„Gypsy” to nowy serial Netfliksa, w którym postać Jean Holloway (Naomi Watts) przekracza granice swojej seksualności. Jean jest antybohaterką, psychoterapeutką, która wychodzi poza utarte schematy i normy narzucone jej przez heteronormę. Jest matką Dolly, która nie pisze się na zero-jedynkowe podejście do płciowości. To serial o obsesji i opresji.
Serial „Gypsy” to historia psychoterapeutki Jean, która od samego początku eksperymentuje ze swoją seksualnością. W pierwszych odcinkach tworzy swoje alter ego – Diane. Diane to kobieta, która wpadła w oko baristce, Sidney, w kawiarence, gdzie codziennie w drodze do pracy kupuje bezkofeinową kawę Jean. Skomplikowane? Niekoniecznie. Jean ma męża i córkę, ma dobrą pracę i nie chce ryzykować utraty tego, na co pracowała lata. Z drugiej strony pożądanie jest silne... I coraz trudniej jest się mu oprzeć.
Relacja obu kobiet zaczyna się rozwijać… Flirtują ze sobą. Zbliżają się do siebie. Sidney jest muzyczką, gra w kapeli i występuje w knajpie „Rabbit Hole”, do której Diane wpada. Ich relacja jest platoniczna do pewnego momentu, potem pełna napięcia i erotyzmu. Nieoczekiwanie okazuje się, że Sindey może być byłą partnerką jednego z pacjentów Jean.
Jean demontuje swoje życie kawałek po kawałku. Dla innej kobiety. Jej pożądanie przekracza granice zwykłej fascynacji. Jej tożsamość redefiniuje się przy każdym kontakcie z kobietą. Bohaterki grają kłamstwem, igrają z mężczyznami i konwenansami. Ich zachowanie wymyka się heteronormie.
Podobnie jest z jej córeczką – Dolly, która zaczyna doświadczać swojej seksualności. Dolly lubi gry komputerowe, dinozaury, samochody i „Gwiezdne wojny”. Frustruje ją, że nie może bawić się z chłopcami. Ma specyficzną relację ze swoją przyjaciółką ze szkoły, Sadie – dziewczynki są ze sobą bardzo blisko. Nie chce nosić długi włosów, ubiera się jak chłopczyca. „Chcę czuć się sobą” – mówi w rozmowie z matką.
Heather Hogan z serwisu „Autostraddle” zauważa, że scenarzyści nie dają prostych odpowiedzi – nie wiemy, czy Dolly jest lesbijką czy transpłciowym chłopcem. Jedyne co wiemy, „Dolly ma zawsze rację, a dorośli – łącznie z jej matką – nie czując się komfortowo z jej preferencjami i decyzjami, są zawsze w błędzie”. Dla niej samej to serial o obsesji i opresji.
„Gypsy” to thriller psychologiczny z Naomi Watts w roli głównej. Nazwa serialu pochodzi od tytułu piosenki Fleetwood Mac, „Gypsy”. To ona zainspirowała twórczynię i pomysłodawczynię produkcji, Lisę Rubin.
Premiera serialu była 30 czerwca i jest już dostępna na platformie Netflix.
(ar)
Środa, 31.05.2017 Co będzie z Sense8?
Niedziela, 10.03.2024 „Książęta“ powrócili z finałowym sezonem. Będzie happy end?
Środa, 02.08.2023 „Heartstopper“: drugi sezon jest już dostępny! Czy warto?
Poniedziałek, 24.04.2023 „Heartstopper”: wiemy, kiedy nowe odcinki popularnego serialu o romansie młodych chłopaków
Sobota, 11.02.2023 „Singiel w Nowym Jorku“ dostanie drugie życie. Serial z Neilem Patrickiem Harrisem wskrzeszony
To nie Diane wpada w oko Sidney, a sama Jean pojawia się tam, bo ciekawa jest byłej swojego pacjenta. Rozpoczyna tym samym dziwną grę, nie umotywowaną żadnymi przesłankami psychologicznymi.
Po pierwsze, Sidney nie występuje w knajpie "Rabbit Hole", tylko pracuje tam jako baristka. Po drugie, Jean celowo przychodzi do tej knajpy, bo wie, że pracująca tam Sidney jest byłą dziewczyną jego pacjenta.
Mocna teza. Jakoś w postaci samej bohaterki nie jest to widoczne w żaden sposób. Diane jest jej altrer ego, bardzo mocno oddalonym od rzeczywistego życia.
Słowem podsumowania, serial jest wciągający, ale, niestety, jest wydmuszką. Jestem pewna, że Queer napisał o nim tylko dlatego, że występuje w nim wątek homo, natomiast sam serial nie ma do zaoferowania nic więcej, niż intrygujący wątek kobieco kobiecy. Nie ukrywam, że był to jeden z głównych tematów, który przyciągnął mnie do serialu, ale nie powoduje to, że sam serial jest wybitny. Scenariusz kuleje mocno, nie ma żadnego uzasadnienia psychologicznego (a po thrillerze psychologicznym można tego oczekiwać). Dla mnie nie więcej niż 6/10, ze względu na dobrą muzykę, zdjęcia i postaci pierwszoplanowe. Reszta kuleje.
Polecam