Parlament w Rumunii wprowadził nową ustawę dotyczącą nauczania, w której zakazuje "dopuszczania się czynności związanych z rozpowszechnianiem teorii oraz poglądów na temat tożsamości płciowej, według których jest ona odrębna od płci biologicznej". Oznacza to, że nauki z zakresu gender studies będą nielegalne w tym kraju. Studenci i wykładowcy protestują.
Nie tylko w Polsce słowo "gender" prowadzi negatywne skojarzenia, jak również sam kierunek gender studies, który u nas najczęściej tłumaczy się jako studia nad społeczno-kulturową tożsamością płciową. Parlament Rumunii, bez konsultacji z opinią publiczną, wprowadził zakaz nauczania w zakresie studiów z gender studies.
"16. czerwca 2020 roku Parlament Rumunii zatwierdził nową ustawę dot. edukacji - dokument zakazujący “dopuszczania się czynności związanych z rozpowszechnianiem teorii oraz poglądów na temat tożsamości płciowej, według których jest ona odrębna od płci biologicznej” w szkołach i na uczelniach wyższych" - podaje Generacja Nic, odpowiedzialna za zorganizowanie pokojowej manifestacji w Krakowie.
Jak wskazuje organizacja: "Ustawa napotkała ogromny sprzeciw - szczególnie ze strony wykładowców i studentów. Wielu dydaktyków już na wstępie odmówiło stosowania się do nowych zasad. Niektóre uczelnie wyraziły zaniepokojenie zakazem dostępu do wiedzy akademickiej - wielu wykładowców uważa, iż jest to próba wprowadzania cenzury i kontrolowania edukacji przez rząd w większym niż dotychczas stopniu, jak również atak na niezależność placówek edukacyjnych i wolność słowa".
O proteście pisała Rzeczpospolita. Jak podają - kilkaset osób wzięło udział w proteście pod siedzibą prezydenta Klausa Iohannisa. Kara za nauczanie o społeczno-kulturowej tożsamości płciowej miałaby wynosić 11 tys. dolarów.
"Ten projekt ustawy chce usunąć nas z przestrzeni publicznej" - komentuje dla Rzeczpospolitej Luca, 24-letni aktywista LGBT, który pomógł zorganizować protest. "Musimy pokazać, że istniejemy i że nie możemy... zostać wymazani" - dodaje.
(kb)
Są zawody takie jak prawnik, sędzia czy lekarz gdzie bez edukacji nie masz szans dostać pracy, oraz takie, gdzie papierek z uczelni ułatwia dostanie pracy.
Ale czemu ta bifobia? Zupełnie, jakby bycie biseksualistą było czymś "fe"? Co, biseksualiści są okej tylko, jak są w związkach z osobami tej samej płci? 0_O
...? 0_O
Dlaczego więc ja nie mam takich doświadczeń? Znam kilku bi którzy uważają że geje powinni siedzieć cicho i o nic nie prosić. Wystarczy!
Uniwersytet zbirów otworzył nowy wydział do organizowania nienawiści. I nic w tym nowego.
Szubrawców, których ostatecznym schronieniem jest już niekoniecznie patriotyzm, nie da się pokonać w pojedynkę (czy w pojedynki, bo zagrożonych grup jest więcej). I nie da się recydywy faszyzmu zwalczyć w imię obrony stanu sprzed (PiS, pandemii, czy czegokolwiek takiego). Współdziałać i tworzyć siłę można tylko w imię celu pozytywnego.
Ale czemu ta bifobia? Zupełnie, jakby bycie biseksualistą było czymś "fe"? Co, biseksualiści są okej tylko, jak są w związkach z osobami tej samej płci? 0_O
...? 0_O