, by obraz robił się daleko bardziej szary. A najlepiej pojechać np. pod Białystok, i porozmawiać z ludźmi.
Bardziej jednak są smutne i niepokojące umizgi Trzaskowskiego do wyborców Bosaka - że podzielają tę samą wizję gospodarczą. Bo faktycznie: podzielają. Ten sam agresywny, neoliberalny kapitalizm, wyzyskujący pracowników, którego nawet Jeffrey Sachs dziś nie popiera.
Moze w III sorcie do ktorego nalezysz nie ma. Nie wypowiadaj sie za wszystkich. Przeciez I i II sortowi sie tak dobrze wiedzie! Mają same „+”: 500+, 300+, „13+”, bony turystyczne, zyc nie umierac! Bogactwo! Sami przyznaja ze lepiej im sie zyje za PISU niz za PO, ja slysze to codziennie w tv i na ulicach, w busach i na przystankach!
Ja tej mitycznej biedy za PO to jakoś nie doświadczyłem xD Przykro mi.
Tak, tak, tak. Ja rozumiem, że to pewnie kwestia tego, gdzie się mieszka, co się robi itd. i ja się nie uważam za reprezentatywnego.
Tylko że sorry, ale nie będę się przejmował innymi, bo doskonale wiem, że inni się nie przejmują mną. I to akurat, obawiam się, jest reprezentatywne podejście.
Nawiasem mówiąc w tym tkwi źródło sukcesu programu 500+. To są konkretne pieniądze dane sporej ilości ludzi. Beneficjentów nie obchodzą żadne solidarności społeczne, socjalizmy, państwa prawa, czy demokracje. Grunt że dostali kasę i nie podnieśli im podatków.
Uprzedzając głosy oburzenia: tak będę krytykował mentalność przeciętnego wyborcy PiS, przeciętnego Polaka, przeciętnego „Janusza”. Mam do tego prawo, a moja krytyka nie jest hejtem.
Ty nie, ktoś inny tak. Mniejszość nie, większość tak. Reprezentatywna grupa tak, skoro wybrano PIS i takiego prezydenta. Nikogo tez nie obchodzi Twoj los i podejscie do sprawy, a na pewno wiekszosci reprezentatywnych. Ty nie jestes reprezentatywny. Jak moze byc mniejszosc reprezentacją wiekszosci? Pojecia Ci sie pomylily.
Bedziesz hejtowal, ale sam nic madrzejszego nie wymysliles, nie polaku.
Bo mocno rozchodzi się o pieniądze - ale tak szczerze co nam z tych pieniędzy kiedy trzeba żyć w ukryciu i oglądać się za siebie czy czasem nie dostanie się pałką w głowę za to kim się jest. Właśnie te pieniądze o których mowa w polityce niszczą społeczeństwo. Dlaczego? A no właśnie dlatego że taka matka która jest tolerancyjna a ma nwm trójkę dzieci i ma do wyboru - pomoc i dotacje vs związki partnerskie - to wiadomo że wybierze to pierwsze dla swoich dzieci.
I dotąd się zgadzam.
A tutaj nie. Przyczyną wkładania ludzi do jednego wora nie są pieniądze. Przyczyną jest to, że ludzie nie zdają sobie sprawy z tego, że myślą stereotypami. Stereotypy nie są same w sobie złe, bo pozwalają uporządkować sobie rzeczywistość. Zła jest bezmyślna wiara w nie, oraz wyciąganie wniosków o pojedynczych jednostkach na podstawie zachowań typowych dla większości.
Uważam, że taka postawa, jak opisana w Twoim przykładzie, zasługuje na potępienie. Postawa, w żadnym razie człowiek! Odpowiedzialna matka musi też brać pod uwagę, czy chce, aby jej dzieci żyły w kraju demokratycznym, czy może woli żeby w przyszłości dostały po łbie od policji, bo ich "styl życia" będzie niezgodny z partyjną linią. Patrzenie tylko na pieniądze to jest rozumowanie dziadowskie i prowadzi do dziadowskiego życia, w dziadowskim państwie.
Ja nawet rozumiem skąd się taka mentalność bierze. Dlatego nie potępiam ludzi, którzy ją reprezentują. Ale to zrozumienie nie zmienia faktu, że przykładowa "tolerancyjna matka" na dłuższą metę działa na niekorzyść własną i własnych dzieci, łudząc się krótkoterminowymi korzyściami.
Ja bym wolał, żeby Polki i Polacy wreszcie się nauczyli, że nie każda sytuacja, gdy państwo odebrało im pieniądze jest zła. Np. kiedy pobiera się pieniądze w podatkach na sprawną służbę zdrowia, to nie jest to strata. A wiele Polek i Polaków tak to postrzega, bo interesują ich krótkotrwałe korzyści pokroju programu 500+.
Czemu z góry zakładasz, że matka z 3 dzieci potrzebuje wsparcia państwa? I to w dodatku w gotówce?
To był tylko przykład.
Czemu z góry zakładasz, że matka z 3 dzieci potrzebuje wsparcia państwa? I to w dodatku w gotówce?
Bo mocno rozchodzi się o pieniądze - ale tak szczerze co nam z tych pieniędzy kiedy trzeba żyć w ukryciu i oglądać się za siebie czy czasem nie dostanie się pałką w głowę za to kim się jest. Właśnie te pieniądze o których mowa w polityce niszczą społeczeństwo. Dlaczego? A no właśnie dlatego że taka matka która jest tolerancyjna a ma nwm trójkę dzieci i ma do wyboru - pomoc i dotacje vs związki partnerskie - to wiadomo że wybierze to pierwsze dla swoich dzieci. I zaraz będzie gadanie ale ona zrobiła dzieci dla 500+, guzik prawda bo ludzie są przeróżni i oto kolejny problem właśnie przez te pieniądze też ludzi wkłada się do jednego wora.
I nic nie zrobimy z tym do puki polityka będzie zastraszać tym że odbiorą pieniądze - co miało miejsce na tych wyborach i mocnej propagandzie która też miała miejsce.
Wolał bym by to było wypośrodkowane.
No ale niestety dla niektórych tylko ten hajs w głowach..
I to debatowanie co lepsze PO czy PIS - tak naprawdę to jedno i to samo szambo.
Do puki te truposze są w sejmie nic się nie zmieni. Ja też tego nie rozumiem czemu ich nie wywalą i nie zrobią miejsca młodszym. Ale nie siedzą z tym ograniczonym myśleniem i najlepiej dla nich by było jak by to karteczki wróciły.. Masakra.