2 września radni w Istebnej ostatecznie przegłosowali uchwałę, której sprzeciwiają się "ideologii LGBT". Na posiedzeniu była obecna także członkini partii Zielonych, Gabriela Lazarek. Polityczka bardzo dobitnie wypowiedziała się o skutkach wprowadzenia takiej deklaracji: "Jestem zobowiązana do powiadomienia różnych organizacji pozarządowych, miejscowości partnerskich współpracujących z Istebną, o tym, że taka uchwała została podjęta. Nie wiem, czy jesteście państwo świadomi konsekwencji" mówiła.
O Istebnej
pisaliśmy już nie raz. Najpierw deklarację przeciwko "ideologii LGBT" próbowała wprowadzić Rada Sołecka, później taką uchwałę usiłowała wdrożyć Rada Gminy. W trakcie poprzedniego posiedzenia pozytywnie zaopiniowano projekt - wczoraj został on jednomyślnie przegłosowany.
Obecna na posiedzeniu Rady była przedstawicielka partii Zieloni, Gabriela Lazarek. Kobieta mocno argumentując, sprzeciwiała się wprowadzeniu takiej deklaracji. Mówiła, że sama wywodzi się z Istebnej, tam się wychowała i chociaż sama jest katoliczką to nie zgadza się z podejmowanymi ocenie działaniami.
"
Wiem, że Istebna jest katolicka, konserwatywna, bo stąd pochodzę. To są moje rodzinne tereny, tutaj się po części wychowywałam. Jestem także osobą wierzącą. P
owiem państwu, że jest mi wstyd. Wstyd mi przed moimi dziadkami, którzy przeżyli II Wojnę Światową i opowiadali mi historie, jakie się wydarzały, co się działo z osobami homoseksualnymi, jak były traktowane. Jest mi także wstyd, ponieważ chrześcijanie uczyli mnie szacunku do drugiego człowieka. Aby drugiego człowieka nie krzywdzić" mówiła.
Lazarek zaczęła od przedstawienia swojego stanowiska, z punktu widzenia aktywistki, którą jest na co dzień: "Zwracam się do państwa jako osoba broniąca na co dzień praw człowieka. Dodam również, że stoję w obronie osób LGBT, a nie ideologii. Osoby LGBT to ludzie, nie ideologia.
To, co państwo nazywają ideologią LGBT, występowało wielokrotnie w historii i zawsze, bez wyjątku, kończyło się bardzo źle. Prowadziło do prześladowań, pobić, samobójstw, wykluczeń, nawet w rodzinie".
Kontynuowała: "Znam mnóstwo osób LGBT, które są opiekunami dzieci, nauczycielami, wychowawcami i wkładają całe serce w swoją prace. Jak to jest, że wśród narodu katolickiego, pojęcie miłości, które powinno być szerokie, sprowadza się do seksu? Jak to możliwe, że katolicy wykluczają coś takiego, że ludzie najzwyczajniej w świecie mogą się kochać?".
Przedstawicielka Zielonych nawiązała także do edukacji seksualnej, której sprzeciwiają się radni. "
Chyba wszyscy uczymy nasze dzieci, że mają nie iść z kimś obcym, że mają się trzymać rodziców, nie ufać nieznajomym, pozwalać na to, żeby ktokolwiek je dotykał, ktokolwiek w jakikolwiek sposób je krzywdził. Tego ma dotyczyć edukacja seksualna. To nie jest żadna seksualizacja. Mam pytanie do państwa: czy chcecie, aby dzieci były nieświadome tego, że dorosły człowiek jest w stanie je skrzywdzić? Czy macie jakikolwiek dowód na to, że tym obciążone są osoby LGBT?".
Na zakończenie Lazarek powiedziała o konsekwencjach, jakie mogą spotkać gminę w przypadku wprowadzenia takiej uchwały: "J
estem zobowiązana do powiadomienia różnych organizacji pozarządowych, miejscowości partnerskich współpracujących z Istebną, o tym, że taka uchwała została podjęta. Nie wiem, czy jesteście państwo świadomi konsekwencji - w kilku miastach także ją uchwalono i zerwano z nimi współpracę międzynarodową".
W odpowiedzi głos zabrał przewodniczący Rady Gminy, Stanisław Legierski. "
Powiało grozą i taką próbą zastraszania. Nie wiem, czy pani przeczytała treść uchwały, chyba nie. Tutaj jest tylko i wyłącznie mowa o ideologii. Dla nas człowiek, obojętnie jakiego koloru skóry, wyznania, przekonań, jest człowiekiem - dla nas to rzecz najświętsza i taka zawsze będzie. Tak wychowujemy własne dzieci. Mówimy natomiast o ideologii i w pewnym sensie sobie pani zaprzeczyła. Mówi pani, że ideologia to nie człowiek i my to właśnie tak postrzega
my".
Na zakończenie Lazarek skomentowała: "Jeśli nie dotyczy to osób LGBT, to proszę mi powiedzieć, dlaczego sama uchwała dotyczy ideologii LGBT, skoro nie ma z tymi osobami nic wspólnego?
To jednoznacznie wskazuje, że to osoby LGBT są odpowiedzialne za sianie zgorszenia, seksualizację, co jest piętnowaniem tych ludzi".
Kandydatka do sejmu z ramienia Zielonych opublikowała na swoim Facebooku przemyślenia, dotyczące tego posiedzenia.
(kb)