Przemysław Pawlicki i Gaurav Arora poznali się w Indiach. W 2016 roku, Przemek zaproponował wspólne spędzenie Bożego Narodzenia. Załatwili półroczną wizę, a później postarali się o pozwolenie na pobyt tymczasowy. Teraz, partnerowi Pawlickiego grozi deportacja, ponieważ urząd nie wierzy, że razem prowadzą "życie rodzinne" i odmawia wydania zgody na pobyt... Poznajcie ich historię.
Udało im się załatwić półroczną wizę. 24 grudnia 2016 roku Arora przyleciał do Warszawy. Po wygaśnięciu wizy, w urzędzie załatwili dla niego zezwolenie na pobyt tymczasowy do 31 lipca 2018 roku. Żeby tego dokonać partner Przemka musiał wykazać źródło dochodu, mimo, że nie mógł podjąć pracy, dlatego doradzono im podpisanie umowy renty. Od początku "przygody" z urzędem stawiali sprawę jasno - są parą i mieszkają razem.
Problemy zaczęły się kiedy w marcu 2018 roku, Arora złożył w urzędzie wniosek o przedłużenie pobytu. Sprawy nie rozstrzygnięto do tej pory. Para kilkakrotnie dostarczała wymagane dokumenty, a na pytanie o powód opóźnienia, pracownicy i pracowniczki urzędu powoływali się na "ponad 40-procentowy wzrost wpływu wniosków". Jedyne co udało się załatwić do tej pory to pieczątka w paszporcie, która gwarantuje, że Gaurav nie musi wyjeżdżać z Polski, ale nie może też jej opuścić. Jeśli by to zrobił, nie zostałby z powrotem wpuszczony.
Kolejnym "ciekawym" epizodem w tej historii jest wizyta Straży Granicznej w mieszkaniu Pawlickiego. Funkcjonariusze nie zastali tam ani jego, ani Gaurava, przeprowadzili więc wywiad z sąsiadką, która miała zeznać, że "Cudzoziemiec nie przebywał pod wskazanym adresem na stałe, a przychodził jedynie w odwiedziny do właściciela mieszkania". Kilka dni później panowie otrzymali odmowę wydania pozwolenia na pobyt. Sprawę później wyjaśniono, sąsiadka napisała stosowne oświadczenie:
"Z całą pewnością nie powiedziałam, że cudzoziemiec nie przebywał pod wskazanym adresem na stałe, a przychodził jedynie w odwiedziny do właściciela mieszkania, Pana Przemysława Pawlickiego. Pod naciskiem funkcjonariuszy, nie będąc w stanie określić, kiedy ostatni raz widziałam Pana Arorę i nie chcąc mu zaszkodzić, mogłam użyć sformułowania, że widziałam go kilka miesięcy temu. Poinformowałam funkcjonariuszy, że Panowie Arora i Pawlicki są spokojnymi i kulturalnymi sąsiadami. Pamiętam, że ta część mojej wypowiedzi była długa i znacząca." - napisała.
W tym samym czasie Arora otrzymał pozwolenie na pracę, jednak funkcjonariusze Straży Granicznej podczas kolejnej wizyty poinformowali, że skoro decyzja o wydaniu wniosku na pobyt była negatywna, to zezwolenie na podjęcie pracy jest nieważne.
Panowi poprosili o pomoc organizacje pozarządowe, a te poradziły im, aby powołali się na Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności, w której rozumieniu "życie rodzinne" jest pojęciem szerszym niż "małżeństwo". Europejski Trybunał Praw Człowieka wydał w podobnych sprawach kilka interpelacji, w których wykazał, że parom homoseksualnym przysługuje taka sama ochrona jak parom heteroseksualnym. Dodatkowo, na parę został nałożony podatek od renty na ponad 2800 zł. Renty, która jest wypłacana z pieniędzy Pawlickiego. W przypadku par heteroseksualnych podatek nie musi być opłacony, jeśli zdecydują się na zawarcie małżeństwa. W przypadku Przemka i Gaurava z wiadomych przyczyn, taka rozwiązanie nie jest możliwe.
Rzeczniczka wojewody mazowieckiego poinformowała, że urząd odmówił udzielenia zgody na pobyt na podstawie oceny organu I instancji (pierwsza wizyta Straży Granicznej), mimo, że Pawlicki zaznacza, że łatwo udowodnić, że Gaurav z nim mieszka, chociażby na podstawie listów poleconych, które ten odbierał od listonosza.
Para czeka na decyzję urzędu do spraw cudzoziemców odnośnie odwołania Arory. Jeśli UDSC odmówi zgody na pobyt, Gaurav będzie miał 30 dni na opuszczenie kraju.
Pełen reportaż znajduje się na stronie "Gazety Wyborczej".
(pk)
Środa, 25.06.2014 USC: w Polsce bez zmian, pozostaje Strasburg?
Czwartek, 22.01.2026 25 lat dumy i buntu. Rusza rejestracja na jubileuszową Paradę Równości 2026!
Środa, 18.12.2024 Związki partnerskie: PSL nie będzie hamulcowym? Zgorzelski daje pozytywne sygnały
Środa, 06.05.2020 Rocznica śmierci transpłciowej aktywistki Milo Mazurkiewicz
Czwartek, 19.09.2019 WSA odmówił Agacie Kowalskiej i Emilii Barabasz transkrypcji aktu małżeństwa
W sumie nie wiem jak to skomentować, nóż się w kieszeni otwiera.