Filaret, duchowny Kościoła Prawosławnego Ukrainy stwierdził goszcząc na antenie "Kanału 4" tamtejszej telewizji, że pandemia koronawirusa jest karą za grzechy ludzkości. Po chwili sprecyzował, że chodzi mu dokładnie o równość małżeńską. Organizacje pozarządowe zapowiedziały pozew.
Honorowy patriarcha Kościoła Prawosławnego Ukrainy - Filaret - goszcząc w jednym z programów emitowanych na "Kanale 4" tamtejszej telewizji stwierdził, że pandemia COVID-19 to "Kara boża za grzechy ludzi, za grzeszność ludzkości".
Dodał, że chodzi to dokładnie o równość małżeńską. Słowa Filareta wywołały oburzenie członków i członkiń ukraińskiego oddziału Amnesty International. "Takie oświadczenia są bardzo niebezpieczne, ponieważ mogą prowadzić do nasilenia ataków, agresji, dyskryminacji oraz wzrostu przemocy i zmniejszenia akceptacji wobec wybranych grup" - powiedziała Maria Guryeva.
Również lokalna organizacja działająca na rzecz praw osób LGBTQ - Insight - zapowiedziała złożenie pozwu przeciwko patriarsze. Aktywiści i aktywistki zarzucają mu rozpowszechnienie fałszywych informacji w telewizji. "Chcemy pokazać, że w telewizji nie ma miejsca na takie oświadczenia" - powiedziała prezeska Insight, Olena Szewczenko. Aktywistka dodała, że będą domagali się od zarządu "Kanału 4" opublikowania przeprosin i sprostowania.
Głos w sprawie zabrał również Prawosławny Kościół Ukrainy. W oficjalnym oświadczeniu stwierdzono, że Filaret jako człowiek ma prawo do "wyrażania własnych poglądów opartych na moralności".
Osoby LGBTQ posiadają na Ukrainie niewielką ochronę prawną. Kraj nie uznaje żadnej formy instytucjonalizacji związków jednopłciowych, a mowa nienawiści nie jest traktowana przez tamtejszy kodeks karny jako przestępstwo.
(pk)
Nie zapytałem się czy JA mogę Ciebie obrażać. Pytałem się czy można Ciebie obrażać. To istotna różnica.
Użyłam ciebie jako przykładu.
To zły przykład. Nie pytałem się, czy obraza z mojej strony zrobi na Tobie wrażenie, czy spłynie jak woda po kaczce. Ja zapytałem się czy można Ciebie obrażać. A Ty ciągle unikasz odpowiedzi. Można czy nie można?
Tak.
Nie zapytałem się czy JA mogę Ciebie obrażać. Pytałem się czy można Ciebie obrażać. To istotna różnica.
Użyłam ciebie jako przykładu.
To zły przykład. Nie pytałem się, czy obraza z mojej strony zrobi na Tobie wrażenie, czy spłynie jak woda po kaczce. Ja zapytałem się czy można Ciebie obrażać. A Ty ciągle unikasz odpowiedzi. Można czy nie można?
Nie zapytałem się czy JA mogę Ciebie obrażać. Pytałem się czy można Ciebie obrażać. To istotna różnica.
Użyłam ciebie jako przykładu.
Nie zapytałem się czy JA mogę Ciebie obrażać. Pytałem się czy można Ciebie obrażać. To istotna różnica.
Tzn. że można Ciebie obrażać?
Oczywiście, dlaczego miałabym się przejmować że mówisz coś o mnie?
Tzn. że można Ciebie obrażać?
Mowa nienawiści Nie istnieje.?
Istnieje