Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji otrzymała 466 skarg związanych z wypowiedziami Wojciecha Cejrowskiego na temat Tęczowego Piątku, które wygłosił na antenie TVP w zeszły czwartek. Cejrowski mówił o "zboczonych dziadach", "atakach pedofilskich" i "molestowaniu dzieci". Jak donosi Onet, KRRiT rozpoczęła postępowanie w tej sprawie. To jednak nie pierwsza taka sytuacja - w poprzednich przypadkach skarg składanych w związku z szerzeniem nienawiści na antenie telewizji publicznej KRRiT nie dopatrywała się wykroczeń, a za pokazanie gejów w kreskówce nadawca dostał upomnienie...
26 października w ponad 200 polskich szkołach
odbyła się akcja Tęczowy Piątek, organizowana przez Kampanię Przeciw Homofobii. Dzień wcześniej w programie "Minęła dwudziesta" emitowanym przez TVP Wojciech Cejrowski wypowiedział się na temat akcji, m.in. nazywając ją "atakiem pedofilskim". W związku z jego słowami do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji napłynęło
466 skarg.
Według Cejrowskiego w trakcie Tęczowego Piątku "
uczniowie są szkoleni do zboczonych czynności seksualnych", a osoba edukująca młodzież w kwestiach związanych z LGBTQ to "
zboczony dziad", który dzieciom "
będzie opowiadał o swoim zboczeniu". Oprócz tego miał kartkę z napisem: "
Rodzice, zadzwońcie do szkoły upewnić się, że obleśny dziad nie przyjdzie jutro molestować waszych dzieci".
Prowadzący program Michał Rachoń nie zareagował - jedynie Cejrowskiemu przytakiwał.
Po emisji programu z udziałem Cejrowskiego
Stowarzyszenie Miłość Nie Wyklucza wystosowało apel do widzek i widzów, by wyrazili swój sprzeciw wobec udzielania przestrzeni osobom szerzącym nienawiść na antenie telewizji publicznej. Stowarzyszenie przygotowało też gotową treść skargi, gdzie czytamy m.in.: "Rolą prowadzącego jest reagować na słowa obraźliwe, uderzające w godność człowieka i diametralnie niezgodne z wiedzą naukową (odsyłam do stanowisk Polskiego Towarzystwa Seksuologicznego)".
W treści skargi powołano się też na Konstytucję: "Art. 32 Konstytucji Rzeczypospolitej stanowi, że 'nikt nie może być dyskryminowany w życiu politycznym, społecznym lub gospodarczym z jakiejkolwiek przyczyny'. Również ustawa o radiofonii i telewizji w artykule 18. mówi o tym, że audycje i przekazy nie mogą propagować działań sprzecznych z moralnością i dobrem społecznym (za takie uznaję uwagi o 'zboczeńcach'), a także nie mogą zawierać treści nawołujących do nienawiści i dyskryminacji".
Onet skontaktował się z rzeczniczką prasową KRRiT, Teresą Brykczyńską, która powiedziała: "
W sprawie wypowiedzi Wojciecha Cejrowskiego na temat Tęczowego Piątku w audycji 'Minęła dwudziesta' z 25 października wpłynęło dotychczas 466 skarg, wszystkie od osób prywatnych". KRRiT wszczęło postępowanie w tej sprawie.
To nie pierwsza sprawa dotycząca homofobicznych komentarzy emitowanych w telewizji publicznej lub radiu.
We wrześniu KRRiT uznała, że
nazywanie uczestników i uczestniczek Parady Równości "zboczeńcami", a samą Paradę "zezwierzęceniem" i "degrengoladą" w programie "Studio Polska" na antenie TVP Info, nie jest "naruszeniem przepisów". Jak donosił
Wiktor Misztal na Twitterze, pytanie "Czy przeszkadzają ci sąsiedzi homoseksualiści?" na antenie Radiowej Trójki również nie narusza przepisów.
Przypomnijmy, że KRRiT
dopatrzyła się wykroczenia w pokazaniu jednopłciowej pary z dzieckiem w kreskówce "Harmidom" emitowanej przez stację Nickelodeon - w wyniku skargi złożonej przez Ordo Iuris nadawca został przez Radę upomniany w kwestii
kierowania niektórych treści do poszczególnych grup wiekowych oraz "wystrzegania się emitowania materiałów prezentujących model rodziny sprzeczny z wzorcem, który w Polsce podlega ochronie prawnej".
Jaką decyzję KRRiT podejmie w związku ze słowami Cejrowskiego? Pozostaje nam czekać.
(ab)