"Na sam początek powinna być wersja z możliwością zawierania związków, jako rzeczy umownej. Po to, by pokazać, że jesteśmy za tymi rozwiązaniami. Żałuję, że nie zrobiliśmy tego w poprzednim parlamencie, ale nie było większości" - powiedział dziś w rozmowie z Konradem Piaseckim w Radiu ZET Borys Budka z Platformy Obywatelskiej.
"Kwestia związków partnerskich powinna być uregulowana. Zawsze opowiadałem się za tym, żeby to była umowa, która bez względu na płeć będzie dawała możliwość zarówno parom o tej samej płci, jak i parom heteroseksualnym, możliwość rejestracji związku" -
powiedział w rozmowie z Konradem Piaseckim w Radiu ZET Borys Budka, były minister sprawiedliwości i poseł Platformy Obywatelskiej. Polityk, który cieszy się dużym poparciem społecznym i wielu widziałoby w nim nowego lidera zjednoczonej opozycji.
Przypomnijmy, że to już kolejna w ostatnich tygodniach wypowiedź polityka PO na ten temat. Pod koniec sierpnia Borys Budka odpowiedział na zapytanie dziennikarza, Wojciecha Tochmana,
kilka dni później poseł mówił też o tym podczas spotkania w Krakowie, o którym pisaliśmy.Teraz powtarza: "Konstytucja mówi jasno, że małżeństwo to związek mężczyzny i kobiety", ale zapowiada, że
będzie za tym, by związki partnerskie wpisać do programu Platformy Obywatelskiej przed wyborami. "Będę za tym, by to jasno i czytelnie zadeklarować. Chciałbym, byśmy do wyborów mieli model, który będzie bardzo szybki do wprowadzenia". Jaki to model?
"Na sam początek powinna być wersja z możliwością zawierania związków, jako rzeczy umownej. Po to, by pokazać, że jesteśmy za tymi rozwiązaniami. Żałuję, że nie zrobiliśmy tego w poprzednim parlamencie, ale nie było większości" - mówił polityk.
(md)
No i Nowoczesna jeszcze postuluje wiec wybór jest
SLD zrobiło tyle dla LGBT, co PO. a Nowoczesna to taka nowa wersja PO dla naiwnych.
No i Nowoczesna jeszcze postuluje wiec wybór jest
Ach ta skromność wypowiedzi polityków... Zapomniał dodać że chodzi o większość w Platformie Obywatelskiej bo SLD i Ruch Palikota miały łącznie znacznie więcej głosów niż koalicyjne PSL i chciały pomóc w głosowaniu. Jednak platforma jest tylko połowicznie obywatelska.
W innych krajach jak chociażby we Włoszech partie tez dochodziły do poparcia postulatów LGBT przez dziesiątki lat.
Zacznijcie realnie myśleć a nie żyć marzeniami.
A jak to jeszcze można po raz któryś skomentować? Ten, kto na nich od nas zagłosuje ze względu na te obietnicę realizacji ustawy o związkach partnerskich, jest po prostu naiwny... wróć, przepraszam, przecież to obietnica wpisania po raz kolejny do programu! Kłaniam mu się w pas za tę łaskawość!
A tak na serio: nie mogę patrzeć i słuchać, jak ten gość nawija makaron na uszy, typowy aparatczyk partyjny. Facet jest nieautentyczny. Jeżeli on faktycznie ma być liderem opozycji, tak jak go media kreują, to ja równie dobrze mogę zostać mistrzem świata w tańcu na rurze :)