Łukasz i Radek są parą od trzech lat, mieszkają w Warszawie. Kochają podróżować i miesiąc temu postanowili dzielić się swoimi przygodami na Facebooku. Nam udało się dowiedzieć skąd pomysł na podróż do Iranu, Armenii oraz Gruzji i dlaczego Wójt i Sołtys? A Was zachęcamy do podsyłania nam linków do Waszych blogów - już 31 sierpnia Dzień Bloga i Blogerów!
Łukasz i Radek mieszkają w Warszawie, parą są od trzech lat. Jak sami podkreślają: "Nasze rodziny wiedzą o nas i nas wspierają. Oboje przedstawiliśmy się naszym rodzicom".
Dwa miesiące temu rozpoczęła się ich wielka podróż do Iranu, Armenii i Gruzji. Skąd pomysł na akurat te kraje? Podkreślają, że loty są tanie, a "
Armenia jest jeszcze dzika i mało odwiedzana poza Erewaniem. Iran jest egzotyczny, bardzo różnorodny i otwarty. Gruzja jest łatwa i przyjemna w podróży. Każdy z tych krajów jest bezpieczny, ludzie są przyjaźni i kraje te graniczą ze sobą. Są to różne światy" - mówią w rozmowie z nami.
Kochają podróżować i mają już doświadczenie: Radek był miesiąc w Indiach, Łukasz ponad rok spędził w Azji - zjechał Azję centralną i południowo-wschodnią. Dodają, że "Oboje dużo jeździmy po Polsce".
Miesiąc temu postanowili, że relacją z podróży będą dzielić się z innymi - tak powstała
strona na Facebooku Wójt & Sołtys Adventure. Dlaczego akurat Wójt i Sołtys? "Wszystko zaczęło się od naszej wizyty u babci Radka. Zrobiliśmy sobie zdjęcie i podpisaliśmy się jako Wójt i Sołtys. Wielu znajomym spodobała się ta nazwa. Od tego czasu wszystkie nasze wyjazdy i różne przygody zaczęliśmy opisywać z perspektywy Wójta i Sołtysa" - mówi Łukasz.
Życzymy wspaniałych podróży i czekamy na więcej!
31 sierpnia będziemy obchodzić Dzień Bloga i Blogerów. Przysyłacie nam czasem linki do swoich blogów - wszystkie zbieramy i w czwartek z pewnością zaprezentujemy Wam tęczową stronę polskiej blogosfery. Jeżeli chcecie się na niej znaleźć: piszcie do nas! W komentarzu, na naszego maila, na Facebooku lub Twitterze. (md)
Zgadzam się. Chodzi o to, że z dwojga złego wolę świecką dyktaturę Kadafiego czy Husajna, lub ustabilizowaną religijną dyktaturę w Iranie, niż anarchię jaką mamy obecnie po obaleniu dyktatorów w Iraku i Libanie. Nie byłoby kryzysu uchodźczego na taką skalę i nie powstałoby Państwo Islamski, gdyby dalej ci dyktatorzy rządzili. Jeśli Amerykanie rozpierdolą Iran, to pogrążą ten rejon świata w jeszcze większym chaosie, a Państwo Islamskie ulegnie tylko wzmocnieniu. Nie każde społeczeństwo dorosło do demokracji. Historia pokazuje, że wprowadzanie demokracji na siłę w świecie muzułmańskim źle się kończy.
W Iranie od lat jest ustabilizowana sytuacja polityczna. Nie ma tam takiej anarchii jak w Iraku po obaleniu Husajna, w Libii po obaleniu Kadafiego, w Afganistanie czy w ogarniętej wojną Syrii. Jeśli przez niebezpieczeństwo rozumiemy ryzyko bycia napadniętym, okradzionym, zabitym czy czy porwanym dla okupu, to w Iranie jest o wiele bezpieczniej niż w wielu muzułmańskich krajach.
Co nie zmienia faktu, że dla LGBT jest niezwykle niebezpiecznym miejscem. Orientacja homoseksualna jest tam karana śmiercią. Nie chodzi tylko o to, że panowie ryzykują życiem podróżując w takie miejsca i masz rację mniej ze strony społeczeństwa, a bardziej ze strony władz, policji i prawa. Chodzi też o wymiar polityczny i nie bojkotowanie miejsc, w których łamane są Prawa Człowieka.
W Iranie od lat jest ustabilizowana sytuacja polityczna. Nie ma tam takiej anarchii jak w Iraku po obaleniu Husajna, w Libii po obaleniu Kadafiego, w Afganistanie czy w ogarniętej wojną Syrii. Jeśli przez niebezpieczeństwo rozumiemy ryzyko bycia napadniętym, okradzionym, zabitym czy czy porwanym dla okupu, to w Iranie jest o wiele bezpieczniej niż w wielu muzułmańskich krajach.
widocznie panowie lubią ''sporty bardzo ekstremalne'' ;-)