"Ziejący nienawiścią człowiek, który mówi "ty pedale, ty ubeku". Ja mówię: może porozmawiajmy, może z kimś mnie pan myli, o co chodzi w ogóle. I zaczyna mnie kopać" - opowiada aktor Krzysztof Pieczyński, który w mediach społecznościowych poinformował, że w środę został pobity w centrum Warszawy. Z relacji aktora wynika, że napastnikowi nie spodobało się, że ten ubiera się... młodzieżowo. Sprawa jest wyjaśniana przez policję, ale pamiętajmy, że przemoc motywowana homofobią dotyka nie tylko ludzi LGBT.
Piątek, 12.03.2021 Ujawniono wizerunek nożownika z Warszawy. Czy policja ukrywa, że atak był na tle homofobicznym?
Poniedziałek, 24.08.2020 Późna reakcja policji na hajlowanie podczas marszu anty-LGBT. Teraz zatrzymanie, wcześniej ucieczka przed faszystami
Poniedziałek, 03.08.2020 Furgonetka fundacji Pro - Prawo do Życia dalej jeździ po Warszawie. Tym razem w asyście policji
Piątek, 02.03.2018 Wyrwali im tęczową flagę na oczach... dziennikarza
Piątek, 29.04.2016 Nie bójcie się zgłaszać przestępstw z nienawiści!
Że niby dla kogo jest ok ?
Dla kierownictwa partii, która umieszcza homofobów na listach wyborczych.
Że niby dla kogo jest ok ?
Ale jeżeli jakiś polityk nie ma jakiegoś dużego poparcia zarządu partii a w swoim środowisku cieszy się dużym poparciem, to będzie wystawiany na listach wyborczych ,bo gwarantuje dobry wynik.
Czyli jednak homofonia jest ok.
Ale jeżeli jakiś polityk nie ma jakiegoś dużego poparcia zarządu partii a w swoim środowisku cieszy się dużym poparciem, to będzie wystawiany na listach wyborczych ,bo gwarantuje dobry wynik.
W dużych partiach zawsze będą jacyś politycy ze skrajnymi poglądami . Tacy są zazwyczaj ignorowani a jak już mocno przesadzają ,to partia się ich zwykle pozbywa.
Jak przesadzają, to albo nie mają dobrych miejsc na listach wyborczych, albo w ogóle. nie wystawia się ich w wyborach. Wystawienie kogoś w wyborach jest oznaką, że go cenisz i polecasz wyborcom.
W dużych partiach zawsze będą jacyś politycy ze skrajnymi poglądami . Tacy są zazwyczaj ignorowani a jak już mocno przesadzają ,to partia się ich zwykle pozbywa.
Nie jest we władzach PiSu , nie bierze udziału w politycznych dyskusjach w TV, więc jego zdanie jest marginalne.
Tym bardziej powinno dziwić, że szeregowy poseł pozwala sobie na publiczne wypowiedzi w mediach, które całkowicie nie pasują do oficjalnego stanowiska partii i nic nie można z tym zrobić. Tzn. można oczywiście ale jak już pisałem, "oficjalne" stanowisko PiS-u to pic na wodę i mydlenie oczu.
Nie jest we władzach PiSu , nie bierze udziału w politycznych dyskusjach w TV, więc jego zdanie jest marginalne.