30 czerwca YouTube napisał serię tweetów, w których zwraca się do społeczności LGBTQ tworzącej na platformie za "niestosowne reklamy i obawy związane z egzekwowaniem polityki monetyzacji". Chodzi o homofobiczne reklamy targetujące filmiki poruszające kwestie LGBTQ, w których osoby nieheteroseksualne określano takimi słowami jak "dewiant" i "abominacja" oraz o problem demonetyzacji m.in. filmików, w których tytule znalazło się słowo "trans". To jednak nie pierwszy raz, kiedy YouTube wystosował przeprosiny do społeczności LGBTQ.
Od pewnego czasu YouTuberzy i YouTuberki LGBTQ zmagają się z problemem demonetyzacji filmików związanych z kwestiami orientacji seksualnej i tożsamości płciowej. Niedawno do tego doszła sprawa pojawiania się homofobicznych reklam w klipach publikowanych przez osoby LGBTQ.
Hey @TeamYouTube do you mind explaining why I’m receiving LITERAL ANTI-LGBT organization advertisements now? (Yep, with a donation link)
Wytyczne dotyczące reklam na YouTube zawierają prostą klauzulę: "Reklamodawcy mają wybór dotyczący tego, gdzie będą pojawiać się ich reklamy". Łatwe jest zatem wstawienie reklamy na kanale YouTubera czy YouTuberki, jednak zablokowanie jej przez twórców nie jest już takie proste.
Osoby LGBTQ tworzące na YouTube, m.in. transpłciowy Chase Ross, który często opowiada o swojej tranzycji, zaczęły dostawać liczne wiadomości od swoich obserwatorów i obserwatorek dotyczące faktu, że w ich filmikach pojawiają się homofobiczne i transfobiczne reklamy. Pojawiło się mnóstwo filmików, w których osoby LGBTQ opowiadały o problemie i zwracały się do zarządu YouTube'a o rozwiązanie go.
I thought the whole point was to keep the site “non-political” & the videos “advertised friendly”.
What even is this garbage? pic.twitter.com/uJLoOjaxrw
W reklamach pojawiających się w filmikach, w których poruszane były kwestie LGBTQ przez osoby ze społeczności, pojawiały się m.in. cytaty z Biblii o tym, że kontakty seksualne między dwoma mężczyznami to "abominacja" oraz historie osób przeciwnych równości małżeńskiej, nazywające osoby nieheteroseksualne nazywają "dewiantami" i powołujące się na przekonania religijne, by móc odmówić osobom LGBTQ wykonania usługi.
I dont know what the fuck is going on at @YouTube but why the FUCK are people telling me that ads of this old fuck telling people being gay is wrong are running on my channel pic.twitter.com/LjhswnljrZ
— LIL PHAG TOUR (@elijahdaniel) June 4, 2018
But we’ve also had issues where we let the LGBTQ community down–inappropriate ads and concerns about how we’re enforcing our monetization policy. We're sorry and we want to do better. 2/4
— YouTube (@YouTube) June 30, 2018
It's critical to us that the LGBTQ community feels safe, welcome, equal, and supported on YouTube. Your work is incredibly powerful and we are committed to working with you to get this right.4/4
— YouTube (@YouTube) June 30, 2018
To nie pierwszy przypadek, kiedy YouTube przeprasza społeczność LGBTQ za swoje działanie na platformie. W zeszłym roku "filtr rodzinny" zablokował filmiki zawierające treści związane z kwestiami LGBTQ - wtedy też przeprosili, a miesiąc później ogłoszono, że filtr nie będzie dłużej targetował tych treści.
(ab)
Wtorek, 02.11.2021 Youtuberka Nolif dokonała coming outu jako transpłciowa kobieta
Środa, 01.04.2020 Jakub i Dawid odwiedzili Arktykę
Czwartek, 12.12.2019 YouTube zmienia zasady polityki antydyskryminacyjnej
Czwartek, 10.08.2017 Rocznica KaDo, a chłopaki i dziewuchy w podróży
Piątek, 28.07.2017 Zuch dziewuchy na YouTubie