Wczoraj, 28 lipca, minął rok odkąd opuściła nas Kora - wspaniała artystka, piosenkarka, ikona muzyki rockowej i polskiej społeczności LGBT.
Na moim przyjęciu ma prawo być każdy: mahometanin, Żyd, sto gejów i lesbijek - jeśli mają rozum i serce. Oczywiście, każdy ma prawo mówić, co chce - w domowym zaciszu, ale kiedy nietolerancyjne poglądy wypowiada ktoś, za kim stoi władza, na przykład Kościół katolicki, to mi się wtedy otwiera nóż w kieszeni i mam ochotę wrzeszczeć.W 2017 roku w rozmowie dla "Newsweeka" piosenkarka opowiedziała się też za adopcją dzieci przez pary jednopłciowe, mówiąc:
Dlaczego nikt nigdy nie zapytał mnie - osoby wychowanej w domu dziecka - czy chciałabym być adoptowana przez parę gejów albo lesbijek? (...) Nikt mi nie udowodni, że dwóch kochających się gejów nie dałoby mi miłości, której tak mi brakowało. I akceptacji. I poczucia, że jestem wartościowym człowiekiem, na którym komuś zależy.Artystkę cechowały kontrowersyjne poglądy i wypowiedzi, jednak zawsze była wierna swoim ideałom. Wyznawała religię słońca, wiatru i kwiatów, wspierała osoby LGBT i adopcję przez pary jednopłciowe.
Poniedziałek, 30.07.2018 Społeczność LGBT żegna Korę
Piątek, 16.05.2008 Tomasz Raczek dyrektorem artystycznym Festiwalu Równości
Czwartek, 21.02.2008 Najnowsza "Replika" już w klubach!
Wtorek, 26.05.2009 Rozmowy IS - Tomasz Raczek
Piątek, 21.12.2007 Komisja ds. mediów