"Polska władza oblała test z równouprawnienia" - komentuje wyniki nowego raportu ILGA Europe, w którym Polska zajęła ostatnie miejsce z krajów członkowskich Unii Europejskiej Slava Melnyk, prezes Kampanii Przeciw Homofobii. W skali 49 państw kontynentalnej Europy nasz kraj uplasował się na 42 pozycji.
W raporcie bierze się pod uwagę sześć czynników: równość i zakaz dyskryminacji, rodzinę, wolność zgromadzeń, zrzeszania i ekspresji, przestępstwa z nienawiści i mowę nienawiści, uzgadnianie płci i integralność cielesną oraz prawo do azylu.
Jak prezentujemy się w skali wszystkich państw kontynentalnej Europy? Na 49 branych pod uwagę zajmujemy 42 pozycję. Przed nami znalazła się Łotwa z wynikiem 17 punktów na 100, za nami takie kraje jak: San Marino (13 pkt.), Białoruś (13 pkt.), Monak (11 pkt.) Rosja (10 pkt.), Armenia (7 pkt.), Turcja (4 pkt.) i na ostatnim miejscu Azerbejdżan (2 pkt.).
Pierwsze miejsce po raz kolejny zajęła Malta (89 pkt.). Dalej uplasowały się Belgia (73 pkt.), Luksemburg (73 pkt.) i Dania (68 pkt.). Dobre wyniki uzyskały również Szwecja, Finlandia, Norwegia, Wielka Brytania, Hiszpania, Portugalia oraz Holandia.
"Zajmując ostatnie miejsce wśród krajów UE w rankingu ILGA Europe polska władza oblała test z równouprawnienia. Nadzieją na zmianę tej fatalnej sytuacji są Polki i Polacy i siła ich sprzeciwu" - komentuje prezes Kampanii Przeciw Homofobii, Slava Melnyk.
Co przyczyniło się do gorszego w stosunku do lat poprzednich wyniku Polski? Punkty odjęto w kategorii "wolność zgromadzeń, zrzeszania i ekspresji". Biorąc pod uwagę liczne zakazy organizacji Marszów Równości wydawane przez włodarzy miast, Polsce zostały odjęte punkty w podkategorii "Zgromadzenia publiczne odbywają się bez przeszkód ze strony organów państw". W podkategorii "Organizacje działają bez przeszkód ze strony państwa" Polska straciła punkty za przyjętą przez wiele samorządów Samorządową Kartę Praw Rodzin, której zapisy mówią m.in. o selekcji organizacji pozarządowych jakie mają być wspierane przez władze lokalne.
Punkty odjęto również w podkategorii "Obrońcy/czynie praw osób LGBTI nie są zagrożeni/e". Przyczyniły się do tego: pozew wystosowany przeciwko twórcom i twórczyniom "Atlasu Nienawiści", monitorującego samorządy, które przyjęły SKPR, aresztowanie Elżbiety Podleśnej , wysłanie przez Telewizję Publiczną do Kampanii Przeciw Homofobii wolontariuszki, która miała szpiegować organizację oraz emisja w TVP paradokumentu "Inwazja" przesyconego treściami skrajnie homo-, bi- oraz transfobicznymi w przeddzień ciszy wyborczej przed ostatnimi wyborami parlamentarnymi.
KPH informuje, że wynik Polski mógłby być jeszcze niższy gdyby nie aktywność Rzecznika Praw Obywatelskich, Adama Bodnara oraz Wyrok Sądu Okręgowego w Warszawie, który uznał, że uchodźczyni nieposiadająca obywatelstwa może przejść procedurę uzgodnienia płci.
(pk)
Wtorek, 22.11.2022 KPH zwycięża w sądzie z TVP. Jest wyrok ws. „Inwazji”
Sobota, 04.11.2017 LGBT w Polsce zasługują na godne i bezpieczne życie
Poniedziałek, 26.05.2025 Nie pozwólcie bagatelizować pamięci o roku 2019. Czy partii Razem umyka perspektywa osób LGBT?
Piątek, 05.03.2021 Atlas Nienawiści podsumowuje swoją działalność: po prostu nazwaliśmy po imieniu to, co działo się w Polsce
Czwartek, 05.03.2020 #BohaterskaTrójka: stoimy murem za twórcami Atlasu Nienawiści
Ale mówiłeś ,że ja popieram wyzywanie przez kogoś osób LGBT, więc znowu takie małe kłamstewko z Twojej strony.
Czym są czyjeś małe kłamstewka w porównaniu z twoimi notorycznymi kłamstwami?
Jak ty nie skłamiesz w jakimś poście to chyba tylko przez nieuwagę. ;-)
Tak, tak , jak się nie ma argumentów, to się rzekomym antysemityzmem przywala.
Ale mówiłeś ,że ja popieram wyzywanie przez kogoś osób LGBT, więc znowu takie małe kłamstewko z Twojej strony.
Czarne jest białe, a białe jest czarne. I nie jest prawdą, że antysemita kogucik jest antysemitą.
Ale mówiłeś ,że ja popieram wyzywanie przez kogoś osób LGBT, więc znowu takie małe kłamstewko z Twojej strony.
No właśnie, racjonalność...
Mnie zastanawia czemu incele są homofobami. Biorąc pod uwagę, że narzekają, że kobiety nie chcą z nimi sypiać, to powinni się cieszyć z istnienia gejów. W końcu im więcej gejów tym mniejsza konkurencja, i oni mają większe szanse na dupczenie.
Ale ludzie nie zachowują się przez większość czasu racjonalnie, zatem to nietrafiony argument.
Szkoda, że nie napisałeś, co byś powiedział osobowościom, które odrzucają koncepcje praw człowieka, i nie wierzą w równość.
Zastanawia mnie, co byś powiedział osobowościom, które odrzucają koncepcje praw człowieka, i nie wierzą w równość i/lub sprawiedliwość.
To zależy. Im bardziej niszowe osobowości, tym w głębszej niszy grzęźniemy. Podstawą sukcesu jest moim zdaniem, przeniknięcie do mainstreamu, a nie pozostanie jakąś egzotyczną subkulturą.
Powiedziałbym, że im szersza różnorodność osobowości, tym dalej wiadomość idzie. Ich "niszowość" nie ma wielkiego znaczenia, a nawet lekko przeszkadza.
Nie zgadzam się. Niszowość pomaga w zaniesieniu debaty w najdalsze zakątki społeczeństwa. A biorąc pod uwagę to, że nie ma żadnych racjonalnych podstaw do homofobii, sprawa jest wygrana. Nie ma żadnych racjonalnych podstaw, by sprzeciwiać się małżeństwom osób tej samej płci, ani adopcji (tak naprawdę moim zdaniem to przede wszystkim kwestia praw dziecka, by mieć szansę na dom, nie zaś sierociniec).
Zastanawia mnie, co byś powiedział osobowościom, które odrzucają koncepcje praw człowieka, i nie wierzą w równość i/lub sprawiedliwość.
To zależy. Im bardziej niszowe osobowości, tym w głębszej niszy grzęźniemy. Podstawą sukcesu jest moim zdaniem, przeniknięcie do mainstreamu, a nie pozostanie jakąś egzotyczną subkulturą.
Powiedziałbym, że im szersza różnorodność osobowości, tym dalej wiadomość idzie. Ich "niszowość" nie ma wielkiego znaczenia, a nawet lekko przeszkadza.
Nie zgadzam się. Niszowość pomaga w zaniesieniu debaty w najdalsze zakątki społeczeństwa. A biorąc pod uwagę to, że nie ma żadnych racjonalnych podstaw do homofobii, sprawa jest wygrana. Nie ma żadnych racjonalnych podstaw, by sprzeciwiać się małżeństwom osób tej samej płci, ani adopcji (tak naprawdę moim zdaniem to przede wszystkim kwestia praw dziecka, by mieć szansę na dom, nie zaś sierociniec).
Nigdy nie twierdziłem ,że ktokolwiek może wyzywać (czyli używać określeń powszechnie uważanych za wulgarne ) osoby LGBT. I jeżeli ktoś używałby takich określeń, to potępiam takie działanie stanowczo a nawet bardzo stanowczo.
Usprawiedliwianie homofobów to Twój znak rozpoznawczy na tym portalu.
Nigdy nie twierdziłem ,że ktokolwiek może wyzywać (czyli używać określeń powszechnie uważanych za wulgarne ) osoby LGBT. I jeżeli ktoś używałby takich określeń, to potępiam takie działanie stanowczo a nawet bardzo stanowczo.
Hehe... Akurat! Jak Płaszczak gadał o "paradzie dewiantów" to twierdziłeś, że dewiant nie jest obraźliwym określeniem i w sumie znaczy to samo co "homoseksualista".
Na założeniu, że wszyscy na tym portalu mamy sklerozę daleko nie zajedziesz.
Dewiancie.