"Nie będziemy prosić o równe prawa, mamy prawo ich żądać"
"Nie będziemy prosić o równe prawa, mamy prawo ich żądać. Oni chcą, żebyśmy dostosowali się do tego, czego oni oczekują, żebyśmy schowali tych, którzy są bardziej kontrowersyjni. To jest gówno prawda! Nie mamy takiego obowiązku" - mówił podczas poznańskiej manifestacji Mateusz Sulwiński, prezes grupy Stonewall.
"Być może wydaje wam się, że my jesteśmy tutaj dla nich, by im coś udowodnić. Nie. My jesteśmy tu przede wszystkim dla siebie, żeby pokazać, że jesteśmy solidarni i solidarne ze sobą. Nie organizujemy tych marszów, żeby kogoś do czegoś przekonać. Organizujemy je, żeby każda osoba mogła uwierzyć w to, że może być szczęśliwa. Nie będziemy prosić o równe prawa, mamy prawo ich żądać. Oni chcą, żebyśmy dostosowali się do tego, czego oni oczekują, żebyśmy schowali tych, którzy są bardziej kontrowersyjni. To jest gówno prawda! Nie mamy takiego obowiązku" – mówił podczas manifestacji Mateusz Sulwiński, prezes Grupy Stonewall.
W czwartek, w Poznaniu zgromadziło się nawet kilkaset osób, aby zamanifestować swój sprzeciw, wobec narracji władzy i walczącego o reelekcję Andrzeja Dudy, który dehumanizuje ludzi, nazywając ich "ideologią". Na spotkaniu pojawiły się nie tylko osoby LGBT+, ale także ich sojusznicy i sojuszniczki. Koalicję Obywatelską reprezentował Franciszek Sterczewski.

"Nieprzypadkowo spotykamy się pod Lokum, bo to serce naszej poznańskiej społeczności. Miejsce, w którym każdy może poczuć się bezpiecznie. Wierzymy, że takim miejscem może być cała Polska. Spotykamy się dziś, żeby zaprotestować przeciwko wypowiedziom polityków. Prawicowi politycy wmawiają nam, że jesteśmy gorsi, ale my nie pozwolimy na to, żeby nas opluwano" – mówiła Sue Beel ze stowarzyszenia Grupa Stonewall. "Prezydent tego kraju kłamie, że nie wiedział o zamieszkach w Białymstoku. Tego prezydenta nie obchodzą dramatyczne losy młodych ludzi. Panie prezydencie, skorzystamy z naszego prawa, żeby zakończyć tę farsę i pozbawić pana urzędu, którego sprawowania nie jest pan godny" - dodała.
"Jesteśmy w najpiękniejszym miejscu w Polsce. To wzruszające widzieć was tu wszystkich. Ludzie z Wiejskiej próbują nam mówić, kto jest człowiekiem, kto nie, kto jest ideologią, a kto nie. To jest niesłychane, to aberracje. To wielki kontrast wobec tego, ilu wspaniałych ludzi widzę w tym miejscu" – mówił Franciszek Sterczewski. – "Jestem w tej uprzywilejowanej grupie osób hetero, ale jestem z wami, zawsze będę. Podziwiam to, że tu jesteście i macie odwagę walczyć o swoje prawa" - dodawał.
Sterczewski dodał: "Jako polityk przepraszam. Przepraszam was wszystkich za to, że musicie tego słuchać. Dziękuję wam za to, że dajecie radę, że mimo wszystko wytrzymujecie w tym kraju".
(kb)