Dzisiaj w Krakowie i jutro w Warszawie wystąpi austriacki piosenkarz
Wurst, zwycięzca Eurowizji z 2014 roku, wtedy jeszcze jako drag queen Conchita Wurst. W zeszłym roku pisaliśmy o metamorfozie muzyka, a teraz mieliśmy okazję porozmawiać z nim przy okazji jego przyjazdu do Polski.
Wurst wystąpił w naszym kraju już wcześniej - w 2015 roku w Kielcach. Wtedy również przeprowadziliśmy z artystą
rozmowę. Co się zmieniło od tamtej pory?
Muzyk przyznał że nie może się doczekać koncertu w Polsce. Powiedział nam: "
Wiem, że moi polscy fani byli ze mną od samego początku i że wspierają mnie w każdy sposób i w każdej fazie. Świetnie było być na Sabacie Czarownic w 2015 roku".
Od 2015 roku i koncertu w Kielcach wiele zmieniło się zarówno w życiu artysty, jak i w jego karierze i wizerunku. Zapytany o różnicę między Conchitą a Wurstem muzyk powiedział: "Wydaje mi się, że byłem bardzo nieelastyczny z Conchitą, kiedy byłem w Polsce. Miałem za dużo rzeczy na głowie i chciałem wszystko zrobić dobrze. Po pierwszych kilku latach miałem trudny czas i zadałem sobie pytanie, czy bycie Conchitą na scenie jest wszystkim, co chcę robić".Wurst dodał: "
Dzisiaj jestem o wiele bardziej zrelaksowany, lepiej wiem co mogę i co chcę robić i myślę, że o wiele bardziej cieszę się życiem".
W październiku zeszłego roku premierę miał trzeci album piosenkarza zatytułowany "
Truth Over Magnitude". O różnicach między nim a jego starszymi utworami Wurst mówił: "Po pierwsze to muzyka elektroniczna, czyli coś zupełnie innego niż to, co robiłem w przeszłości. Praca z Evą Klampfer, autorką tekstów, i Albinem Janoską, który album wyprodukował, to też inne doświadczenie od tego, jak pracowałem wcześniej".
Muzyk dodał: "
Ten album jest bardzo personalny i szczery. Mam nadzieję na zabranie słuchaczy i osób obecnych na koncertach w podróż przez interesujące i nowe dźwiękowe pejzaże".
Zapytaliśmy artystę też, czy któryś ze swoich przeszłych koncertów wspomina najlepiej. Wurst odparł: "Uwielbiam być na scenie tak w ogóle, więc wybranie ulubionego koncertu nie jest łatwe. Na pewno bardzo mi się podobała prezentacja mojego nowego albumu w Wiedniu w listopadzie zeszłego roku, bo wszyscy byli bardzo wspierający i przyszli się bawić. Mam nadzieję, że razem z moim zespołem będziemy szerzyć zabawę i dobrą energię podczas trasy".Muzyk cieszy się na dwa koncerty w Polsce i przyznał, że bardzo by chciał wrócić do naszego kraju z występami w przyszłości.
Osobom wybierającym się na koncert życzymy wspaniałej zabawy!
(red)
Nie gejem
Jego tożsamość jest elastyczna
Sam powiedział że będąc Conchitą nieczuł się elastyczny
Dodam jeszcze, że wcześniej był support "Panilasu", która w podobnym, elektronicznym bicie fajnie rozgrzała publiczność.