Ekstremiści religijni homofobicznie "przywitali" premierowy pokaz filmu "120 uderzeń serca" w Bukareszcie - przygotowali transparenty i wykrzykiwali homofobiczne hasła. Według protestujących film jest przeciwny prawdziwym rumuńskim wartościom. To nie pierwszy raz - kilka lat temu podobnie zareagowano na film "Wszystko w porządku".
Premiera "120 uderzeń serca" w muzeum
Romanian Peasant w niedzielę wieczorem została zakłócona przez manifestujących przed budynkiem ludzi. Śpiewano religijne pieśni i hymn narodowy. "Chrześcijańscy ortodoksi", bo tak każą się nazywać, uważają i powtarzają jak mantrę: "Rumunia to nie Sodoma i Gomora". Wykrzykiwano również slogany wymierzone w węgiersko-amerykańskiego filantropa i bilionera, George'a Sorosa - "Hej Soros, zostaw nasze dzieci".
Rumuńska organizacja LGBT, MozaiQ, potępiła incydent, uważając go za przejaw nienawiści względem społeczności. Aktywiści apelują do polityków, żeby przedsięwzięli odpowiednie kroki, a przede wszystkim zaczęli działać w ramach ustaw antydyskryminacyjnych.
Podkreślają, że w ciągu ostatnich dwóch lat podobnych wydarzeń było wiele. Organizacja "Koalicja dla Rodziny" zebrała aż 3 miliony podpisów pod wnioskiem obywatelskim ws. konstytucyjnego zakazu małżeństw par jednopłciowych. Jeżeli wniosek zostanie przegłosowany w izbie niższej tamtejszego parlamentu, zorganizowany zostanie plebiscyt. Film "120 uderzeń serca" to opowieść o ruchu aktywistów HIV/AIDS w Paryżu w latach 90. Cichą zgodę polityków i firm farmaceutycznych próbują przerwać aktywiści paryskiego ACT UP, którzy organizują happeningi, marsze i akcje. Nowy w grupie – Nathan ulega fascynacji Seanem, radykalnym bojownikiem rzucającym na szalę resztki swojej energii. Reżyser filmu, Campillo, którego polscy widzowie mogą już kojarzyć dzięki filmowi "Eastern Boys", sam był działaczem ACT UP, a jego partner zmarł z powodu AIDS. Film zdobył 13 nominacji do Cezarów, francuskich nagród przemysłu filmowego.
Polska premiera filmu - już w marcu 2018!Podobna sytuacja zdarzyła się dokładnie w tym samym miejscu w 2010 roku, podczas premiery filmu "
Wszystko w porządku". Wtedy wykrzykiwano: "Śmierć dla homoseksualistów".
(ar)
Z tego samego powodu, dla którego koty nie popełniają samobójstw - bo ich sfery intelektualne nie są wystarczająco rozwinięte, by pojąć niektóre problemy.