"PiS stara się sięgać do najbardziej konserwatywnych, nietolerancyjnych elementów"
"Jesteśmy w dalszym ciągu bardzo konserwatywnym społeczeństwem, gdzie te środowiska są i muszą walczyć o swoje prawa, bo spotyka ich bardzo wiele przykrości, dyskryminacji, niezrozumienia" - mówi Aleksander Kwaśniewski o polskich środowisku LGBT+.
Aleksander Kwaśniewski był gościem programu "Kropka nad i" w TVN24. Były prezydent ocenił kampanię ubiegającego się o reelekcję Andrzeja Dudy i pochylił się zwłaszcza nad kwestią osób LGBT.
"To jest problem od początku do końca wymyślony. Ideologii LGBT jako takiej nie ma. Są środowiska LGBT, które nie stanowią w najmniejszym stopniu w żadnym kraju większości, a w Polsce tym bardziej. My jesteśmy w dalszym ciągu bardzo konserwatywnym społeczeństwem, gdzie te środowiska są i muszą walczyć o swoje prawa, bo spotyka ich bardzo wiele przykrości, dyskryminacji, niezrozumienia" - stwierdził Kwaśniewski.
"To i tak w ostatnich latach zmieniło się na korzyść, ale PiS stara się sięgać do najbardziej konserwatywnych, nietolerancyjnych elementów. Dzisiaj ktoś, kto mówi, że naszym problemem jest LGBT, że musimy walczyć z ideologią LGBT i z tego czyni główne hasło wyborcze, albo jest oderwany od rzeczywistości, albo jest tak cyniczny, że wie, że ludzie nie rozumiejąc za bardzo czym jest ta ideologia LGBT, na wszelki wypadek będą głosować na nich" - dodaje polityk.
Kwaśniewski demaskuje również podstawę polityki PiS. Wskazuje na budowanie przez Kaczyńskiego podziałów i opieraniu na nich swojej potęgi.
"Pomysłem Jarosława Kaczyńskiego od początku jego obecności w polityce jest dzielenie, jest budowanie konfliktów, jest szukanie linii sporu, jest cały czas pokazywanie, że my jesteśmy lepsi, a tamci są gorsi, niewarci zaufania. Przez wiele lat mu się nie udawała ta koncepcja, bo przegrywał, ale przez ostatnie pięć lat od 2015 roku wygrywa, cały czas przedstawiając nam wyimaginowanego wroga. Tym wrogiem byli migranci, których w Polsce nie było, tym wrogiem były środowiska LGBT, tym wrogiem były tak zwane elity, różne były koncepcje" - twierdzi były prezydent.
(kb)
Więcej niż 90% platformy, więcej niż około 80% polityków - poparł nas w TV. Tragicznie to wygląda
Na każdym kroku trzeba przypominać że przede wszystkim jesteśmy częścią społeczeństwa, Polakami. Nie jesteśmy grupą reprezentującą interesy innych państw (w przeciwieństwie do np. ludzi Watykanu).