Prawicowi "twitterowcy" dopatrzyli się podczas niedzielnego Marszu Równości w Częstochowie flagi z tęczowym "polskim godłem", choć w rzeczywistości jest to herb. W obliczu absurdalnej reakcji ministra Brudzińskiego, ten skromny detal nie ma jednak większego znaczenia.
Symbol pojawiał się także na wcześniejszych marszach, jednak dzisiaj przykuł uwagę jednego z "twitterowiczów", który napisał:
"Mam pytanie do @PolskaPolicja - Funkcjonariusze widzą, bo chyba ślepi nie są, sprofanowane godło Rzeczpospolitej i nie reagują ! Może @jbrudzinski będzie wiedział - dlaczego"
Niecałe dwie godziny później głos - także na twitterze - zabrał Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji:
Policjanci zareagowali i w twej sprawie będzie zawiadomienie do prokuratury o znieważenie i profanację symboli narodowych.
Pozostawiamy głos pana ministra bez żadnego komentarza, bo jest tak absurdalny, że nawet najbardziej złośliwy komentarz nie przebije tego, czym się popisał minister Brudziński.
(red)
Czwartek, 12.07.2018 Pokazujemy ministrowi Brudzińskiemu jak wyglądają Marsze
Środa, 11.07.2018 Prokuratura wszczęła śledztwo ws. znieważenia godła
Wtorek, 09.10.2018 Częstochowa: nie będzie śledztwa ws. znieważenia godła i flagi
Poniedziałek, 03.09.2018 Homofobiczny atak na tęczowy piknik w Szczecinie
Niedziela, 08.07.2018 Pierwszy częstochowski Marsz Równości i manifestacja pod Jasną Górą
No a na poważnie, to coś wiszące na wieży wolało w moim przekonaniu o pomstę do nieba. Poszarpane i czerwone. Naprawdę brakowało tylko albo żółtej gwiazdki albo sierpa i młota. To jak powiesił, to nie mógł w porę zabrać?
Nie, wg. PiSu to nie jest zniewaga, bo to zrobił ksiądz, a tu są "dewianci". Przecież tu nie chodzi o to, czy doszło do znieważenia, czy nie. Chodzi o to, żeby mieć pretekst do przyczepienia się do nas za cokolwiek. Gdyby przy okazji jakiegoś marszu równości ktoś z uczestników niechcący nadepnął psu na łapę, jestem przekonany, że homofoby staliby się największymi w Polsce obrońcami praw zwierząt... Rzecz jasna tylko na tę chwilę i tylko w tej sprawie.