Piękna historia dwóch weteranów
Bardzo byśmy chcieli opisywać takie historii i z Polski, ale pozostają nam te zza oceanu. Dwóch wojennych weteranów, John i Jerry, poznali się, gdy jeden miał 75 lat, drugi - 47. Są razem od dekady, parę lat temu wzięli ślub - w domu spokojnej starości. Piękna historia o tym, że miłość nie zna wieku i płci.
Na StoryCorps pojawiła się niezwykła walentynkowa historia Johna Banvarda i
Gerarda "Jerry'ego" Nadeau. John ma 100 lat, Jerry - 72. Panowie mieszkają w domu spokojnej starości w Kalifornii.
Ich wspólna historia zaczęła się 25 lat temu: gdy się poznali, zarówno John, jak i Jerry, siedzieli w szafach. To był też pierwszy w ich życiu poważny związek.
Obaj panowie są weteranami wojennymi - John brał udział w II wojnie światowej, Jerry - w Wietnamie. W 2010 roku razem zamieszkali w domu spokojnej starości, trzy lata później - wzięli tam ślub. Jak reakcje współmieszkańców? Zostali uprzedzeni, że jeżeli spodziewają się panny młodej - to nie mają na co liczyć.
"Obawiałem się wyśmiania, ale nic takiego nie miało miejsca" - opowiada John, a Jerry dodaje, że nawet jeżeli wcześniej ich związek mógł niektórych dziwić, przestał, gdy stali się małżonkami.
"Co by było, gdybyś mnie nie spotkał?" - pyta Johna Jerry. "Nadal byłbym samotny i całkowicie zagubiony" - odpowiada małżonek i dodaje: "sprawiłeś, że moje życie jest kompletne".
Rozmowy z małżonkami można posłuchać na StoryCorps.
(md)