Deklaracja programowa posłanki a sprawa mniejszości (sonda)
W zeszłym tygodniu posłanka Platformy Obywatelskiej, Joanna Mucha, opublikowała osobisty manifest - jej wstępny zarys programu politycznego na 25 lat. Czy znalazły się w nim i kwestie nas interesujące? Pośrednio, ale w rozmowie z Interią, pytana o związki partnerskie, mówi: "Jeśli wychodzimy z założenia, że człowiek jest podstawą tworzenia jakiejkolwiek polityki państwa, że ma prawo żyć tak, jak chce, a państwo powinno mu to umożliwić, a nie wtrącać się - to odpowiedź jest oczywista".
"Ja już nie chcę rozmawiać o PiS-ie, nie mam zamiaru robić doktoratu z pisologii stosowanej. Uważam, że rozmowę o PiS-ie powinniśmy dzisiaj zamknąć. Powinniśmy zacząć rozmawiać o tym, co jest dobre dla Polski i w jaki sposób ją zmieniać, w jaki sposób przygotować propozycje na kolejne lata" - mówiła posłanka PO, Joanna Mucha, podczas konferencji prasowej w Sejmie w zeszłym tygodniu.
O czym Mucha chce zatem rozmawiać? W opublikowanym w Internecie tekście, bardziej manifeście niż programie - który jest zarysem jego najważniejszych założeń, podkreślonych zostało pięć rzeczy:
człowiek, wspólnota, dobre państwo, rewolucja wydajności i integracja ze wspólnotą narodową. Mocny nacisk położony jest na budowanie wspólnoty - ale nie narodowej i społeczeństwa obywatelskiego. Posłanka dużo miejsca poświęca też pracy, albowiem zdaniem Muchy "
Bez wyjścia z folwarcznych, feudalnych relacji pracy, nie przeniesiemy się w stronę innowacyjnej gospodarki. Nie ma powodu wprowadzać innowacji, jeśli konkuruje się kosztami płac. Nie ma powodu wprowadzania zdrowych relacji między pracownikiem a pracodawcą, jeśli rynek pracy należy do pracodawcy".
Czy znajdziemy coś na temat praw człowieka? Nie wprost, ale w kilku miejscach posłanka podkreśla rolę równości, tolerancji i różnorodności.
Każdy człowiek ma prawo do wyboru własnego modelu życia, roli społecznej i sposobu jej realizowania, własnych preferencji, każdy ma prawo realizować własne pasje, rozwijać talenty.
Każdy z nas jest równy. Państwo jest odpowiedzialne za stworzenie nam równych szans, niezależnie od miejsca naszego urodzenia.
Życie we wspólnocie oznacza, że zależy nam na sobie wzajemnie, a to oznacza wzajemny szacunek, tolerancję, partycypację i zaangażowanie, partnerstwo, rozwiązywanie konfliktów przez dialog i kompromis.
W ostatnich dniach Joanna Mucha dużo mówi o swoim programie w mediach. W rozmowie z Interią posłanka PO odpowiada na pytanie o związki o partnerskie:
"Jeśli wychodzimy z założenia, że człowiek jest podstawą tworzenia jakiejkolwiek polityki państwa, że ma prawo żyć tak, jak chce, a państwo powinno mu to umożliwić, a nie wtrącać się - to odpowiedź jest oczywista", dodając: "Podział na lewicę i prawicę jest zużyty. Dziś aktualny jest podział na partie, w których centrum jest człowiek albo naród. Teraz jest czas, by przekonywać ludzi, otwierać im głowy i pytać, jakie jest ich wymarzone państwo. Czy takie, w którym człowieka poświęca się dla narodu, dla ideologii, czy takie, w którym właśnie człowiek jest najważniejszy, a państwo ma mu pomagać".
Joanna Mucha zaznacza, że to wstępny zarys i zachęca do komentowania. W ostatnich dniach poinformowała też, że założenia deklaracji programowej zostały przekazane PSL i Nowoczesnej.
A jak Wy oceniacie inicjatywę Joanny Muchy?
Sonda
Deklaracja programowa Joanny Muchy... Sonda zakończona
- Bardzo się mi podoba i trzymam za posłankę kciuki
-
23,68 %
- Z ciekawością będę obserwować co dalej
-
39,47 %
- Nie podoba się mi zupełnie
-
2,63 %
- Jest ok, ale i tak nie oddam głosu na PO
-
31,58 %
- Nie mam zdania
-
2,63 %
(md)
Na eksperymenty z tym kolorem mogą pozwolić sobie tylko młodzi ludzie.
Sztucznie taki kolor jest ciezko osiagnac, a jesli sie nawet uda to ciezko go utrzymac.
eksperymenty eksperymentami - mi jeszcze troche do 30. a juz mam bardzo liczne siwe wlosy ale nie stosunkowo duzo by moc sie z nich cieszc. To jest natura i nie ma co z nia walczyc
Czy ta ładna pani powinna być politykiem? Moim zdaniem raczej powinna zająć modelingiem albo kosmetologią.
Jedno mi się tylko spodobało u Joanny Much, że kazała nazywać się ministrą.
Złośliwi mówili, że nic nie wspominała o kibickach....
Oczywiście masz prawo do własnego zdania...
Mnie siwe włosy kojarzą się negatywnie, bo ze STAROŚCIĄ.
Na eksperymenty z tym kolorem mogą pozwolić sobie tylko młodzi ludzie.
Przyczynili się do tragedi wielu tysięcy Polaków. Mam na myśli tych biednych ludzi, którzy byli przejmowani razem z kamienicami przez prywatnych właścicieli, a także tych poszkodowanych przez Amber Gold. Zrobili wiele złego, dlatego myślę, że rozsądni ludzie nie będą na nich głosować.