Na antenie TVP Info w programie "Minęła 20" doszło do wymiany zdań między prowadzącym Adrianem Klarenbachem a ujawnionym warszawskim radnym Markiem Szolcem. Dyskutowano na temat pedofilii w Kościele, jednak rozmowa zeszła na temat... deklaracji LGBT+ i rzekomego postulatu nauczania dzieci masturbacji.
W programie "Minęła 20" na antenie TVP Info wystąpił ostatnio warszawski radny Koalicji Obywatelskiej,
ujawniony Marek Szolc. Tematem dyskusji w programie była
pedofilia w Kościele, jednak rozmowa zeszła na temat...
deklaracji LGBT+ i wciąż powtarzanych przez prawicę nieprawdziwych informacji na temat nauczania dzieci masturbacji w szkołach.
Rozmawiając na temat molestowania dzieci przez księży Szolc wspomniał o tym, z jakim sprzeciwem spotkał się postulat wprowadzenia do szkół edukacji seksualnej, dzięki której
dzieci dowiedziałyby się jak mogą się bronić przed sytuacjami podobnymi do tych przedstawionych w filmie braci Sekielskich "Tylko nie mów nikomu".
Na słowa Szolca zareagował prowadzący program
Adrian Klarenbach, który prawie krzycząc mówił: "
Panie radny, panie radny. Ja panu coś powiem, panie radny. Póki co zamiast wprowadzania latarników wy się zajmijcie tym, żeby nie dochodziło do takich dramatów, jak w szkole Króla Maciusia". Chodziło mu o dramatyczne wydarzenia z ubiegłego tygodnia, kiedy uczeń zamordował swojego kolegę. Klarenbach nie krył swojego twierdzenia, że Szolc nic nie wie o tej tragedii, mimo że radny wyjaśnił co się wydarzyło w tamtej szkole.
W programie nastąpiła wymiana zdań pomiędzy dziennikarzem i radnym. Klarenbach mówił: "
Jeżeli pan dziś próbuje powiedzieć, że latarnik, który ma przychodzić i tłumaczyć dzieciom, jak się masturbować...", jednak Szolc mu przerwał: "
Po raz kolejny pan zupełnie świadomie manipuluje. Latarnicy z naszej Karty LGBT+ to miały być osoby, które miały chronić osoby LGBT w szkole przed przemocą".
Prowadzący jednak nie dawał za wygraną: "Panie radny, jeszcze panu przypomnę -
ustawa o świadomej prokreacji Nowoczesnej zakłada [naukę] dzieci świadomej masturbacji", na co Szolc odparł: "
To jest kłamstwo, nie ma tam ani słowa na ten temat".
Według Klarenbacha jednak taki zapis znalazł się w deklaracji: "O pedofilach nie ma ani słowa w waszej ustawie o świadomej prokreacji. W waszej ustawie
próbujecie dzieci od pierwszej klasy uczyć tego, co zrobić, żeby nie zajść w ciążę". Szolc dodał: "
Antykoncepcja jest elementem nowoczesnej edukacji seksualnej".
Fragment programu "Minęła 20" z wymianą zdań między Klarenbachem i Szolcem znalazła się w mediach społecznościowych. Nagranie możecie obejrzeć poniżej:
Szolc rozmawiając później z naTemat.pl został zapytany, czy uważa, że agresja redaktora Klarenbacha mogła wynikać z faktu, że radny nie ukrywa swojej orientacji seksualnej. Odparł: "
Mam nadzieję, że nie. Ale jeśli ta agresja była motywowana faktem, że jestem gejem, to tym gorzej dla pana redaktora – byłoby to bardzo nieprofesjonalne z jego strony".Na koniec dodał: "Sądzę jednak, że reakcja pana redaktora wynika z ogólnego poczucia, że PiS przegra nadchodzące wybory. I wszyscy ludzie, którzy dziś w mediach publicznych zarabiają bardzo duże pieniądze, robiąc PiS-owi propagandę, stracą swoje stanowiska. Myślę, że pana Klarenbacha zezłościła prawda. I przeczucie, że złote czasy się kończą".(ab)
Dla czego wywalono go za jawne oszustwo. Jako współpracownik TVP był pół roku na zwolnieniu lekarskim brał od ZUSu a jednocześnie był na antenie TVPinfo za czasów PO. Jak się sprawa rypła to go wywalono. I teraz się kreuje na ofiarę PO i zwolennik PIS... Pieprzony chorągiewka!
Teraz jest tylko tubą propagandową tvpis i to jedną z najgorszych ...
Starczy że Prawica np. z Pawłowicz robi biedną pokrzywdzoną, my mamy jaja i my się nie damy my jesteśmy zwyczajnie lepsi od nich !