Wprawdzie nie obyło się bez kilku dramatów związanych z odwoływaniem organizacji Tęczowego Piątku w kilku szkołach w Polsce, jednak akcja miała miejsce - jak się okazuje również tam, gdzie oficjalnie miała się nie odbyć. Było tęczowo i bardzo radośnie! Zobaczcie zdjęcia.
Wyświetl ten post na Instagramie.Post udostępniony przez Sliveczqa! (@_sliveczqa_)
Wyświetl ten post na Instagramie.Respect each other. It’s enough #tęczowypiątek #staszicpride #loveislove #lgbt
Post udostępniony przez Marta Kupiak (@_marfii_)
Wyświetl ten post na Instagramie.Post udostępniony przez Zespół Szkół Plastycznych (@zspdg)
jestem: dumna as fuck
— FallØutØwl (@prawiegeografka) October 26, 2018
X lo Poznań#TeczowyPiatek pic.twitter.com/XaE7xPfzr9
Tak, Tęczowy Piątek oficjalnie odwołany, ale duch w uczniach nie ginie! pic.twitter.com/0HHJrkrrXb
— Henryk Wójtowicz (@WojtowiczHenryk) October 26, 2018
Moja szkoda nie obchodzi #TeczowyPiatek ale ja tak!! pic.twitter.com/cEe5ZlSFjM
— Spooky Dynia Calumka (@xdepresyjniex) October 26, 2018
Moja córka Hela gotowa na #TeczowyPiatek w LO Jana III Sobieskiego w Warszawie.
— Karol T. (@kahedo79) October 26, 2018
Pani minister @_AnnaZalewska swoje zakazy może wsadzić sobie ... w buty
pic.twitter.com/mAwE4OHyRQ
Piątek, 25.10.2019 Jak polska młodzież obchodzi Tęczowy Piątek?
Poniedziałek, 23.10.2023 Rusza Tęczowy Piątek - czy organizatorzy boją się ministra Czarnka?
Czwartek, 27.10.2022 Wywiady: Rozmawiajmy o seksie, nie tylko w Tęczowy Piątek!
Poniedziałek, 02.11.2020 Jak na Instagramie świętowano Tęczowy Piątek? Podsumowanie akcji
Wtorek, 28.01.2020 RPO: wiedza o prawach człowieka i równym traktowaniu ma nadrzędny charakter
Jestem mężczyzną, tzn wmówiono mi że jestem mężczyzną, a ja jestem queer,
A przecież tak naprawdę to nie wiadomo co masz genach! A nuż Twoje szczęsćie to L B G T czy jakaś inna litera? Nigdy tego się dowiesz, dopóki wszystkiego nie spróbujesz.
Rozumiem jednak słowa oburzenia, przede wszystkim kreowane przez media, które przez lata pokazywały osoby homoseksualne jako dziwaków, którzy obnażają się na paradach równości i przechodzą ulicami z zabawkami erotycznymi. Taki obraz nawet w mojej głowie wyskakuje jako pierwszy, gdy słyszę słowa "parada równości". Niestety jest to obraz, który pamiętam z dzieciństwa, który zobaczyłam jako mała dziewczynka w wiadomościach.
Zdaję sobie sprawę z tego, że to, czy mężczyzna jest gejem lub kobieta lesbijką, czy osoby są biseksualne, panseksualne, itd., to po prostu ich natura i nie można przez to definiować jakimi są ludźmi. Hetero może być mordercą, homo też, homo może być cudownym człowiekiem i hetero też.
Mam nadzieję, że zrozumieliście przekaz i nie uznaliście tego za hejt, po prostu niektórzy ludzie mają podobny obraz w głowie, dlatego nie rozumieją osób homoseksualnych, ba! czasem się nawet ich boją i tak, częściowo obarczam tym media. Osoby źle nastawione do osób homoseksualnych często myślą też, że osoba preferująca tą samą płeć od razu się na nich rzuci, nie rozumieją, że każdy ma swoje gusta, że homo to normalni ludzie, którym podobają się w innych ludziach różne rzeczy. Brzmi idiotycznie, ale oni naprawdę tego nie wiedzą i chciałabym, by ktoś im to wytłumaczył, edukował.
Ciesze się,że mentalność powoli się zmienia, moja zmieniła się już dawno, niemniej skojarzenia wciąż pozostają, dlatego apeluję, nie krzywdźmy się wzajemnie. Każda strona musi zrozumieć tą drugą. Przede wszystkim jesteśmy ludźmi, równymi wobec siebie, mamy różne opinie i szanujmy je.
Co do prawa oświatowego, to rzeczywiście tu może być nieprzyjemnie. Bo na organizowanie takich zajęć i zgodę na wejście jakiejś organizacji do danej szkoły, powinna być także zgoda rady rodziców.... Być może się mylę i źle interpretuje, ale z tego co czytam tak to raczej wygląda.....
''.......Wychowanie powinno uwzględniać stopień dojrzałości dziecka,
a także wolność jego sumienia i wyznania oraz jego przekonania...''
Osobiście prócz twardych i bezdusznych przepisów którymi MEN posługuje się jak batem, widzę młodych ludzi, nastolatków którzy z własnej woli w spontaniczny sposób, zrobili akcję w której wyrazili własne zdanie, światopogląd po prostu byli i chcieli być sobą.
I tak się zastanawiam, jaki sygnał wysłał im m.in MEN, nauczyciele lub dyrektorzy szkół ?
Bo z tego co tu czytam zdarzały się przypadki, że sami dyrektorzy i nauczyciele kazali uczniom ściągać wszelkie przedmioty związane z tą akcją.
To jest naprawdę niegodna postawa MEN i pracownika placówki oświatowej, bo powinni być bezstronni w kwestiach światopoglądowych, a także powinni stać W PIERWSZEJ KOLEJNOŚCI na straży dóbr i praw ucznia, m.in do wolnego wyrażania swoich przekonań i poglądów.
Widziałam. Sprawa jest wielowątkowa. Tu w ogóle, ściera się ze sobą kilka aktów prawnych.
1). Polskie prawo oświatowe. Trochę na ten temat od strony prawnej w linku.
Lekcja o prawach osób LGBT tylko za zgodą rodziców uczniów?
2). Konstytucja RP
Art. 25, ust. 2
''Władze publiczne w Rzeczypospolitej Polskiej zachowują bezstronność w
sprawach przekonań religijnych, światopoglądowych i filozoficznych,
zapewniając swobodę ich wyrażania w życiu publicznym''
Art. 48, ust. 1
''...Rodzice mają prawo do wychowania dzieci zgodnie z własnymi
przekonaniami. Wychowanie to powinno uwzględniać stopień dojrzałości dziecka,
a także wolność jego sumienia i wyznania oraz jego przekonania...''
Powszechna Deklaracja Praw Człowieka Treść PDPC
Gdyby kuratorium oświaty i MEN wydało odgórny zakaz organizowania takiego typu akcji edukacyjnej, które są w ramach nauki o tolerancji i akceptacji pewnej mniejszości społecznej, to by dawało podstawy prawne do zaskarżenia tej decyzji, do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka.
Co do kuratorium oświaty, to ma za zadanie jedynie sprawdzenie materiałów edukacyjnych, które są, lub będą przekazywane na zajęciach, czy nie zawierają zakazanych treści, typu propagowanie przemocy, nienawistnych haseł, czy propagowania ustrojów totalitarnych itd, itp.
Kuratorium nie miało się do czego przyczepić, w tych materiałach, więc przyczepiło się do wydumanej agitacji politycznej której tak naprawdę nie było. To chyba chodziło oto, że była tam zawarta informacja, głosowania na te partie które sprzyjają danemu środowisku. Nie wiem może się mylę... Ale z logiki wynika że jeśli jest się prawicowcem, lewicowcem lub jest się członkiem mniejszości społecznej, to głosuje się na taką partię która sprzyja lub ideowo jest związana z lewicą lub prawicą.
Co do prawa oświatowego, to rzeczywiście tu może być nieprzyjemnie. Bo na organizowanie takich zajęć i zgodę na wejście jakiejś organizacji do danej szkoły, powinna być także zgoda rady rodziców.... Być może się mylę i źle interpretuje, ale z tego co czytam tak to raczej wygląda.....
Jedyne do czego MEN i kuratorium może się przyczepić w tgz. ''Tęczowym piątku'' To jedynie kwestia organizacyjne. Tzn. to że przy organizowaniu tej akcji zostały dopełnione odpowiednie procedury prawne typu, powiadomienie rodziców czy zgody rad rodziców. Bo treści dotyczące tej akcji, nie są w żaden sposób zakazane prawnie, tylko rodzice muszą wyrazić zgodę, czy takie treści mają być przekazywane ich dzieciom.
Jedynym sposobem żeby zapobiec betonowaniu edukacji w szkołach na jeden słuszny wedle rządzącej partii światopogląd, jest odwaga pojedynczych nauczycieli, którzy nie dadzą się zastraszać i będą mimo wszystko poruszać tematy, akceptacji, tolerancji czy problemu wykluczeń i dyskryminacji z powodu jakiejkolwiek odmienności chociażby np. na lekcjach WDŻ.