Serwis YouTube usunął kanał Outfilmu, jedynej w Polsce internetowej wypożyczalni queerowych filmów i seriali. Powód? "W wyniku kontroli stwierdziliśmy, że działania na Twoim koncie stanowią naruszenie wytycznych dla społeczności, zgodnie z którymi treści o charakterze jednoznacznie seksualnym są niedozwolone w naszej witrynie" - napisano. "YouTube po prostu jest dość konserwatywny" - komentuje w rozmowie z nami właściciel Outfilmu, Jakub Mróz.
O komentarz w sprawie poprosiliśmy Jakuba Mroza, prezesa Tongariro Releasing, firmy dystrybuującej filmy o tematyce LGBTQ na terenie Polski i właściciela Outfilmu.
"Dostawaliśmy czasami informacje, że pojedyncze filmy nie spełniały wytycznych dla społeczności właśnie ze względu na erotyczny charakter. Natomiast my nigdy nie cenzurowaliśmy zwiastunów stworzonych przez twórców filmów. Czasami rzeczywiście pojawiały się tam urywki ze scen erotycznych, ale zawsze w kontekście filmu. Teraz zostało usunięte całe konto. (...) niedawno ludzie wrzucali na portale społecznościowe takie zestawienia, jakie zdjęcia prezentują na różnych portalach. YouTube po prostu jest dość konserwatywny i będziemy musieli dostosować swoje treści do ich standardów" - komentuje Mróz.
(pk)
Wtorek, 24.03.2020 YouTube przywrócił kanał Outfilmu
Piątek, 02.10.2015 Geje i lesbijki potrzebują filmów, przy których mogą się poczuć dobrze
Wtorek, 27.02.2018 Tongariro wraca z nowymi filmami z Berlina!
Piątek, 17.03.2017 7 lat Tongariro Releasing
Poniedziałek, 14.03.2016 Usunięty film KaDo ponownie na YouTube
W naszym kraju większość szanuje osoby homo a Ty takimi wypowiedziami przyczyniasz się do tego ,że ta akceptacja maleje.
Z taką Twoją retoryką , jak domagasz się szacunku i równych praw dla osób LGBT, to jesteś zupełnie niewiarygodny.
Nie domagam. Jego nigdy nie będzie.
Z taką Twoją retoryką , jak domagasz się szacunku i równych praw dla osób LGBT, to jesteś zupełnie niewiarygodny.
Gówno to da. Sądy i trybunały to ściema, gdzie i tak wygrywają ci, których stać na lepszego adwokata. Poza tym - nie chce mi się. Dużo wysiłku, a efekt najpewniej żaden.
Z punktu widzenia konsumenta treści z judupa jedyne co mogę to robić mu antyreklamę, negatywnie się o nim wypowiadając.
Ale akurat w Polsce narzekanie, że judup jest homofobiczny przysporzy mu więcej fanów niż zniechęci ludzi. Trzeba narzekać w anglojęzycznym Internecie.
Przypomniala mi sie sytacja z facebookiem ktory tak samo jak YouTube ma w kazdym kraju swoją miejscową obslugę i standardy. Chcialem umiescic ogloszenie ze szukam partnera na wesele w miejscowym portalu ogloszeniowym typu Spotted: miasto. Moderator cytuje "to juz przegiecie", ja napisalem dlaczego, skoro widze ze podobne tylko dla odmiennej plci są umieszczane, a on "ja pedalstwa nie promuje". Zglosilem ten akt homofobii do obslugii. Sytuacja jak z drukarzem ktory odmowil wydruku banerow. Tylko ze w przypadku drukarza mozna isc do innego, a jak masz publiczny portal ogloszeniowy ktory subskrybuje kilkadziesiat tysiecy uzytkownikow typu Spotted: miasto to jest jeden i jak jego moderator jest homofobem to nic nie zrobisz. Rzeczywistosc. I zostalem z niczym. Na wesele tez nie poszedlem.
Twoja Babcia pewnie też jest wierząca . Czy też jest bydłem ?
Nie. Ale Ty jesteś.
Twoja Babcia pewnie też jest wierząca . Czy też jest bydłem ?
Że wierzące bydło a dla siebie pewnie oczekiwałbyś szacunku . Przy takim podejściu to się pewnie nie doczekasz.
Pudło. Nie oczekuję szacunku. Ci którzy mieliby mnie nie szanować za orientację seksualną i tak nie będą tego robić, niezależnie od tego, czy ja będę ich szanował, czy nie.
Że wierzące bydło a dla siebie pewnie oczekiwałbyś szacunku . Przy takim podejściu to się pewnie nie doczekasz.
Gówno to da. Sądy i trybunały to ściema, gdzie i tak wygrywają ci, których stać na lepszego adwokata. Poza tym - nie chce mi się. Dużo wysiłku, a efekt najpewniej żaden.
Z punktu widzenia konsumenta treści z judupa jedyne co mogę to robić mu antyreklamę, negatywnie się o nim wypowiadając.
Ale akurat w Polsce narzekanie, że judup jest homofobiczny przysporzy mu więcej fanów niż zniechęci ludzi. Trzeba narzekać w anglojęzycznym Internecie.