"W YouTube nie ma miejsca dla materiałów seksualnie prowokacyjnych. Ponadto w serwisie YouTube niedozwolony jest fetyszyzm drastyczny, wiążący się z przemocą lub poniżaniem. Filmy zawierające tego typu treści są usuwane" - dowiedzieli się Karol i Dominik, autorzy vloga KaDo, od YouTube, który usunął ich filmik z... pocałunkami.
AKTUALIZACJA:
Biuro prasowe Google poinformowało nas, że film już wrócił do serwisu, a usunięty został przez pomyłkę. "Przy ogromnej ilości materiałów wideo, które trafiają do YouTube, czasami zdarzają się pomyłki. Gdy otrzymamy informacje, że wideo zostało usunięte przez pomyłkę, działamy szybko, żeby je przywrócić" - podkreśla Google.
---
KaDo, czyli Karol i Dominik są obecnie najpopularniejszymi w Polsce youtuberami-gejami. Panowie są ze sobą od ponad 10 lat, a na vlogu pokazują swoje codzienne życie, dzielą się przemyśleniami, czasem opowiadają o zakupach.
Na powalentynkowym filmiku zatytułowanym "Pocałunki KaDo" Karol i Dominik zaprezentowali (na sobie) różne rodzaje pocałunków. Filmik został z YouTube usunięty, a panowie otrzymali od serwisu standardową wiadomość: "Społeczność YouTube zgłosiła co najmniej jeden z Twoich filmów jako nieodpowiedni. Po przejrzeniu zawartości stwierdziliśmy, że filmy naruszają nasze Wytyczne dla społeczności".
Jakie to wytyczne? "W YouTube nie ma miejsca dla materiałów seksualnie prowokacyjnych. Ponadto w serwisie YouTube niedozwolony jest fetyszyzm drastyczny, wiążący się z przemocą lub poniżaniem. Filmy zawierające tego typu treści są usuwane. Wszystkie materiały podlegają indywidualnej ocenie i w zależności od jej wyniku mogą zostać usunięte lub objęte ograniczeniem wiekowym".
"Fetyszyzm drastyczny" w wykonaniu KaDo możecie ocenić na Vimeo:
"Przykro Nam, że Polski YouTube nie dorósł jeszcze do standardów światowych... z drugiej strony jak widać, Polska ma jeszcze sporo do nauczenia się w zakresie tolerancji" - skomentowali decyzję YouTube KaDo.
Okazuje się, że tylko polski YouTube ma problem z gejowskimi pocałunkami: swego czasu zachodni vlogerzy geje namiętnie wrzucali "całuśne" filmiki a bardzo popularny był "gay kiss challenge":
(red)
Popieram Twój komentarz. Wiadomo, że to ich kanał, mogą wrzucać co chcą i jak ktoś nie ma chęci to nie musi na siłę ich oglądać natomiast filmiki z takimi pocałunkami i w ogóle mnie wkurzają trochę. Zarówno jak robi to dziewczyna z dziewczyną, para hetero czy właśnie homo. Spoko, jeśli to jest lekki pocałunek, przytulenie czy coś w ten gust ale granice istnieją jakieś mimo wszystko.
A kobiety?
Mnie nie dotyczą.
A kobiety?
1. Nie warto też oceniać ich pod pryzmatem jednego materiału.
2. Zdania są podzielone, ale nadal stoję przy tym, że jest to Ich kanał i to do Nich należy decyzja, jakie materiały będą na niego umieszczać.
3. To, czy oglądasz daną wrzutkę to przecież Twoja wola.
1. warto.
2. nikt tu nie kwestionuje, że to nie jest ich kanał ani ich decyzja o wrzuceniu tego do sieci. Co chciałaś wyrazić pisząc to zdanie?
3. oczywiście, że moja wola. Też nie do końca rozumiem o co Ci chodzi... Moją wolą jest również komentowanie tego badziewia. Zwolennicy tego rodzaju filmików wychodzą z założenia, że jak chcesz coś skomentować, to musi to być pozytywny opinia, bo jeśli wyrażasz negatywną to od razu pojawia się tekst w stylu "nikt ci nie każe tego oglądać więc zamknij się i nie komentuj". Otóż nie.
Podpis:
czekamy na kolejny kontent w tym stylu. Może tym razem konsumpcja fekaliów? Co z tego, że odrażające, skoro zabawne i z pewnością znajdzie się ktoś, kto zechce zobaczyć #fejm
Świat schodzi na psy.
Ciekawe pytanie...
Ludzie, którzy całują się w publicznych miejscach (ale nie "lizą", nie są niesmaczni w swoim zachowaniu) z reguły, zakładam - bo nie podchodzę i nie pytam ;) - robią to ponieważ tego pragną.
Homoseksualiści mogą przy okazji chcieć pokazać innym, że istnieją tuż obok, że są częścią społeczeństwa, nie będą dawać sobie buzi czy trzymać się za ręce gdzieś w kanałach, chowając się w krzakach.
Chcą otworzyć ludziom oczy: "Jesteśmy jak wy. Niczym się nie różnimy. Też czujemy chęć bliskości i też mamy do niej prawo."
Zgadzam się i bez znaczenie jest, czy to para homo czy hetero, która podobny filmik by udostępniła.
A wy wiecie czym są tagi na youtube? Wyzwania może wam coś mówią? Taki kontent chcą oglądać inni i ktoś go wymyślił, by było zabawnie i by youtuberzy mieli więcej kontentu do tworzenia. Naprawdę macie kij w tyłku czy po prostu lubicie się czepiać?
Każdy Twórca na YT ma swoje wzloty i upadki. Oprócz tego filmiku przecież OGÓLNY content KaDo idzie stricte pod to, przez co staje się on kontrowersyjny dla wielu ludzi - pokazują swoje życie, nie wstydzą się swojej orientacji. Nie widzę też w ich filmach przesadnego afiszowania się homoseksualizmem.
Nie warto też oceniać ich pod pryzmatem jednego materiału.
Zdania są podzielone, ale nadal stoję przy tym, że jest to Ich kanał i to do Nich należy decyzja, jakie materiały będą na niego umieszczać. To, czy oglądasz daną wrzutkę to przecież Twoja wola.
Google przywróciło film, zatem o "łamaniu praw" również nie ma tu mowy.
ten filmik jest zwyczajnie niesmaczny.
Co się raz zobaczyło, nie da się odzobaczyć. A szkoda.
Nieetyczna:
Wydaje mi się, że oni na swój sposób próbują walczyć z homofobią, zresztą taki motyw ma ich kanał na YT.
To trochę odwrotnie im wyszło.