Sara Hegazy, egipska aktywistka, w wieku 30 lat popełniła samobójstwo. Trzy lata temu została aresztowana i osadzona w więzieniu, gdzie torturowano ją za "propagowanie seksualnych dewiacji". Następnie uzyskała azyl w Kanadzie, jednak nie poradziła sobie z depresją po traumatycznych wydarzeniach.
Sara Hegazy w niedzielę odebrała sobie życie, zostawiając odręcznie napisaną po arabsku notatkę, w której prosi swoich bliskich o wybaczenie.
"Dla mojego rodzeństwa - starałam się znaleźć odkupienie i nie udało mi się, wybaczcie mi. Dla moich przyjaciół - doświadczenie [podróż] było trudne i jestem zbyt słaba, aby się temu oprzeć, wybaczcie mi.
Dla świata - byłeś w dużej mierze okrutny, ale wybaczam".
Egipska aktywistka przykuła uwagę egipskich władz w październiku 2017 roku, kiedy trzymała tęczową flagę na koncercie Mashrou Leila w Kairze. Główny wokalista zespołu Hamed Sinno jest ujawnionym gejem i orędownikiem praw LGBT+ w Libanie.
"To był akt wsparcia i solidarności… dla wszystkich, którzy są uciskani" - powiedziała później w wywiadzie dla NPR.
"Z dumą trzymaliśmy flagę. Nie wyobrażalibyśmy sobie reakcji społeczeństwa i państwa egipskiego. Dla nich byłam przestępcą - kimś, kto chciał zniszczyć moralną strukturę społeczeństwa".
Ten rzadki pokaz publicznego poparcia dla społeczności LGBT+ wywołał sprzeciw w kraju w większości muzułmańskim.
Hegazy została natychmiast aresztowana i oskarżona o "promowanie dewiacji seksualnej i rozpusty" i skazana na trzy miesiące więzienia. Tam cierpiała z powodu okropnych pobić i znęcania się innych więźniów, podczas gdy funkcjonariusze więzienia brutalnie napadali i torturowali ją prądem.
Po uwolnieniu z więzienia Hegazy otrzymała azyl w Kanadzie, ale nadal cierpiała na PTSD i depresję spowodowaną traumatycznym więzieniem.
"Więzienie mnie zabiło. Zniszczyło mnie" - powiedziała po ucieczce.Jej śmierć i notatka zostały później potwierdzone przez jej prawnika Khaleda Al-Masry'ego,
a inni działacze składają jej hołd za pomocą hashtaga #RaiseTheFlagForSarah.(jg)
Też wielka tragedia : <