Film Olgi Chajdas nagrodzony na Festiwalu Filmowym w Gdyni
Już od 5 października debiut pełnometrażowy Olgi Chajdas "Nina" będzie można obejrzeć w polskich kinach. Jak reżyserka sama powiedziała: "To jest film o miłości i tak też zawsze o nim myślałam. Przede wszystkim był tworzony z miłością przez wiele osób". A opowiada historię trzydziestokilkuletniej Niny, której pomimo pozornego szczęścia czegoś w życiu brakuje... Dopóki nie pozna dwudziestokilkuletniej Magdy.
Dokładnie za tydzień - w piątek 5 października - na ekrany polskich kin wejdzie
debiutancki pełnometrażowy film Olgi Chajdas "Nina". Niedawno
pisaliśmy o nagrodach, jakie film zdobył na Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni - a zdobył aż trzy!
Nina nie jest szczęśliwa. Niby ułożyła sobie życie, a jednak czegoś brakuje. Pracuje jako nauczycielka i lubi swoją pracę, chociaż jej szefową jest jej matka. Niby ma kochającego męża - Wojtka i codzienność się jakoś układa, a jednak - "jakoś" to za mało. Może gdyby w ich związku pojawiło się dziecko… Ale Nina nie może zajść w ciążę, więc oboje z mężem szukają surogatki.
Pewnego dnia poznają Magdę. Ta dwudziestoparoletnia, niezależna, korzystająca z życia dziewczyna wydaje się idealną kandydatką. Nina i Wojtek nie wiedzą jednak, że Magda jest lesbijką. Nie zdradzają jej swoich planów, no bo jak tak od razu powiedzieć? Znajomość zaczyna się więc od nieszczerości, którą coraz trudniej przełamać. Tymczasem pomiędzy Magdą i Niną zaczyna tworzyć się więź…
W chwili szczerości Nina wyznaje Magdzie ich plan. Dla Magdy to wstrząs - ale uczucie jest silniejsze. Zakochała się. Nina przyznaje, że też. Wydawałoby się, że przeszkody piętrzące się na drodze takiego związku skazują go z góry na porażkę, ale może pojawi się szansa…?
Reżyserka odbierając nagrodę Onetu dla "Odkrycia Festiwalu" przyznała: "To jest film o miłości i tak też zawsze o nim myślałam. Przede wszystkim był tworzony z miłością przez wiele osób".
Scenariusz wraz z Olgą Chajdas napisała Marta Konarzewska.
(ab)