Zarząd Zieleni Miejskiej w Warszawie reklamował park kieszonkowy wizualizacją, na której znajdował się wizerunek dwóch obejmujących się mężczyzn wyprowadzających psa. TVP opublikowało obszerny artykuł, w którym "demaskuje homopropagandowe" zapędy spółki. Przedstawicielka Zarządu zaprzecza "zarzutom" i mówi, że panowie mogą być tylko kolegami, którzy poklepują się po plecach, bo jeden z nich opowiedział świetny dowcip.
Mężczyźni z plakatu nie dość, że "kontrowersyjni", bo się obejmują, to na dodatek mają psa. Istnieją podejrzenia, że to przelało czarę goryczy ponieważ wizerunek osób w związku, z psem zamiast dziecka, zaprzecza tradycyjnemu modelowi rodziny propagowanemu przez prawą stronę sceny politycznej. Publiczny nadawca znany jest z rzetelności, dlatego dano szansę na wypowiedzenie się podejrzanemu o tę "niecną próbę promocji homoseksualizmu" Zarządowi Zieleni. Jego przedstawicielka, Karolina Kwiecień, zaprzecza jakoby plakat miał na celu "promocję" jakiejkolwiek orientacji. "Postaci osób, które przedstawiono w tym projekcie, zostały wybrane przez projektantkę z ogólnodostępnej bazy graficznej" - mówi.
"Mam wrażenie, że występuje jakaś nadinterpretacja, bo widzę dwóch mężczyzn, którzy idą w przyjacielskim uścisku i wyprowadzają psa" - dodaje Kwiecień. Jednak dociekliwym dziennikarzom i dziennikarkom z TVP info nie daje spokoju dlaczego Ci dwaj mężczyźni się obejmują? Przedstawicielka spółki odpowiada: "Być może powiedzieli sobie coś śmiesznego i kolega poklepuje kolegę".
Krzysztof Bosak z Konfederacji popuścił wodze fantazji i odniósł się, jak przystało porządnemu prawicowemu politykowi w Kraju nad Wisłą, do tej "oburzającej sprawy". "Będą nas wciągać pod swoją kołdrę przy każdej możliwej okazji. Czas powiedzieć STOP" - napisał na swoim Twitterze.
Informacje zawarte w tym artykule są prawdziwe, jednak z uwagi na subiektywną ocenę w skali kuriozalności zastały przedstawiono w nieco satyrycznej formie. Prosimy mieć to na uwadze interpretując jego treść.
(pk)
Wtorek, 09.03.2021 Mężczyźni szli za rękę w Warszawie. Jeden z nich został zaatakowany nożem na tle homofobicznym
Poniedziałek, 19.10.2020 Marsz różańcowy w czerwonej strefie. Narodowcy modlili się za profanacje i zniewagi "ideologii LGBT"
Piątek, 16.10.2020 Profesor prawa z UW pozywa Przemysława Czarnka za skandaliczne słowa nt. osób LGBT
Piątek, 02.10.2020 "Je*ać LGBT" na drzwiach domu ujawnionej dziennikarki. "Nie czuję się dobrze", pisze Agata Kowalska
Czwartek, 01.10.2020 "Jak wam nie wstyd?". Protest studentów UW przeciwko zaproszeniu Dudy
Ludzie będą się bali ze sobą rozmawiać, spacerować, wyprowadzać psa, ściskać się na ulicy czy w parku, bo będą się bać, że ktoś ich okrzyknie i wytknie od społeczności LGBT. Ludzie będą się bać okazywać podstawowych uczuć i emocji przy drugiej osobie. To jest pranie mózgu właśnie przez władzę. Zaszczepianie strachu, z którego społeczeństwo chce się wyzwolić po skutkach swojej historii.
Orwelowski świat
Fikcja stanie się rzeczywistością
Quiribrium
Ludzie będą się bali ze sobą rozmawiać, spacerować, wyprowadzać psa, ściskać się na ulicy czy w parku, bo będą się bać, że ktoś ich okrzyknie i wytknie od społeczności LGBT. Ludzie będą się bać okazywać podstawowych uczuć i emocji przy drugiej osobie. To jest pranie mózgu właśnie przez władzę. Zaszczepianie strachu, z którego społeczeństwo chce się wyzwolić po skutkach swojej historii.
Myślę że nie, bo dla koleżanek to nic dziwnego że się przytulającą
No ale to nie moje miasto...