Z okazji dziesiątej corocznej parady Pride w Singapurze, znanej pod nazwą Pink Dot, przeprowadzono tam sondaż dotyczący poparcia dla homofobicznego prawa z czasów kolonialnych, na podstawie którego za kontakty homoseksualne grozi do dwóch lat więzienia. Wyniki niestety nie prezentują się kolorowo...
Niezależna firma zajmująca się badaniem rynku, Ipsos, przeprowadziła sondaż wśród mieszkańców i mieszkanek Singapuru, pytając o zdanie na temat obowiązującego tam prawa zakazującego kontaktów homoseksualnych.
W badaniu wzięło udział 750 osób i 55% z nich opowiedziało się za pozostawieniem wprowadzonego w czasach kolonialnych prawa bez zmian. Przeciwko zakazowi zagłosowało 12%, a 33% nie opowiedziało się ani za, ani przeciw.
Ipsos przeprowadził badanie pod koniec lipca i początkiem sierpnia wśród osób od 15 do 65 roku życia. Osoba reprezentująca firmę przyznała, że badanie nie zostało wykonane na zlecenie, ale z okazji 10 corocznej parady Pride w Singapurze.
Na podstawie artykułu 377A w singapurskim kodeksie karnym grozi do dwóch lat pozbawienia wolności za "wielką nieprzyzwoitość" - zakaz dotyczy jednak wyłącznie kontaktów seksualnych pomiędzy dwoma mężczyznami. Prawo dotyczące związków kobiecych nie istnieje.
Dyskusja na temat usunięcia zapisu z kodeksu karnego wybuchła w Singapurze w wyniku niedawnego wyroku Sądu Najwyższego w Indiach, który zniósł zakaz kontaktów homoseksualnych w tym kraju.
(ab)
Czwartek, 23.12.2004 Francja: Zakaz wypowiedzi homofobicznych
Poniedziałek, 22.08.2022 Singapur znosi kryminalizację homoseksualności, ale jednocześnie chce uniemożliwić legalizację małżeństw jednopłciowych
Środa, 06.10.2021 Związki partnerskie - nowy sondaż: Konfederacja zaskakuje, Polki i Polacy na tak
Poniedziałek, 24.05.2021 Namibia coraz bliżej dekryminalizacji seksu homoseksualnego
Wtorek, 31.03.2020 Singapur: Sąd Najwyższy podtrzymuje zakaz kontaktów homoseksualnych
Tajwan? Ten opisany w poniższych newsach?
"Sąd Konstytucyjny daje zielone światło równości małżeńskiej"
https://queer.pl/news/199533/sad-konstytucyjny-daje-zielone-swiatlo-rownosci-malzenskiej
"80 tys. osób na paradzie w Tajpej"
https://queer.pl/news/196560/tajwan-tajpej-parada-wybory-azja-lgbt
"Wybory wygrywa popierająca małżeństwa partia"
https://queer.pl/news/196779/tajwan-wybory-malzenstwa-jednoplciowe-azja
Wiem, słyszałem ;)
Teraz ja zacytuję sam siebie:
Taiwan ma podobne PKB per capita (liczone PSN) jak Dania. A jednak jest bardziej konserwatywny.
Tajwan? Ten opisany w poniższych newsach?
"Sąd Konstytucyjny daje zielone światło równości małżeńskiej"
https://queer.pl/news/199533/sad-konstytucyjny-daje-zielone-swiatlo-rownosci-malzenskiej
"80 tys. osób na paradzie w Tajpej"
https://queer.pl/news/196560/tajwan-tajpej-parada-wybory-azja-lgbt
"Wybory wygrywa popierająca małżeństwa partia"
https://queer.pl/news/196779/tajwan-wybory-malzenstwa-jednoplciowe-azja
DLATEGO napisałem że to "Bardzo ciekawy przypadek". Ciekawy bo wyłamujący się z pewnej konwencji.
Okej, najwyraźniej nie do końca Cię zrozumiałem ;)
Tak w ogóle to wydaje mi się, że to nie jedyny kraj tego typu. Japonia, Korea Płd, Taiwan też są konserwatywne - jak na swoje bogactwo, nowoczesność i poziom edukacji. Wg. mnie to skutek podejścia do człowieka i jego potrzeb w kulturze dalekiego wschodu (być może z niego wynikają także te wysokie kary i liczne zakazy singapurskie). I w tym kontekście uważam, że niekoniecznie musi być tak, że wszystkie kultury świata staną się kiedyś tolerancyjne, chyba wbrew temu co sądzi autor/autorka artykułu. Polski to też dotyczy.
DLATEGO napisałem że to "Bardzo ciekawy przypadek". Ciekawy bo wyłamujący się z pewnej konwencji.
Zacytuję sam siebie:
"Zwykle bogatsze kraje są znacząco mniej konserwatywne od biedniejszych (aczkolwiek to nie zamożność wpływa na zmianę postaw, a raczej bardziej wykształcone społeczeństwo)."
UPRASZCZAJĄC sprawę wygląda to tak:
bogatszy -> więcej kasy na edukację -> rozprężenie mózgu spętanego religijnymi zabobonami
Tylko, że Singapur jest akurat w światowej czołówce, jeśli chodzi o edukacje. Bogaci, wykształceni, nietolerancyjni. Nie sposób zaprzeczyć, że to wbrew stereotypowi.
Zacytuję sam siebie:
"Zwykle bogatsze kraje są znacząco mniej konserwatywne od biedniejszych (aczkolwiek to nie zamożność wpływa na zmianę postaw, a raczej bardziej wykształcone społeczeństwo)."
UPRASZCZAJĄC sprawę wygląda to tak:
bogatszy -> więcej kasy na edukację -> rozprężenie mózgu spętanego religijnymi zabobonami
IMHO to że jakiś kraj jest bogatszy, to nie znaczy że musi być bardziej tolerancyjny. Nie wiem, czemu tak akurat jest, że to ze sobą często koreluje, ale są przecież przykłady, które tego nie potwierdzają.
Polska w przyszłości też może taka być...
Czyżby ten zakaz trzymał ich w ryzach? Na zasadzie, ludzie nie kradną (nie wszyscy oczywiście) bo czeka ich za to kara, ALE gdyby nie było kary... ;)
Nic oryginalnego. U nas w PO był poseł (i podobno znowu zamierza nim być), który też na dwie lesbijki chętnie by popatrzył.