Nie tylko chłopak z dziewczyną, ale także dziewczyna z dziewczyną i chłopak z chłopakiem - tak wyglądał tradycyjny polonez tegorocznych maturzystów w stołecznym I SLO Bednarska. Wbrew utrwalonym kulturowo wzorcom, zatańczyli Poloneza Równości w geście akceptacji dla koleżanek i kolegów LGBT+. Zobaczcie film!
Wyjątkowa akcja w jednej z warszawskich szkół średnich!
Maturzyści zatańczyli Poloneza Równości dla swoich rówieśników i rówieśniczek LGBT+. Dlaczego?
"Rozmowa z uczniami na ten temat wynika z tradycji i wartości naszej szkoły" - wyjaśnia genezę pomysłu Wanda Łuczak, dyrektorka I SLO. "Od lat staramy się traktować uczniów podmiotowo, kształtować w nich postawy w kontrze do nienawiści i wykluczenia społecznego, a co najważniejsze - dać im poczucie bezpieczeństwa oraz poszanowania godności człowieka. Kiedy więc zdecydowali, że chcą wesprzeć osoby LGBT+, wiedzieliśmy, że powinniśmy w tym pomóc. Mamy nadzieję, że ten gest doda odwagi uczniom LGBT+, sprawi, że poczują się bezpieczni i akceptowani. Spowoduje także szersze zrozumienie dla dylematów, z którymi się borykają" - dodaje Łuczak.
Pamiętajmy, że
studniówka to ważny dzień w życiu każdego młodego człowieka, swego rodzaju symbol wejścia w dorosłość. Polonez jest jej nieodłączną tradycją. Jednak, jak wiele innych tańców, dyktuje wyłącznie heteronormatywne wzorce kulturowe, trudne do przyjęcia dla osób nieheteroseksualnych. Często odmawia się im prawa do zatańczenia z wybranym partnerem czy partnerką. Stawia ich to w niekomfortowej sytuacji, a nierzadko skłania do rezygnacji z udziału w zabawie. W przeciwieństwie do par hetero, które nie muszą nikogo pytać o zdanie i mogą na studniówkę przyjść z kim chcą. Sytuację młodych osób LGBT+ dodatkowo pogarsza fakt, że szkoła jest miejscem, gdzie najczęściej doznają przemocy, a ta obok osamotnienia i braku akceptacji stanowi jedną z przyczyn depresji i myśli samobójczych wśród nastolatków LGBT+ - miewa je aż 70% z nich.
Akcję Polonez Równości wsparły stowarzyszenie Miłość Nie Wyklucza, Fundacja Wolontariat Równości i marka Ben&Jerry's, które wspólnie działają na rzecz równości osób LGBT+. Hubert Sobecki, współprzewodniczący MNW, wskazuje że osoby, które znają osobiście przynajmniej jedną osobę LGBT+, popierają prawo do małżeństwa czy związku partnerskiego nieporównywalnie częściej, niż te, które twierdzą, że nie znają nikogo takiego. "Poparcie dla związków jednopłciowych wśród ludzi, którzy nie znają takich osób to 29%, a wśród tych, którzy znają choć jedną - to aż 62%" - mówi Sobecki. I dlatego widoczność ludzi LGBT+, czyli na przykład możliwość tańca w parze jednopłciowej, jest tak ważna. "W końcu wszyscy ludzie znają osoby LGBT+, ale nie wszyscy o tym wiedzą, bo mamy być niewidzialni i z założenia hetero, a tradycja poloneza to jedna z wielu małych rzeczy, które ten stan utrwalają" - dodaje Sobecki.
To też nie pierwsze zaangażowanie marki Ben&Jerry's w kwestie LGBT w Polsce: w zeszłym roku firma zaangażowała się w kampanię na rzecz... przywrócenia na jedną noc niezniszczalnej tęczy na Placu Zbawiciela.