Zagadnienie spłaszczania się należy do najczęstszych, o jakie pytają osoby transpłciowe z dysforią nadmiarowej klatki piersiowej. Właśnie dlatego osoby stojące za Fundacją Trans-Fuzja postanowiły wydać broszurę "Binderowanie", w której wyjaśniają krok po kroku wszystkie zagadnienia związane z tym tematem.
Fundacja Trans-Fuzja działa w Polsce na rzecz osób transpłciowych. Jednym z ich zajęć jest budowanie świadomości wokół tematu transpłciowości oraz wszelka pomoc osobom trans. Przedstawiciele i przedstawicielki fundacji wybrali świetny sposób, jakim są komiksy, aby trudne tematy opracować w bardzo przejrzysty i zrozumiały sposób.
Komiksy i broszury Trans-Fuzji w jasny sposób przekazują wyczerpujące informacje na temat wybranych zagadnień. Ich poprzednia publikacja, Komiks o Transpłciowość, dzięki zawartym w niej ilustracjom przypadła do gustu czytelnikom i czytelniczkom. Tym razem Fundacja zajęła się jednym z najczęściej poruszanych tematów wśród społeczności trans - "Binderowanie", czyli jak prawidłowo spłaszczać klatkę piersiową.
Z tej 16-stronicowej broszury dowiecie się takich rzeczy, jak:
- czym jest binder?
- jakie są rodzaje binderów i jakie mają zalety i wady?
- gdzie i jak można kupić binder?
- zasady bezpieczeństwa użytkowania,
- dobór odpowiedniego rozmiaru,
- dbanie o binder,
- inne opcje spłaszczania,
- czy w binderze można pływać?
"Cieszymy się, że ta publikacja wreszcie trafi do osób, które tego potrzebują. Czas kwarantanny jest czasem trudnym dla wielu osób trans ze względu na to, że dla wielu oznacza odwołanie długo wyczekiwanych wizyt u lekarzy czy umówionych operacji. Mamy nadzieję, że ta publikacja dotrze do osób, które właśnie teraz szukają odpowiedzi na pytania dotyczące spłaszczania klatki piersiowej i będą mogły wybrać swój pierwszy binder albo lepiej dopasować kolejny" - komentują przedstawiciele zarządu Trans-Fuzji.
Broszurę "Binderowanie" znajdziecie za darmo tutaj.
(kb)
Czwartek, 19.01.2017 Badanie "Sytuacja społeczna osób LGBT"
Poniedziałek, 07.03.2022 Webinar „Wsparcie w doświadczeniach interpłciowości” – zgłoś się!
Wtorek, 20.04.2021 Fundacja Trans-Fuzja przeprowadza badanie “Transpłciowa społeczność a COVID-19 - jak sobie radzimy, czego potrzebujemy?”
Środa, 31.03.2021 Dzisiaj Dzień Widoczności Osób Transpłciowych! Z tej okazji rozmawiamy z Fundacją Trans-Fuzja
Poniedziałek, 01.03.2021 Niebinarne bindery - oddolna akcja wspiera transpłciowe i niebinarne osoby w walce z dysforią
Tak przy okazji: spłaszczaków używają nie tylko transmężczyźni i osoby niebinarne. Istnieją kobiety - zwłaszcza aseksualne - które czują się kobietami, ale nie lubią swojego biustu i starają się go różnymi sposobami maskować. Nieheteronormatywna orientacja często zmusza do przemyślenia własnego stosunku do płci, na której istnieniu bądź co bądź opiera się heteronorma. Ja dzięki takiemu wewnątrznemu przymusowi zastanawiania się uświadomiłam sobie, że nie potrzebuję być kobieca, by WIEDZIEĆ, że jestem kobietą i że nikt nie może pozbawić mnie prawa do mojej płci na podstawie tego, że jestem za mało kobieca albo nie mam doświadczeń uznawanych za podstawowe dla kobiecości (pakiet małżeńsko-macierzyńsko-seksualny), nikt nie ma prawa z powodu mojego niepraktykowania seksu wykreślić mnie z listy kobiet i skazać na status wiecznej dziewczynki.
Piersi są naturalną częścią kobiecego ciała
Są kobiety którym się ich biust niepodoba,
Powinno się być dumnym z tego że się je (piersi) ma, bo ta część ciała odróżnia dziewczęta od chłopców
Są też osoby androgeniczna
AndrogYniczne. A poza tym naprawdę nie rozumiem, dlacego odpowiadasz sam sobie, ba, kłócisz się sam ze sobą...
Wcale się ze sobą nieklóce
Tak przy okazji: spłaszczaków używają nie tylko transmężczyźni i osoby niebinarne. Istnieją kobiety - zwłaszcza aseksualne - które czują się kobietami, ale nie lubią swojego biustu i starają się go różnymi sposobami maskować. Nieheteronormatywna orientacja często zmusza do przemyślenia własnego stosunku do płci, na której istnieniu bądź co bądź opiera się heteronorma. Ja dzięki takiemu wewnątrznemu przymusowi zastanawiania się uświadomiłam sobie, że nie potrzebuję być kobieca, by WIEDZIEĆ, że jestem kobietą i że nikt nie może pozbawić mnie prawa do mojej płci na podstawie tego, że jestem za mało kobieca albo nie mam doświadczeń uznawanych za podstawowe dla kobiecości (pakiet małżeńsko-macierzyńsko-seksualny), nikt nie ma prawa z powodu mojego niepraktykowania seksu wykreślić mnie z listy kobiet i skazać na status wiecznej dziewczynki.
Piersi są naturalną częścią kobiecego ciała
Są kobiety którym się ich biust niepodoba,
Powinno się być dumnym z tego że się je (piersi) ma, bo ta część ciała odróżnia dziewczęta od chłopców
Są też osoby androgeniczna
AndrogYniczne. A poza tym naprawdę nie rozumiem, dlacego odpowiadasz sam sobie, ba, kłócisz się sam ze sobą...
To, co napisałam wcześniej: spłaszczak, a nie binder. Spłaszczanie (się), a nie binderowanie. Czy szacunek dla osób transpłciowych ma mi przesłaniać szacunek dla polszczyzny jako języka żywego, elastycznego i zdolnego do tworzenia nowych pojęć?
Po prostu nie noszę językowej bierności, lenistwa i niechlujstwa. Kiedyś starano się spolszczać nowe pojęcia, dziś wiele osób zachowuje się, jakby polszczyzna była żałosnym ubożuchnym języczkiem, w którym nie da się niczego wyrazić bez uciekania się do Lepszej angielszczyzny. Zaś niemal wszyscy zakładają, że zastanawianie się nad mową i aktywne do niej podejście to coś tylko dla językoznawców, że gdzie tam mnie, prostemu człowiekowi, tworzyć nowe pojęcia...
nikogo to nie obchodzi, a "spłaszczak" brzmi debilnie ♥
Tak przy okazji: spłaszczaków używają nie tylko transmężczyźni i osoby niebinarne. Istnieją kobiety - zwłaszcza aseksualne - które czują się kobietami, ale nie lubią swojego biustu i starają się go różnymi sposobami maskować. Nieheteronormatywna orientacja często zmusza do przemyślenia własnego stosunku do płci, na której istnieniu bądź co bądź opiera się heteronorma. Ja dzięki takiemu wewnątrznemu przymusowi zastanawiania się uświadomiłam sobie, że nie potrzebuję być kobieca, by WIEDZIEĆ, że jestem kobietą i że nikt nie może pozbawić mnie prawa do mojej płci na podstawie tego, że jestem za mało kobieca albo nie mam doświadczeń uznawanych za podstawowe dla kobiecości (pakiet małżeńsko-macierzyńsko-seksualny), nikt nie ma prawa z powodu mojego niepraktykowania seksu wykreślić mnie z listy kobiet i skazać na status wiecznej dziewczynki.
Piersi są naturalną częścią kobiecego ciała
Są kobiety którym się ich biust niepodoba,
Powinno się być dumnym z tego że się je (piersi) ma, bo ta część ciała odróżnia dziewczęta od chłopców
Są też osoby androgeniczna
Tak przy okazji: spłaszczaków używają nie tylko transmężczyźni i osoby niebinarne. Istnieją kobiety - zwłaszcza aseksualne - które czują się kobietami, ale nie lubią swojego biustu i starają się go różnymi sposobami maskować. Nieheteronormatywna orientacja często zmusza do przemyślenia własnego stosunku do płci, na której istnieniu bądź co bądź opiera się heteronorma. Ja dzięki takiemu wewnątrznemu przymusowi zastanawiania się uświadomiłam sobie, że nie potrzebuję być kobieca, by WIEDZIEĆ, że jestem kobietą i że nikt nie może pozbawić mnie prawa do mojej płci na podstawie tego, że jestem za mało kobieca albo nie mam doświadczeń uznawanych za podstawowe dla kobiecości (pakiet małżeńsko-macierzyńsko-seksualny), nikt nie ma prawa z powodu mojego niepraktykowania seksu wykreślić mnie z listy kobiet i skazać na status wiecznej dziewczynki.
Piersi są naturalną częścią kobiecego ciała
Są kobiety którym się ich biust niepodoba,
Powinno się być dumnym z tego że się je (piersi) ma, bo ta część ciała odróżnia dziewczęta bid chłopców
Bo niestety prościej, łatwiej zapamiętać i mówić binder
Tak są kobiety które niesą zadowolone ze swojego biustu bo za duży i próbują spłaszczać
To, co napisałam wcześniej: spłaszczak, a nie binder. Spłaszczanie (się), a nie binderowanie. Czy szacunek dla osób transpłciowych ma mi przesłaniać szacunek dla polszczyzny jako języka żywego, elastycznego i zdolnego do tworzenia nowych pojęć?
Po prostu nie noszę językowej bierności, lenistwa i niechlujstwa. Kiedyś starano się spolszczać nowe pojęcia, dziś wiele osób zachowuje się, jakby polszczyzna była żałosnym ubożuchnym języczkiem, w którym nie da się niczego wyrazić bez uciekania się do Lepszej angielszczyzny. Zaś niemal wszyscy zakładają, że zastanawianie się nad mową i aktywne do niej podejście to coś tylko dla językoznawców, że gdzie tam mnie, prostemu człowiekowi, tworzyć nowe pojęcia...
Tak przy okazji: spłaszczaków używają nie tylko transmężczyźni i osoby niebinarne. Istnieją kobiety - zwłaszcza aseksualne - które czują się kobietami, ale nie lubią swojego biustu i starają się go różnymi sposobami maskować. Nieheteronormatywna orientacja często zmusza do przemyślenia własnego stosunku do płci, na której istnieniu bądź co bądź opiera się heteronorma. Ja dzięki takiemu wewnątrznemu przymusowi zastanawiania się uświadomiłam sobie, że nie potrzebuję być kobieca, by WIEDZIEĆ, że jestem kobietą i że nikt nie może pozbawić mnie prawa do mojej płci na podstawie tego, że jestem za mało kobieca albo nie mam doświadczeń uznawanych za podstawowe dla kobiecości (pakiet małżeńsko-macierzyńsko-seksualny), nikt nie ma prawa z powodu mojego niepraktykowania seksu wykreślić mnie z listy kobiet i skazać na status wiecznej dziewczynki.