Pani Magda, mama transpłciowej Ireny, za którą wstawiła się jej klasa 8B ze Szkoły Podstawowej nr 8 w Jeleniej Górze, opowiedziała w rozmowie z nami o inicjatywie, jaką podjęła przyjaciółka dziewczynki. Po tym, jak szkoła nie wyraziła zgody, by na tablicy pamiątkowej pod zdjęciem Ireny znalazło się jej żeńskie imię, jedna z uczennic postanowiła napisać podanie do dyrekcji, na którym podpisali się inni uczniowie i uczennice klasy.
W integracyjnej Szkole Podstawowej nr 8 w Jeleniej Górze odbyła się szczególna akcja:
uczniowie i uczennice klasy 8B wystosowali do dyrekcji podanie z prośbą, by ich klasowa koleżanka - transpłciowa Irena - mogła być podpisana na pamiątkowej tablicy swoim żeńskim imieniem. O wszystkim poinformowała na Facebooku mama dziewczynki, pani Magda Kalinowska.
W rozmowie z QUEER.PL pani Magda opowiedziała, że wszystko zaczęło się od braku zgody ze strony szkoły na zamieszczenie imienia Ireny pod zdjęciem na pamiątkowej tablicy: "
Wychowawczyni mnie o tym poinformowała z prośbą, żebym ja poszła do dyrekcji i spróbowała przekonać".Mama Ireny przyznała, że zanim wybrała się do szkoły, by wyjaśnić zainstniałą sytuację, poszła do Wydziału Edukacji "po tzw. wsparcie moralne czy głos rozsądku". Niestety pani siedząca za biurkiem nie wykazała entuzjazmu i stwierdziła, że
szkoła musi postępować zgodnie z tym, co zostało zapisane w dokumentach. Pani Magda powiedziała nam: "Moje argumenty, że dziecko jest od lat pod opieką psychiatry, psychologa, seksuologa, ma opinię w sprawie zwracania się do niej imieniem Irena z PPP, radośnie olała.
Za to powiedziała, że dzieci mają różne fanaberie i jak jednemu pozwolą na inne imię, to potem każdy będzie chciał".
Pani Magda postanowiła więc opisać sprawę na Facebooku, co zobaczyła mama przyjaciółki Ireny, Amelii. Jak mówiła Pani Magda: "Ta dziewczynka jest bardzo związana z Irenką i bardzo empatyczna. Oburzyła się i zaproponowała, że ona napisze pismo do dyrekcji, a cała klasa się podpisze. Przedyskutoała to z klasą na grupie fejsbukowej i dziś zebrali podpisy wszystkich, którzy byli akurat w szkole".
W podaniu Amelia napisała w imieniu całej klasy: "Nasza koleżanka, Irena, jest z nami od pierwszej klasy i nie wyobrażamy sobie, aby została 'usunięta' z grona uczniów (...). Irena codziennie zmaga się z wieloma trudnościami, łącznie z nietolerancją. Czy nie można zrobić jej chociażby takiej przyjemności, aby szkołę podstawową ukończyła z imieniem takim, jakie jej odpowiada? Wszyscy uczniowie naszej klasy od kilku lat zwracają się do Ireny tak, jak ona sobie tego życzy. Większość nauczycieli akceptuje ją taką, jaka jest".
Na koniec napisała: "Nie chcemy, aby zabrakło jej wśród nas na tablo lub żeby była podpisana imieniem, które ją dręczy odkąd pamiętamy. Ostatnimi czasy wiele mówi się o tolerancji i LGBT+, więc uszanujmy te tzw. inności wokół nas".
Mama Ireny przyznała rozmawiając z nami, że bardzo się wzruszyła, a dziewczynka z dumą mówiła o tym, że cała klasa stanęła po jej stronie.
To piękna inicjatywa i niezwykle potrzebna w czasie, w którym przyszło nam wszystkim żyć. Brawo Amelia i brawo cała 8B z Jeleniej Góry! Sporo dorosłych osób mogłoby się nieco nauczyć od osób o wiele młodszych od siebie.
(ab)
Nikt nie rodzi się rasistą, czy ksenofobem. Dopiero dorośli uczą nas jako dzieci kogo i za co powinnśmy potępiać, prześladować, gnębić i "naprawiać".
Dokumenty to nie zabawki czy humorki, zeby tak sobie zmieniać bo sie jej podoba. Bedąc pełnoletnim śmiało mozna isc do urzedu pozmieniac dane, póki co to robią z igły widły byle pokazać swoją propagande i zwrócic uwage na to cos