Ujawniony brazylijski parlamentarzysta, Jean Wyllys, powiedział, że w związku z groźbami śmierci nie ma zamiaru wracać do kraju. Wyllys, którego nazywa się brazylijskim Harveyem Milkiem, był przyjacielem zamordowanej działaczki LGBT i polityczki, Marielle Franco. W wywiadach polityk przyznaje, że jego decyzja motywowana jest nie samym Jairem Bolsonaro, ale narastającym w ostatnich miesiącach klimatem anty-LGBT w kraju. Tymczasem sam prezydent Brazylii... został zaproszony przez prezydenta Andrzeja Dudę do Polski.
Jedyny ujawniony w Brazylii parlamentarzysta, Jean Wyllys, nazywany brazylijskim Harveyem Milkiem, poinformował, że
podjął decyzję o tym, że nie wraca do kraju - podaje "The Guardian". Jak mówi wszystko z powodu gróźb śmierci, które otrzymuje w ostatnich miesiącach.
Wyllys jest dziennikarzem, który stał się znany dzięki... zwycięstwu w piątym sezonie Big Brothera. Polityk był przyjacielem zastrzelonej w zeszłym roku działaczki LGBT i polityczki, Marielle Franco.
Jak polityk mówi w rozmowie z "
Folha de São Paulo": jego decyzja motywowana jest nie samym, znanym z homofobicznych wypowiedzi Jairem Bolsonaro, który od stycznia jest oficjalnie prezydentem Brazylii, ale rosnących w kraju w ostatnich miesiącach, także przy okazji kampanii wyborczej, nastrojów anty-LGBT.
"Dlaczego miałbym chcieć żyć cztery lata w samochodzie z kuloodpornymi szybami i ochroniarzami? Jeżeli mogę iść gdzie chcę?" - pyta, dodając, że były prezydent Urugwaju,
Pepe Mújica, doradził działaczowi, by wziął groźby poważnie. "Uważaj na siebie, męczennicy nie są bohaterami - powiedział. I ma rację, nie chcę się poświęcać" - podkreśla Wyllys.
Jair Bolsonaro oficjalnie decyzji parlamentarzysty nie skomentował, ale krótko po informacji o Wyllysie wrzucił na Twittera... kciuk do góry. Syn prezydenta dodał: "Idź z Bogiem i bądź szczęśliwy".
Wyllys i Bolsonaro mają też długą historię wzajemnej niechęci. Jedna z głośniejszych skończyła się tym, że po wystąpieniu Bolsonaro w parlamencie, dotyczącego impeachmentu Dilmy Rousseff, Wyllys splunął na podłogę.
"Przetrwanie w przypadku zagrożonego życia jest także strategią walki o lepsze dni. Zrobiliśmy dużo dla wspólnego dobra. I zrobimy więcej, gdy nadejdą nowe czasy" - napisał Wyllys w mediach społecznościowych.
Tymczasem w tym tygodniu z Jairem Bolsonaro spotkał się w Davos prezydent Andrzej Duda. Na Twitterze Kancelarii Prezydenta pojawiło się wspólne zdjęcie, a sam Duda mówił dziennikarzom po spotkaniu: "Prezydent Brazylii przyjął moje zaproszenie do przyjazdu do Polski. Zaproponowałem, żeby ta wizyta była połączona z forum gospodarczym polsko-brazylijskim".
(md)
Czyli odmłodziłeś mnie o 40 lat. Nie , nie nie chciałbym być taki młody.
Tak, mam 53 lata. Czyli sugerujesz ,że mam młody umysł ?
I to bardzo młody. Tak o jakieś 40 lat. Okolice szkoły podstawowej, bo wtedy słyszałem teksty w stylu: "I co mi zrobisz?"
Tak, mam 53 lata. Czyli sugerujesz ,że mam młody umysł ?
Nie powiedziałbym ,że mam zerowe pojecie o geopolityce. I będę się wypowiadał na takie tematy . I co mi zrobisz ?
Ty naprawdę masz 53 lata?
Nie powiedziałbym ,że mam zerowe pojecie o geopolityce. I będę się wypowiadał na takie tematy . I co mi zrobisz ?
Wenezuela ze swoimi dużymi złożami ropy powinna być bogatym krajem a jest tam bieda ,że aż piszczy. Czyli jest to przykład ,że rządy lewicowe potrafią zdziadować nawet potencjalnie bogaty kraj.
Rządzili 15 lat i społeczeństwo Brazylijskie widząc mizerne skutki tych rządów powiedziało dość i wybrało prawicę. Widząc co dzieje się w Wenezueli ,bojąc się takiego scenariusza zawczasu zmienili opcję rządzącą . Ten lewicowy Lula obecnie siedzi w wiezieniu za korupcję a jego również lewicowa następczyni została wyrzucona ze stanowiska za machlojki i podejrzenie korupcji. Ta lewica ma chyba więcej skłonności do złodziejstwa i machlojek ,bo się pewnie Boga nie boją , na zasadzie - hulaj dusza piekła nie ma .
Ależ Ty głupiutki. Lewica pod dowództwem Luli rządziła od 2003 roku. Do 2018 roku to 15 lat. Jakoś nie zrobili tam tej Wenezueli. Brazylia i Wenezuela w tym czasie wyglądały inaczej. Ale co Ty tam możesz wiedziesz, skoro myślisz tylko schemacikami jak jakiś prymitywny robocik. Przeczytałeś, że lewica to już wyrobiłeś sobie "zdanie".
PS. Na litość boską. Ten Twój PiS pod względem gospodarczym niczym nie różni się od lewicy. Jakim głupiutkim trzeba być aby używać słowa "lewica" jako obrazy, skoro Twojej ukochanej partii bardzo blisko do tego terminu.