"Byłem tak przerażony, że bałem się nawet, kiedy pierwszy raz zostałem nominowany do nagrody Emmy. Bałem się przede wszystkim tego, że to może zaszkodzić naszej ogromnej telewizyjnej produkcji" - mówi o byciu gejem James Parson, znany z roli Sheldona Coopera w "Teorii wielkiego podrywu". Aktor po latach wraca do swojego coming out-u i tego, jakie miał dla niego znaczenie.
Fanom i fankom
"Teorii wielkiego podrywu" nie trzeba przedstawiać Jima Parsonsa. Ujawniony hollywodzki aktor przez 12 lat wcielał się w postać Sheldona Coopera, ekscentrycznego fizyka teoretycznego, którego "Bazinga!" weszła już na dobre do popkultury.
Sitcom powstawał w latach 2007-2019.
Parson wyszedł z szafy dopiero w 2012 r. na łamach
The New York Timesa, przyznając, że od wielu lat jest w związku z mężczyzną. Wcześniej nie mówił publicznie na temat swojej orientacji seksualnej. Jak przyznaje teraz -
obawiał się, że otwarte mówienie o byciu gejem sprawi, że utraci pracę w serialu.
Aktor wraca teraz do wspomnień w magazynie "The Hollywood Reporter". "Miałem 33 lata, kiedy zacząłem grać w "Teorii Wielkiego Podrywu". Serial szybko się rozkręcił i stał czymś większym niż pierwotnie miał być" - mówi Parson. "Ale
nie dorastałem w czasach nawet bliskich tego, co mamy teraz. Kiedy powiedzenie komuś, że jest się gejem tak wiele znaczyło. Myślę, że było dużo trudniej te 20 lat temu".
Parson dodaje: "Byłem przerażony. Nie bałem się aż tak bardzo utraty pracy, czy w ogóle zaprzeczania własnej seksualności. Ale bałem się na tyle, że zrobiłem sobie misję z niemówienia o tym nikomu.
Byłem tak przerażony, że bałem się nawet, kiedy pierwszy raz zostałem nominowany do nagrody Emmy. Bałem się przede wszystkim tego, że to może zaszkodzić naszej ogromnej telewizyjnej produkcji".
Aktor wspomina, że sprawa jego orientacji "szybko ucichła" i zdecydowanie nie zaszkodziła "Teorii...". Serial okazał się ogromnym sukcesem, a Parson przyznał, że jego wyjście z szafy miało ogromny wpływ na niego samego.
"Dla mnie sprawa tak naprawdę zaczęła się dopiero kilka miesięcy później. Jak tylko poszło to oficjalnie, poczułem, że mam nad sobą poczucie własności. Było to dla mnie całkiem nowe, poczułem się jak wartościowy członek społeczności" - dodaje aktor.
Wesprzyj Queer.pl - najstarszy portal LGBT w Europie
Dziś bardziej niż kiedykolwiek potrzebujemy własnego głosu w Internecie. Daliśmy radę przez 24 lata - z Waszą pomocą przetrwamy także ten ciężki okres. Równocześnie utrzymanie takiego projektu jeszcze nigdy nie było tak trudne.
Zobacz jak wspomóc QUEER.PL (kb)