Strona główna Aktualności Społeczność
Profile Grupy Przewodnik Wydarzenia Wsparcie
Ogłoszenia
Towarzyskie Pokoje i mieszkania Praca Ogłoszenia drobne Edukacja Pozostałe Dodaj
Queeroteka
Książki Filmy i seriale Quizy Patronat Queer.pl
Magazyn
Artykuły Galerie Tematy Tagi
Kontakt Reklama Regulamin
Queer.pl Portal osób LGBT+
Menu
Logowanie Rejestracja
TOP Sport LGBT Profile i ogłoszenia Marsze Równości 2026 Kino LGBT Coming out
Środa, 29.04.2020, Aktualizacja: Środa, 01.04.2026

Wielka Brytania rozważa zakaz korekty płci dla osób nieletnich

Podziel się Tweetnij Skomentuj (30)
Podziel się Tweetnij Skomentuj (30)

Możliwy koniec wsparcia dla transpłciowych nastolatków

Wielka Brytania może pójść śladami Polski, która chce zakazać edukacji seksualnej, a także Stanów Zjednoczonych myślących o ograniczeniu praw osób transpłciowych. Z kolei brytyjski rząd chce niejako połączyć dyskryminujące kwestie i zakazać osobom nieletnim korekty płci.

Brytyjska ministra ds. równości Liz Truss stwierdziła, że rząd może podjąć decyzje prawne mające na celu "ochronę nieletnich przed decyzjami, których skutków nie da się odwrócić, takimi jak zmiana płci".  Zapowiedziała, że rządowa reforma brytyjskiego prawa dotyczącego korekty płci zostanie przeprowadzona jeszcze tego lata.

"Wierzę, że dorośli powinni mieć swobodę prowadzenia swojego życia tak, jak uznają to za stosowne, ale uważam, że w czasie, gdy kształtują się jeszcze zdolności decyzyjne człowieka, należy chronić go przed podejmowaniem nieodwracalnych decyzji, których potem może żałować" - powiedziała ministra. 


Organizacje pro-life z Wielkiej Brytanii z zadowoleniem przyjęły słowa przedstawicielki rządu. "To oznaka zmiany w stronę zdrowego rozsądku i odejście od skrajności i fanatyzmu gabinetu Teresy May" - ocenił dr Tom Rogers, brytyjski działacz pro-life, kierownik ds. edukacji w Society for the Protection of Unborn Children (SPUC).

Rogers dodał jednak, że zmiany powinny iść dalej w celu "ochrony młodzieży przed szkodliwą propagandą LGBT, której patronuje rząd". Zaapelował, aby przywrócić rodzicom prawo do decydowania, czy ich dzieci będą uczestniczyć w obowiązkowych obecnie zajęciach z edukacji seksualnej, przesyconych "ekstremizmem LGBT", który w wielu szkołach "przeniknął niemalże cały program nauczania".

ZOBACZ TEŻ Trump chce umożliwić lekarzom odmowę przyjęcia osób transpłciowych USA kolejny raz dyskryminuje społeczność LGBT


Zdaniem Rogersa prawo powinno również lepiej chronić dorosłych. "Wielu ludzi żałuje decyzji, które podjęli pod wpływem propagandy, a które wywołały nieodwracalne zmiany w ich ciałach. W przypadku osób z problemami psychologicznymi dotyczącymi ich tożsamości seksualnej, należy przede wszystkim kłaść nacisk na pomoc takim osobom w powrocie do pełnej akceptacji płci biologicznej".

(jg)
OCEŃ ARTYKUŁ
Podoba mi się (1)
karol-k
Nie podoba mi się (22)
czany-kruk niewiemcotuwpisac99 99 xerise maxoku roman-drobniewski kierownik2 mahiru szymon-brycki majaaa1408
Komentarze (30)
HEJT STOP!Zapoznaj się z warunkami dodawania komentarzy
Komentuj
Moja ikona
Dodaj komentarz
Komentarz od osoby niezalogowanej pojawi się po akceptacji moderatora.
Dozwolone znaczniki (BBCode):
[b], [i], [u], [url], [url=], [mail], [mail=], [color=], [code], [quote]
Karol K.
21.05.2020 20:35 Karol K. (37) powiat brzeski
czarekz:
Często terapia psychologiczna postrzegana jest jako coś niewłaściwego, swego rodzaju gwałt na psychice. Co w mojej opinii nie jest słuszne. Lepiej w opisanym przypadku zmienić psychikę, niż ciało (w którym chromosomy pozostają bez zmian, a także transkrypcja genów).


Terapia psychologiczna jest swoistym "gwałtem" na psychice. Sam ją przeszedłem. Dla mnie wyszło na plus, ale ale wiele osób zarzuciło mi, w tym z najbliższej rodziny, przemianę na kogoś innego. Zarzucano mi np. "wypranie mózgu" przez psychologa, bo zmieniło się moje podejście i postrzeganie wielu spraw. Przestałem popierać wiele osób, zacząłem myśleć inaczej, mieć własne zdanie. Inne niż wszyscy wokół. Wyobraź sobie taką sytuację. Potrafisz? A teraz przenieś to na kogoś kto nie akceptuje swojej fizyczności do stopnia który kieruje ją pod nóż. Poważny nóż. Wycinanie narządów, poważną plastykę powłok ciała. Nie jestem trans, ale zdarzało mi się wyobrażać przez co te osoby muszą przechodzić. W pewnym momencie nie mogłem, musiałem przestać. Myślisz że te osoby robią to wszystko dla widzimisię, bo są masochistami i lubią ból fizyczny, chcąc się "oszpecić" lub trwale zmodyfikować ciało? Nonsens. Mało wiesz. Za mało żeby stawiać takie proste hipotezy. Psycholog, psychiatra lub seksuolog by Ci to lepiej wytłumaczyli bo ja nie czuję się w tej materii kompetentny, ale myślę że bardzo się mylisz.
cytuj zgłoś 2 1
Ikona
06.05.2020 23:03 czarekz
ad DarkSideOfSoul:

Pytałem o sytuację prostą: płeć chromosomalna jest XY, cechy płciowe (1-3, 4) są męskie, natomiast psychiczne poczucie płci jest żeńskie. (Pomijam hipotezy nt przyczyn, powiedzmy że BST i w tym kierunku.)

Pytanie jest o psychiczne odczucia takiej osoby trans oraz o zasadność interwencji chirurgicznej w takim przypadku.

Często terapia psychologiczna postrzegana jest jako coś niewłaściwego, swego rodzaju gwałt na psychice. Co w mojej opinii nie jest słuszne. Lepiej w opisanym przypadku zmienić psychikę, niż ciało (w którym chromosomy pozostają bez zmian, a także transkrypcja genów).
cytuj zgłoś 3 4
DarkSideOfSoul
06.05.2020 21:59 DarkSideOfSoul (33)
czarekz:
Zjarany ?:
czarekz:
Dlaczego w takim razie terapia od drugiej strony (psychicznej) jest nieakceptowana, trudna do zaakceptowania, czy wręcz nieakceptowalna dla osób trans?


Zależy jaka terapia. nie za bardzo rozumiem pytania. Możesz je rozwinąć?


Jeśli dobrze rozumiem to osoby z chromosomami XY i tożsamością psychiczną kobiecą, wynikającą z balansu hormonów płciowych podczas ciąży (pomijam przypadki związane z delecją czy translokacją genu SRY, czy innymi zaburzeniami chromosomalnymi) zawsze na poziomie komórkowym będą mężczyznami, niezależnie od operacji korygujących cechy płciowe (1-4).

Czy w takich wypadkach operacyjne korygowanie płci (tzn. naśladowanie na ile to możliwe ciała, by je dostosować do psychiki) ma sens? Czy psychoterapia nie jest racjonalnym rozwiązaniem? W jaki sposób osoba trans po operacji daje sobie radę z płcią chromosomalną, której zmienić się nie da?

(Pomijam wspomniane wyżej przypadki złożone.)

Na razie tyle.


Nie zawsze chromosomy XY (już pomijam sytuację XXY) determinują cechy płci. Rzadko bo rzadko ale jest coś takiego jak zespół niewrażliwości na androgeny. Wtedy chromosomy są XY a ciało bardziej przypomina kobietę niż mężczyznę. Nie ma macicy z tym że często przechodzą operację powiększenia pochwy (tak w naturalny sposób wytwarza się coś w tym rodzaju -bez ingerencji lekarza). Płeć psychiczną zwykle jest kobieca. W okresie dojrzewania nie ma mutacji głosu za to bardzo często pojawiają się piersi. Terapia hormonalna tylko pomaga w tych zmianach. Działanie w przeciwną stronę jest pozbawione logiki i niezgodne z działaniem organizmu.
Nie wychodzą do osób trans z założeniem że jak jest XY albo XX to już nie ma wyjścia trzeba z tym żyć. Biologia jest nieco bardziej dziwna.
W największym uproszczeniu przez hormony wplywasz na cechy na poziomie komórkowym (ekspresja genów). Nie odnosi się to tylko do płci ale np depresji, chronicznej bezsenności itp. pobudzasz komórki do wytwarzania hormonów albo dostarczasz je z zewnątrz. Tak działa cały organizm. Wszystko od stresu po łaknienie.
cytuj zgłoś 1 0
Ikona
06.05.2020 21:12 czarekz
Zjarany ?:
czarekz:
Dlaczego w takim razie terapia od drugiej strony (psychicznej) jest nieakceptowana, trudna do zaakceptowania, czy wręcz nieakceptowalna dla osób trans?


Zależy jaka terapia. nie za bardzo rozumiem pytania. Możesz je rozwinąć?


Jeśli dobrze rozumiem to osoby z chromosomami XY i tożsamością psychiczną kobiecą, wynikającą z balansu hormonów płciowych podczas ciąży (pomijam przypadki związane z delecją czy translokacją genu SRY, czy innymi zaburzeniami chromosomalnymi) zawsze na poziomie komórkowym będą mężczyznami, niezależnie od operacji korygujących cechy płciowe (1-4).

Czy w takich wypadkach operacyjne korygowanie płci (tzn. naśladowanie na ile to możliwe ciała, by je dostosować do psychiki) ma sens? Czy psychoterapia nie jest racjonalnym rozwiązaniem? W jaki sposób osoba trans po operacji daje sobie radę z płcią chromosomalną, której zmienić się nie da?

(Pomijam wspomniane wyżej przypadki złożone.)

Na razie tyle.
cytuj zgłoś 1 1
Perkusista na haju
06.05.2020 18:43 Zjarany ? (22) NDG/Elbląg
czarekz:
Dlaczego w takim razie terapia od drugiej strony (psychicznej) jest nieakceptowana, trudna do zaakceptowania, czy wręcz nieakceptowalna dla osób trans?


Zależy jaka terapia. nie za bardzo rozumiem pytania. Możesz je rozwinąć?
cytuj zgłoś 2 0
shingao 新顔
04.05.2020 19:00 shingao 新顔 (40) Szczecin
@Zjarany, @OnchybaAs

Moje pytanie było bardziej retoryczne. Oczekiwałem odpowiedzi od Oleg90.
cytuj zgłoś 2 0
OnchybaAs
04.05.2020 6:51 OnchybaAs (41)
Zamiast zakazu zmiany płci powinna być edukacja z płciowości, otym jakie skutki by były, że to poważna decyzja
Młodzież chcąca zmienić płeć powinno się edukować
cytuj zgłoś 1 1
DarkSideOfSoul
04.05.2020 2:06 DarkSideOfSoul (33)
Zjarany ?:
Też jestem osobą transpłciową i już jako dzieciak mówiłem mamie, że jestem chłopcem itp. Jednak mama nic sobie z tego nie robiła. Teraz mam 16 lat jestem po 4 letniej diagnozie u specjalisty i nie żałuję decyzji podjęcia hormonoterapii. Jako dzieci tranzycja rzeczywiście jest trochę nie na miejscu. Ale jako nastolatek po długiej diagnostyce u specjalistów? Nie rozumiem tego...

No właśnie specyfika kraju. Tu nie musisz nic udowadniać jak w Polsce. Tu lekarze znacznie przychylniej idą w stronę leczenia. Dla Ciebie to dziwne bo wiesz że zawsze byłeś chłopcem.
Weźmy nieco inną sytuację. Mój umysł jest androgyniczny, a w zasadzie to tożsamość płciową jest dla mnie abstrakcja. Moje cechy biologiczne są takie a nie inne i w sumie tyle. W szkole podstawowej przejawiał więcej cech uznawanych za męskie niż żeńskie. Z tym że dla otoczenia a nie koniecznie wewnętrznie (formułowanie emocji to nadal dla mnie niejaki problem więc mogło być to różnie odczytywane). Dodatkowo miałam koleżanki które miały podobnie. Strasznie irytowały mnie przyjęte normy społeczne (w tym okresie jest dość duży nacisk środowiska). Nie podobało mi się że to nie wypada, mam się tak bawić itp. zabawy chłopców po prostu były dla mnie i moich znajomych ciekawsze (kilka dziewczyn i kolegą). Gdyby mnie ktoś wtedy zapytał czy wolałabym być chłopcem to powiedziałabym że tak. Chociaż od zawsze nie było u mnie żadnej tożsamości płciowej. Ba ktoś mógłby mi to na tyle mocno zasugerować że mogłabym sobie to wkręcić. Taka terapia zwyczajnie byłaby mi niepotrzebna. Obecnie gdybym jutro obudziła się facetem moje jedyne stwierdzenie byłoby, o fajnie więcej dziewczyn mam do wyboru.
Możliwe że gdyby ktoś mnie poddał takiej terapii nie byłabym zadowolona bo hej nie utożsamiała bym się nadal z żadną płcią. Moje cechy są przemieszane i moje ciało wydaje mi się ok.
cytuj zgłoś 1 1
Ikona
03.05.2020 18:36 czarekz
Dobrze, to ja mam pytanie – bez żadnych podtekstów czy zasadzek – do osób trans tu się wypowiadających. Geneza transpłciowości jest w okresie płodowym. Rezultatem jest niezgodność psychicznego odczuwania płci od płci metrykalnej oraz cech płciowych (od pierwszo, do czwartorzędowych). Zmienić lepiej lub gorzej można wszystko, ale nie płeć na poziomie chromosomalnym. Jeśli osoba trans jest XY i wszystko, poza niezgodnością psychiczną jest męskie, to korekta (powiedzmy że w okresie prepubertalnym) zmienia wszystko, ale nie może zmienić chromosomów płciowych. Jak osoba trans po korekcie daje sobie radę z pozostałą niezgodnością, która jest (moim zdaniem) fundamentalna? Dla mnie osoby całkowicie cis i 100% G jest to niezrozumiałe. Wczuwając się w osobę trans wydaje mi się, że wiedziałbym że operacja nie zmieniła podstawy i byłoby to dla mnie zapewne nie do zaakceptowania. Dlaczego w takim razie terapia od drugiej strony (psychicznej) jest nieakceptowana, trudna do zaakceptowania, czy wręcz nieakceptowalna dla osób trans?
cytuj zgłoś 2 1
OnchybaAs
03.05.2020 15:31 OnchybaAs (41)
Zjarany ?:
Też jestem osobą transpłciową i już jako dzieciak mówiłem mamie, że jestem chłopcem itp. Jednak mama nic sobie z tego nie robiła. Teraz mam 16 lat jestem po 4 letniej diagnozie u specjalisty i nie żałuję decyzji podjęcia hormonoterapii. Jako dzieci tranzycja rzeczywiście jest trochę nie na miejscu. Ale jako nastolatek po długiej diagnostyce u specjalistów? Nie rozumiem tego...


Czyli urodziłeś się dziewczynką
cytuj zgłoś 1 1
  • 1
  • 2
  • 3
Autor
Redakcja Queer.pl
Pierwszy polski portal ludzi LGBT
TAGIWięcej
edukacja seksualna Liz Truss Polityka prawa osób transpłciowych prawa rodziców Prawo Society for the Protection of Unborn Children Społeczeństwo Tom Rogers Wielka Brytania Zakaz korekty płci dla nieletnich
Powiązane
Obraz Niedziela, 17.12.2000 Londyn Obraz Środa, 11.06.2025 Czy Karol Nawrocki poparłby ustawę o związkach partnerskich? Jest deklaracja Obraz Piątek, 30.09.2022 Jarosław Kaczyński ukarany za transfobiczne wypowiedzi: Komisja Etyki Poselskiej wymierzyła możliwe najwyższą karę Obraz Piątek, 02.09.2022 Zabezpiecz swoje dziecko przed warsztatami gender w szkole: Fundacja Kai Godek przeciwko edukacji seksualnej w szkołach Obraz Czwartek, 13.05.2021 Królowa Elżbieta II ogłosiła wprowadzenie zakazu "terapii" konwersyjnej w Wielkiej Brytanii
Inne tematy
Transkrypcja małżeństw jednopłciowych: była radość - są problemy, niepewność i rozczarowanie Wtorek, 26.05.2026 Transkrypcja małżeństw jednopłciowych: była radość - są problemy, niepewność i rozczarowanie
Prezydent Nawrocki zapowiada weto ws. ustawy o statusie osoby najbliższej. Będzie projekt prezydencki? Czwartek, 28.05.2026 Prezydent Nawrocki zapowiada weto ws. ustawy o statusie osoby najbliższej. Będzie projekt prezydencki?
Kontakt Reklama Regulamin
Social media
Polub na Facebooku Obserwuj na Twitterze Instagram WhatsApp
© 1996-2026 Queermedia.pl, ISSN 2299-9019 Polityka prywatnościUstawienia prywatnościPrzerwij abonamentOdstąpienie od umowy







🌈
Odkryj więcej na Queer.pl
Zalogowani użytkownicy mogą oglądać zdjęcia innych osób, zakładać profile, komentować artykuły i oceniać filmy.
Dołącz do nas Zaloguj się