Dumni z bycia gejami i muzułmanami
Jahed Chowdhury i Sean Rogan są muzułmanami i od niedawna małżonkami. Zobaczcie jak wyglądał ich wyjątkowy ślub!
Panowie powiedzieli sobie "tak" w tradycyjnych muzułmańskich strojach, a media nazywają ich uroczystość "pierwszym muzułmańskim gejowskim ślubem".
Droga do tego wydarzenia nie była jednak dla panów usłana różami: na uroczystości nie było rodziny 24-letniego Jaheda, którego rodzice pochodzą z Bangladeszu i są tradycjonalistami. Gdy mężczyzna się ujawnił - został odrzucony przez część społeczności z meczetu, do którego uczęszczał przez 15 lat życia - opowiadał w rozmowie z "Express and Star".
Ale dzięki temu też poznał 19-letniego Seana - gdy Jahed płakał na ławce, Sean podszedł do niego i zapytał czy wszystko ok.
Panowie zaręczyli się w czerwcu i poprzez swój ślub chcą pokazać, że można być gejem i muzułmaninem. I mówią: "będzie ok".
Po ślubie Jahed i Sean urządzili wesele w Darlaston i planują podróż poślubną do Hiszpanii.
Zobaczcie ślub tej wyjątkowej pary:
(md)
Jednak miałem odnieść się do zupełnie czego innego: wiara, jakakolwiek i jeszcze w wydaniu gejów...to nie idzie w parze. Chyba że jest się zaczadziałym ciemnogrodem z polski lub bliskiego wschodu bez zdolnosci samodzielnego myslenia i podatnym praniem mozgow manipulacjom panów w sukienkach.
Oczywiście jest to bzdura. Albo jesteś ignorantem, albo celowo udajesz, że nie wiesz, iż w islamie jest ponad 300 interpretacji koranu, w tym progejowskie. Co prawda statystyczny Polak orientuje się tylko w jednej wersji islamu propagowanej przez terrorystów, no ale skoro już się wypowiadasz to powinieneś cokolwiek się orientować w temacie.
To samo dotyczy chrześcijaństwa, gdzie katolicyzmy jest tylko jedną z wielu chrześcijańskich religii i tutaj znowu mamy różne interpretacje, w tym progejowskie. Mało tego w przeciwieństwie do surowych interpretacji koranu, katolicyzm dopuszcza debatę i sprzeciw z nauczaniem kościoła, jeśli wymaga tego sumienie katolika. Jest on wówczas traktowany jako błądzący wątpiący, ale nigdy potępiony. Przynajmniej w teorii, bo jak widzimy polska rzeczywistość pokazuje coś zupełnie odmiennego.
znaczy... nie. możesz mieć nawet bazylion interpretacji, tekst dalej mówi, że homoseksualizm to zło karane śmiercią. to nie problem z interpretacją, a z tekstem religijny. problem jest taki, że nigdy nie było koranu 2.0. nikt nie napisał, że można sobie go interpretować. a skoro by tak było, to kto ma prawo powiedzieć które części są właściwe? tu ma problem każda religia, ponieważ sam tekst nie rozwija się i ludzie, by nikt nie odchodził od ich religii, muszą robić w nich ulgi i wykreślenia. ale wtedy powstaje pytanie: czy to słowa boskie czy ludzka propaganda. spojler, żadna religia epoki brązu n ie nadaje się dla XXI wieku
Właśnie, że to problem interpretacji tylko i wyłącznie. Np. wg. wybitnych biblistów państwa Sławików (hetero małżeństwo) biblia nt. homoseksualności nie mówi NIC. A wg. Watykanu potępia. Teraz komu zawierzysz jest twoją prywatną sprawą, ale to nie jest tak, że jest coś wprost napisane. To samo dotyczy koranu wszystko kwestia interpretacji, dawnego języka. W dawnych czasach nie było pojęć homo, gej itd, nawet jeśli coś jest niby potępione to wszystko zależy od kontekstu i konkretnej sprawy. Gdyby był tylko jeden tekst biblii to nie byłoby tylu religii chrześcijańskich, z czego każda ma trochę inną lub bardzo inną interpretację. To samo z 300 interpretacjami koranu.
Dla mnie jako ateisty to wszystko jeden pies i bajka, no ale niektórzy lubią być religijni i lepiej, aby wierzyli w boga aprobującego homo niż potępiającego. Zwłaszcza jeśli są gejami :)
Zdecydowanie tak.Nie trzeba interpretować Biblii ani Koranu w sposób homofobiczny
Już można przecież "po swojemu". Kto wolnemu zabroni :P
Dlatego ja, wolny i wemancypowany ^^już człowiek uważam ze jedno i drugie to BZDURY i tracenie czasu na jakąkolwiek "interpretację" tego starożytnego g*wna, gdy można zrobić w tym czasie pożyteczniejsze rzeczy jak na ówczesne czasy. Np. uświadamiać że odwracanie kota ogonem nie ma już sensu, gdy minęło 2000 lat, opanowaliśmy nie tylko elektryczność, ale też komputery, internet, leczenie raka....choć niektórzy chyba wciąż jeszcze śpią i nie zdają sobie sprawy w jakim świecie żyją :P
Jednak miałem odnieść się do zupełnie czego innego: wiara, jakakolwiek i jeszcze w wydaniu gejów...to nie idzie w parze. Chyba że jest się zaczadziałym ciemnogrodem z polski lub bliskiego wschodu bez zdolnosci samodzielnego myslenia i podatnym praniem mozgow manipulacjom panów w sukienkach.
Oczywiście jest to bzdura. Albo jesteś ignorantem, albo celowo udajesz, że nie wiesz, iż w islamie jest ponad 300 interpretacji koranu, w tym progejowskie. Co prawda statystyczny Polak orientuje się tylko w jednej wersji islamu propagowanej przez terrorystów, no ale skoro już się wypowiadasz to powinieneś cokolwiek się orientować w temacie.
To samo dotyczy chrześcijaństwa, gdzie katolicyzmy jest tylko jedną z wielu chrześcijańskich religii i tutaj znowu mamy różne interpretacje, w tym progejowskie. Mało tego w przeciwieństwie do surowych interpretacji koranu, katolicyzm dopuszcza debatę i sprzeciw z nauczaniem kościoła, jeśli wymaga tego sumienie katolika. Jest on wówczas traktowany jako błądzący wątpiący, ale nigdy potępiony. Przynajmniej w teorii, bo jak widzimy polska rzeczywistość pokazuje coś zupełnie odmiennego.
znaczy... nie. możesz mieć nawet bazylion interpretacji, tekst dalej mówi, że homoseksualizm to zło karane śmiercią. to nie problem z interpretacją, a z tekstem religijny. problem jest taki, że nigdy nie było koranu 2.0. nikt nie napisał, że można sobie go interpretować. a skoro by tak było, to kto ma prawo powiedzieć które części są właściwe? tu ma problem każda religia, ponieważ sam tekst nie rozwija się i ludzie, by nikt nie odchodził od ich religii, muszą robić w nich ulgi i wykreślenia. ale wtedy powstaje pytanie: czy to słowa boskie czy ludzka propaganda. spojler, żadna religia epoki brązu n ie nadaje się dla XXI wieku
Właśnie, że to problem interpretacji tylko i wyłącznie. Np. wg. wybitnych biblistów państwa Sławików (hetero małżeństwo) biblia nt. homoseksualności nie mówi NIC. A wg. Watykanu potępia. Teraz komu zawierzysz jest twoją prywatną sprawą, ale to nie jest tak, że jest coś wprost napisane. To samo dotyczy koranu wszystko kwestia interpretacji, dawnego języka. W dawnych czasach nie było pojęć homo, gej itd, nawet jeśli coś jest niby potępione to wszystko zależy od kontekstu i konkretnej sprawy. Gdyby był tylko jeden tekst biblii to nie byłoby tylu religii chrześcijańskich, z czego każda ma trochę inną lub bardzo inną interpretację. To samo z 300 interpretacjami koranu.
Dla mnie jako ateisty to wszystko jeden pies i bajka, no ale niektórzy lubią być religijni i lepiej, aby wierzyli w boga aprobującego homo niż potępiającego. Zwłaszcza jeśli są gejami :)
Zdecydowanie tak.Nie trzeba interpretować Biblii ani Koranu w sposób homofobiczny
Jednak miałem odnieść się do zupełnie czego innego: wiara, jakakolwiek i jeszcze w wydaniu gejów...to nie idzie w parze. Chyba że jest się zaczadziałym ciemnogrodem z polski lub bliskiego wschodu bez zdolnosci samodzielnego myslenia i podatnym praniem mozgow manipulacjom panów w sukienkach.
Oczywiście jest to bzdura. Albo jesteś ignorantem, albo celowo udajesz, że nie wiesz, iż w islamie jest ponad 300 interpretacji koranu, w tym progejowskie. Co prawda statystyczny Polak orientuje się tylko w jednej wersji islamu propagowanej przez terrorystów, no ale skoro już się wypowiadasz to powinieneś cokolwiek się orientować w temacie.
To samo dotyczy chrześcijaństwa, gdzie katolicyzmy jest tylko jedną z wielu chrześcijańskich religii i tutaj znowu mamy różne interpretacje, w tym progejowskie. Mało tego w przeciwieństwie do surowych interpretacji koranu, katolicyzm dopuszcza debatę i sprzeciw z nauczaniem kościoła, jeśli wymaga tego sumienie katolika. Jest on wówczas traktowany jako błądzący wątpiący, ale nigdy potępiony. Przynajmniej w teorii, bo jak widzimy polska rzeczywistość pokazuje coś zupełnie odmiennego.
znaczy... nie. możesz mieć nawet bazylion interpretacji, tekst dalej mówi, że homoseksualizm to zło karane śmiercią. to nie problem z interpretacją, a z tekstem religijny. problem jest taki, że nigdy nie było koranu 2.0. nikt nie napisał, że można sobie go interpretować. a skoro by tak było, to kto ma prawo powiedzieć które części są właściwe? tu ma problem każda religia, ponieważ sam tekst nie rozwija się i ludzie, by nikt nie odchodził od ich religii, muszą robić w nich ulgi i wykreślenia. ale wtedy powstaje pytanie: czy to słowa boskie czy ludzka propaganda. spojler, żadna religia epoki brązu n ie nadaje się dla XXI wieku
Właśnie, że to problem interpretacji tylko i wyłącznie. Np. wg. wybitnych biblistów państwa Sławików (hetero małżeństwo) biblia nt. homoseksualności nie mówi NIC. A wg. Watykanu potępia. Teraz komu zawierzysz jest twoją prywatną sprawą, ale to nie jest tak, że jest coś wprost napisane. To samo dotyczy koranu wszystko kwestia interpretacji, dawnego języka. W dawnych czasach nie było pojęć homo, gej itd, nawet jeśli coś jest niby potępione to wszystko zależy od kontekstu i konkretnej sprawy. Gdyby był tylko jeden tekst biblii to nie byłoby tylu religii chrześcijańskich, z czego każda ma trochę inną lub bardzo inną interpretację. To samo z 300 interpretacjami koranu.
Dla mnie jako ateisty to wszystko jeden pies i bajka, no ale niektórzy lubią być religijni i lepiej, aby wierzyli w boga aprobującego homo niż potępiającego. Zwłaszcza jeśli są gejami :)
Ty za to pokaszlujże swoją małość intelektualną sprowadzając dyskusję do ataków personalnych. W takiej dyskusji nie będę uczestniczył. Obrażanie zamiast racjonalnych argumentów. Ja wysiadam.
skoro napisanie prawdy uznajesz za atak na Twą osobę, to ja też wysiadam xD
Ty za to pokaszlujże swoją małość intelektualną sprowadzając dyskusję do ataków personalnych. W takiej dyskusji nie będę uczestniczył. Obrażanie zamiast racjonalnych argumentów. Ja wysiadam.
Już poleciały pod ich adresem negatywne komentarze :(
Niemniej jednak nadal z mojej strony brawo i wszystkiego dobrego ! :) Życzę im szczęścia !
Święte księgi wielu rzeczy nie pozwalają. Znasz choć jedną osobę, która robi WYŁĄCZNIE to na co pozwala biblia? Większość polskich katolików nie przestrzega tego co jest w biblii. I bardzo dobrze, bo wiele z tych zasad jest barbarzyńska.
to jak się komuś nie podobają zasady danej religii, to niech po prostu przestanie ją praktykować. przecież to napisałem... chociaż z tego co wiem, ty masz problemy z czytaniem ze zrozumieniem i masz skrajnie lewacki mózg nie pojmujący definicji słowa "zasada"
Mamy religie dominujące wpływowe w mediach i polityce oraz te które stanowią mniejszość, margines. Ja skupiam się na tych pierwszych, nie widząc powodu skupiać się na tych drugich. Nie uprzedziłem. Nie opieram swojej wiedzy na tym co mówił mój ojciec, ksiądz w kościele czy na katechezie. Przeczytałem Biblię. Trzeba przyznać, że jest to majstersztyk, którym dziś mogliby się pochwalić tylko "illuminaci" :D "jak należy ją interpretować wg KK" - Ty chyba nie urodziłeś się i nie żyłeś w Polsce. Właście KK mówi całemu ludowi na mocy prawa świeckiego jak "należy" ją interpretować przez swoje durne poglądy. Może nie mam obszernej i szczegółowej wiedzy z religioznawstwa i znajomości kultur, zresztą nigdzie tego nie napisałem. To jest tylko Twoje wyobrażenie, bo nie masz najwyraźniej z kim równym swoim mądrościom tu dyskutować. Zresztą, obwiniasz mnie że "chcę dyskutować" niby, sama tą dyskusję rozpoczynając przez odnoszenie się do mnie w cytowaniu moich postów? :D Swoją drogą, Ciekawe jaką Ty masz wiedzę np. zbrojeniu szalunku, wszechwiedząca Migotko ;-)
Jeśli ludzie cie obrażają za poglądy a ty obrażasz innych za poglądy nawet jeśli cie one nie dotyczą to jakim innym to jak to nazwiesz? Masz mnóstwo różnych interpretacji koranu tak samo jak biblii. W części chrześcijańskich kościołów patrzy się na księgę przez pryzmat czasów w których została spisana, więc większość zapisów nie bierze się dosłownie.
Nie wyłapałeś, że wspominając o Dawkinsie sugeruję iż też jestem ateistą? I to już w sumie od ładnych kilku tak będzie z 4-5. Wcześniej przyświecał mi agnostycyzm. Ocenianie całości na podstawie jednostki jest krzywdzące. Do fanatyzmu jest mi bardzo daleko. Zawsze mogę się mylić. Dopuszczasz do siebie taką możliwość?
Tłumaczenie kogoś kto z białego chce na siłę zrobić czarne. Albo prościej: "odwrócić kota ogonem".
Interpretacja tych książek, biblii i koranu przez główne, wiodące i dominujące na świecie, mające najwięcej wyznawców religie jest jednoznaczna. To że Ty i paru innych sobie inaczej ją zinterpretujecie, zupełnie "pod siebie", a ja powiem że to i to stek bzdur nie ma znaczenia. KK wie swoje. To że to jest i w 1 i w 2 przypadku patologia, wie tylko 3 przypadek. Nie, nie wyłapałem. ;-) Nie interesują mnie Twoje "autorytety", którym ja "powinienem" się przyjrzeć ??? W przeciwieństwie do Panów tu obecnych, zależnych od opinii "autorytetów" mam własny rozum, wiedzę, myślenie i potrafię je przetwarzać, a nie przyjmować bezkrytyczną papkę co mówią inni, jak wyuczone formułki. Bo inni tak, to ja też :-) Jak mówił mój nawiedzony katolicki ojciec: "mu nie przegodosz" łał :-D
Masz wiedzę, super to teraz ją uzupełnij o to jakie mamy religie, jakie są odłamy i interpretacje ksiąg. Jeśli opierasz swoją wiedzę na tym co mówił twój ojciec no to cóż. To, że większość wyznawców nie przeczytało nawet biblii nie mówiąc już o tym, żeby przeczytać jak należy ją interpretować wg KK to już jest od religii niezależne. Czy ma się autorytet czy nie jest bez znaczenia kiedy nie ma się wiedzy i jest się ignorantem. Jak uzupełnisz wiedzę możemy podyskutować. Wiesz czemu żydzi są bardziej jednolici pod względem wyznania? Bo obowiązkową księgą oprócz Tory jest Talmud.