W tym samym czasie kiedy TVP straszy homolobby i promocjami na homoseksualność, norweska telewizja publiczna - Norsk Rikskringkasting, wypuszcza dokument o sytuacji mniejszości seksualnych w Europie, z czego spory fragment poświęcony jest Polsce. A jego głównymi bohaterami są Daniel i Hubert.
W poniedziałek pisaliśmy o skandalicznych wypowiedziach osób związanych z polską Telewizją Publiczną. W "Salonie Dziennikarskim" emitowanym na antenie TVP mówiono w ostatni weekend, że LGBT i edukacja seksualna to promowanie pedofilii, a homoseksualiści to wampiry polujące na dzieci.
Dzisiaj w norweska telewizja publiczna, Norsk Rikskringkasting, wypuściła dokument, który traktuje o sytuacji osób LGBT w Europie, z czego spory fragment poświęcony jest Polsce.
W filmie przedstawiono m.in. sprawę
Dominika Galosa i jego chłopaka Huberta, którzy w 2015 roku w Krakowie zostali napadnięci i pobici. Motywem była homofobia, a do zdarzenia doszło po tym jak jeden z chłopaków nazwał drugiego "Misiek"...
Jak relacjonował Daniel: "
Podeszli i zaczęli wypytywać, czy jesteśmy "pedałami" i czy lubimy "rżnąć się w dupsko". Hubert próbował z nimi prowadzić rozmowę, że po co się wyzywać, że przecież można kulturalnie i spokojnie, ja natomiast wyczuwając zagrożenie siłą zabrałem Huberta na drugą stronę ulicy".
O pobiciu Daniela i Huberta zrobiło się głośno w całej Polsce - panowie postanowili medialnie nagłośnić sprawę. W rozmowie z nami przyznali, że otrzymali wiele wsparcia, ale też wiadomości od gejów, którzy także stali się ofiarami przemocy motywowanej homofobią. Czy żałowali nagłośnienia sprawy? Daniel podkreślał, że nie: "Po pierwsze sam dużo się dowiedziałem, czy uczestnicząc w różnych wydarzeniach, czy z rozmów z ludźmi. Gdyby zdarzyła się mi taka sytuacja ponownie lub byłbym świadkiem - już wiem co mam robić i czego oczekiwać, ale też czego się domagać. To prawda, że ten medialny szum wokół naszej sprawy trochę się wymknął spod kontroli, do dziś pewne rzeczy musimy prostować" - mówił, ale dodawał: "nie żałujemy, że to nagłośniliśmy".
W dokumencie wystąpiła również Julia Maciocha, która przypomniała o 14 letnim Kacprze, który w 2017 roku z powodu prześladowań w szkole odebrał sobie życie. Na pytanie zadane wtedy Ministerstwu Edukacji Narodowej
czy zamierza przywrócić zapis mówiący o obowiązku edukacji antydyskryminacyjnej w szkołach MEN odpowiedziało: "
w szkołach i placówkach istnieją przypadki niewłaściwych zachowań rówieśniczych wynikające z różnorodnych przyczyn", ale "wyniki ewaluacji szkół podstawowych i gimnazjów w bieżącym roku szkolnym wskazują, że zdecydowana większość uczniów czuje się w szkole bezpiecznie”.Autorkom i autorom dokumentu nie uszły również uwadze wypowiedzi niektórych polskich polityków, w tym
Ministra Obrony Narodowej - Mariusza Błaszczaka, który w zeszłym roku po marszu równości w Poznaniu,
w Radiu Maryja powiedział m.in.: "
W Poznaniu kolejna parada sodomitów, którzy próbują narzucić swoją interpretację praw i obowiązków obywatelskich na innych. Ważne było to, że motorniczy tramwajów nie zgodzili się na to, żeby ich tramwaje były z flagami homoseksualistów".
Z dokumentu dowiadujemy się, że
w przeciągu ostatnich lat odnotowano wzrost przestępstw na tle homofobicznym w wielu krajach Europy. Autorki i autorzy starają się przedstawić jak i dlaczego niektórzy ludzie postrzegają emancypację społeczności LGBT+ jako zagrożenie dla "tradycyjnej rodziny", a także ukazują nam kontekst
Norwegii, w której niektóre organizacje coraz głośniej otwarcie nawołują do dyskryminacji mniejszości seksualnych.
Film znajdziecie pod tym
linkiem.
(pk)
Twierdzą ,że w przeciągu ostatnich lat odnotowano wzrost przestępstw na tle homofobicznym a za przykład dają pojedyncze zdarzenie z 2015 r. i zamieszczają drastyczne zdjęcie . I może to być reakcja na pomoc naszego konsula rodzinom polskim ,którym urząd norweski odbierał dzieci bez wyroku sądowego, decyzją jakiegoś urzędasa, narażając dzieci na traumę.
A na przykład antysemitką jest ta podobno znana dziennikarka z USA ,która mówiła ,że polscy Żydzi z getta warszawskiego walczyli przeciwko reżimowi polskiemu i reżimowi nazistowskiemu. I później takie kłamstwa są przypisywane Żydom.
I tak, i nie.
Znam dość dobrze państwa skandynawskie oraz Skandynawów i nie wydaje mi się to tak całkiem wykluczone. Skandynawowie przyzwyczajeni są do tego, że za granicą uważano ich system za najlepszy ze światów i sami również są wychowywani w wierze we wspaniałość własnych państw (swoją drogą poziom ich zindoktrynowania bywa niesamowity). Obecnie coraz częściej spotyka ich na świecie krytyka i zupełnie nie są tego w stanie znieść z godnością. I tak, kiedy np. pochodząca z Czech szwedzka autorka poradników seksualnych, K. Janouch opowiedziała w czeskich mediach o szwedzkich problemach z integracją, o jej "wyskoku" wypowiedział się oburzony premier, debatował i wydał oświadczenie parlament a rząd planował ustawę, zakazującą Szwedom negatywnie się wypowiadać o szwedzkim systemie społecznym w zagranicznych mediach (!!!).
W Norwegii jest podobnie a czasem jeszcze gorzej. Kontrowersje wokół Barnevernet pojawiały się od lat, ale temat zaczął być powszechnie dyskutowany dopiero za sprawą obcokrajowców. Niemców, Anglików, Łotyszy, Czechów, Polaków. Czasem nawet Szwedów. Nasi rodacy są obecnie najliczniejszą grupą obcokrajowców w tym kraju, więc krytykę Barnevernet - często zresztą w dość chamsko-rasistowskim stylu - obrońcy tej organizacji przypisali głównie im.
Też bardzo wątpię, żeby program zrobiono z jasnym zamiarem zemsty na Polakach. Jest on jednak skrajnie alarmistyczny, nieobiektywny i naznaczony wyższością wobec "Wschodu". Czyli tym samym, czym norweskie tabloidowe media (a więc właściwie prawie wszystkie media, bo kraj ten posiada tylko jeden relatywnie poważny tytuł prasowy - "Aftenposten" ) posługiwały się na użytek obrony urażonej krytyką norweskiego systemu i Barnevernet dumy.
Ja wiem, że Polakom się wydaję, iż zaściankowość jest czymś co posiadają na wyłączność. Akurat Norwegia jest takim krajem, który jest w stanie bardzo szybko z tego przekonania wyleczyć.
Nie spiskowa teoria, tylko całkiem możliwe ,że tak może być.
Ty wierzysz w gadające węże, więc że i w teorie spiskowe wierzysz, to mnie nie dziwi.
Zresztą to typowe dla antysemitów.
Nie spiskowa teoria, tylko całkiem możliwe ,że tak może być.
Cóż za urocza spiskowa teoria ;)
56 % Polaków popiera związki a tymczasem w Norwegii pewna telewizja z widocznym brakiem pomysłu za reportaż wywleka sprawę sprzed 4 lat. Ambitne :)
Mea Culpa. Teraz wiem, o co chodzi. To Ci panowie, co to podkładali głosy do piosenek.
Jakość norweskich mediów jest tak żenująca, że podejrzewałem wymysł. A tymczasem to chyba sami panowie opowiedzieli Norwegom te cuda na swój temat. Żenujące.