Polityk Lewicy o LGBT, połączeniu Wiosny z SLD i wyborach prezydenckich
"Tak że zwykli ludzie nie mają obsesji i lęku związanego z LGBT. To jest obsesja rządzących i części ich twardego elektoratu. Większość wyznaje raczej filozofię: żyj i daj żyć innym" mówił Maciej Gdula, poseł Lewicy. Polityk mówił o połączeniu Wiosny z SLD i wystawieniu wspólnego kandydata lub kandydatki w nadchodzących wyborach prezydenckich.
Dr hab. Maciej Gdula, poseł Lewicy udzielił obszernego wywiadu dla Onetu. W rozmowie z Baczyńskim, polityk opowiedział o zapowiedzianym połączenie Wiosny i SLD, podjął temat LGBT w społeczeństwie, a także zdradził kilka szczegółów na temat wystawiania wspólnego kandydata lub kandydatki w nadchodzących wyborach prezydenckich.
Gdula potwierdził zapowiedziane wcześniej połączenie Wiosny z Sojuszem Lewicy Demokratycznej. "Tak, będziemy budować nową, wspólną formację. Właśnie trwają prace nad statutem, który ma odzwierciedlać naszą "podwójność"" powiedział polityk. Wiadomo na pewno, że partia Zandberga nie dołączy do tego sojuszu. "Razem powiedziało, że idzie swoją drogą. To nie oznacza jednak, że chcą wyjść z klubu. Zachowają odrębność, ale będziemy mieli np. wspólnego kandydata na prezydenta" zapowiada.
Polityk Lewicy stwierdził, że wejście ich ugrupowania do sejmu wprowadziło wiele zmian, zwłaszcza pod względem podejmowanych tematów społecznych. "Zaczęto mówić o jakości życia, czystym powietrzu, przyszłości, jaka stoi przed węglem w Polsce, czy o związkach partnerskich. To już nie była jakaś dziwna, ekstremistyczna kwestia, tylko normalny meainstremowy temat, do którego wszyscy się odnosili".
Redaktor stwierdził, że chociaż zmiany są widoczne, trudniej może być z osobami LGBT. "Nie do końca. Robiłem wcześniej badania, w których pojawiały się motywy związane ze stosunkiem do homoseksualności. Tak zwanych zwykłych ludzi, w tym pracowników fizycznych, pytałem o to, co by zrobili, gdyby obok nich zamieszkało dwóch mężczyzn, którzy są w związku. Przeważająca większość kobiet odpowiadała, że nie ma z tym problemu. Niech sobie żyją. Więcej mężczyzn miało wątpliwości, ale też zdarzały się takie odpowiedzi, że im to nie przeszkadza. Tak że zwykli ludzie nie mają obsesji i lęku związanego z LGBT. To jest obsesja rządzących i części ich twardego elektoratu. Większość wyznaje raczej filozofię: żyj i daj żyć innym. I to jest coś, o czym my też mówimy. Nie musicie iść na paradę równości, ale dajcie tym ludziom pożyć – niech mają możliwość zawierania związków, dziedziczenia itd. To nie jest coś, co wam w jakiś sposób zaszkodzi".
W tym momencie, jedną z najistotniejszych spraw, jest kwestia wystawienia wspólnego kandydata do wyborów prezydenckich. "Na pewno mamy dwóch bardzo mocnych kandydatów, czyli Roberta Biedronia i Adriana Zandberga. Oni są w pewnym sensie naturalnie predestynowani do tego, żeby w tych wyborach wziąć udział, ale też nie zamykamy się na inne opcje. Niemniej jednak mamy mocnych kandydatów, swój przekaz i myślę, że jesteś w stanie zawalczyć o drugą turę" deklaruje Gdula.
Poseł odniósł się także do prawyborów u "konkurencji". "To, co się dzieje teraz w PO pokazuje, że jest to partia poszukująca. Ci, którzy mówią, że ich kandydatem na prezydenta z pewnością będzie Kidawa-Błońska, nie doceniają Jaśkowiaka. Według mnie sprawa nie jest zamknięta i dziś nie wiadomo jeszcze, kto te prawybory wygra".
A czy Lewica doczeka się prawyborów? "To jest słuszna idea, ale my technicznie nie mamy takich możliwości, żeby to przeprowadzić. Do tego potrzebna jest zunifikowana struktura, której nie mamy. Poza tym dobrze, żeby prawybory nie odbywały się w pośpiechu" stwierdza Gdula. "Chciałbym, żeby to nastąpiło jeszcze w tym roku. Zobaczymy, czy się uda".
Cały wywiad możecie przeczytać tutaj.
(kb)
Przykład negatywny znajduje się natomiast w książce Mirosława Tryczka 'Miasta śmierci', pokazującej w jaki sposób to inteligenci, politycy i księża byli bezpośrednią i sprawczą przyczyną mordowania Żydów przez zwykłych ludzi na wsiach i w miasteczkach Polski po 1939 roku.
Zwykłym ludziom zorganizowana nienawiść nigdy by nie przyszła do głowy.
Z tymże ja bym użył formułowania "normalni" zamiast "zwykli" ;)