Kelly Osbourne bez ogródek o tym, że jest queer, że wszyscy jesteśmy queer i że jest otwarta na nowe doświadczenia – na przykład związek z kobietą. Oberwało się natomiast tym, które udają – które bycie LGBT traktują koniunkturalnie, którzy je wykorzystują dla promocji. Nic nowego – Kelly i jej matka, Sharon, to jedne z najbardziej oddanych sojuszniczek LGBT.
W wywiadzie dla „PrideSource” piosenkarka mówiła o swojej otwartości. I choć póki co nie była w związku z inną kobietą to nie wyklucza tego: „Nie wiem, tak się może zdarzyć”. Więcej – Kelly przyznaje się, że kiedyś żałowała, iż nie urodziła się lesbijką.
„Jestem otwarta – można kochać każdego. To człowiek, to kwestia człowieka” – dodaje. Bo miłość nie ma płci – kocha się człowieka, a nie jego płeć. Dlatego, według artystki, każdy jest – na swój sposób - gejem. Nie znosi wszystkich słów określających naszą seksualność. Według niej często nie mają za wiele wspólnego z rzeczywistością.
Kelly krytykuje nową generację gwiazdek Hollywood:
Nie lubię kiedy ludzie mówią, że są homo, a potem, nagle, już nie. To zjawisko występuje u całej młodej generacji dziewcząt, które nie mogą znaleźć miłości w świecie hetero, po czym stają się homo, by po dwóch tygodniach być w szczęśliwym związku z… facetem.
Nas też to niezmiernie irytuje, Kelly. Biseksualność przecież też istnieje.
(ar)
Środa, 06.05.2020 Nicki Minaj śpiewa, że "kiedyś była bi, a teraz jest hetero"
Poniedziałek, 30.03.2020 Jameela Jamil: podobają mi się wszyscy - czy to znaczy, że jestem panseksualna?
Poniedziałek, 23.09.2019 Obalamy mity na temat biseksualności
Środa, 27.03.2019 Sophie Turner: zakochuję się w duszy, nie w płci
Wtorek, 26.03.2019 Mel B: spałam z koleżanką z zespołu
....
"Nas też to niezmiernie irytuje, Kelly. Biseksualność przecież też istnieje."
Nie, no nie istnieje, bo przecież każdy jest, na swój sposób gejem. Hetero też widocznie nie istnieje. Normalnie, każdy może zakochać się w każdym, bez względu na płeć. I to się nazywa bycie gejem.
A queer to słowo obraźliwe w języku angielskim, coś jak ciota czy pedał. Mnóstwo gejów było tak przezywanych, kiedy dostawali po mordzie i ma teraz problem z tym określeniem, więc może niech sobie nim gęby nie wyciera i nie narzuca im tej identyfikacji.
"Nie znosi wszystkich słów określających naszą seksualność. Według niej często nie mają za wiele wspólnego z rzeczywistością."
Najwyraźniej z wyjątkiem queer i gej, którymi się określa. I faktycznie, nie ma to za wiele wspólnego z rzeczywistościom.