Dziewczyny pokochały Acrush
Konserwatywne Chiny mogą zaskakiwać. Zwłaszcza, że coraz większą popularnością w kraju cieszy się boys band Acrush, w którego skład wchodzi... pięć chłopczyc. O historii zespołu, jak i więcej o samych dziewczynach dowiadujemy się dzięki magazynowi Quartz.
I chociaż pierwszy klip zobaczymy dopiero w kwietniu - Acrush już mają prawie milion fanów na chińskim odpowiedniku Twittera.
Jak w ogóle doszło do tego, że pięć młodych chłopczyc cieszy się aż taką popularnością w kraju? Nad ciekawą historią Acrush pochylił się magazyn Quartz.
W Chinach dużą popularnością cieszą się boys bandy nazywane "husbands" - czyli mężami - nazwa wzięła się z tego, że młode dziewczyny fantazjują o poślubieniu członków zespołu. Z drugiej strony chiński rynek muzyczny nie może sobie poradzić z ogromną popularnością koreańskich i japońskich muzyków w kraju. Co więc zrobić, by wbić się w niszę?
Stworzyć boys band, który wyjdzie naprzeciw oczekiwaniom młodych ludzi. Acrush to
Lu Keran, An Junxi, Peng Xichen, Min Junqian i Lin Fan. Poszukiwanie odważnych dziewczyn, które podjęłyby wyzwanie stworzenia dziewczęcego boys bandu trwało rok. Po kilku miesiącach przygotowań i treningu - dziewczyny zostały pokazane w Chinach i od razu pokochane. Stojący za sukcesem Acrush menadżer Zhou, podkreśla, że grupa "opowiada się za wolnością, ale nie ograniczoną ramami". Zespół ma jednak zakaz wypowiadania się na temat orientacji seksualnej. Co ciekawe, grupa nie definiuje się przez chłopięcość lub dziewczęcość, zamiast tego używa się neutralnego chińskiego słowa, określającego "przystojną młodzież". Acrush są podobno popularniejsze niż ich męskie odpowiedniki, albowiem lepiej "rozumieją swoje fanki". Dziewczyny nie ukrywają też, że otrzymują od nich wiele listów miłosnych.
Członkinie zespołu mówią też o tym, że tomboyowy styl wolały od zawsze - warto dodać, że jest on coraz popularniejszy i bardziej akceptowany w Chinach.
Cały artykuł w Quartz o Acrush.
(md)
Obczajcie sobie zespół SHINee i piosenkę "Hello" na yt.
Koreańczycy robią wrażenie :)
Spoko, spoko, rozumiem, że kogoś można podziwiać za wygląd, odwagę zawartą w wyglądzie ale to po prostu smutne, że tu sprzedaje się najpierw wygląd a potem muzykę tych dziewczyn.
Co prawda, to prawda. Wielka szkoda, że nie wiadomo tak naprawdę nawet na jakim poziomie jest ich "talent", wszystko bowiem obraca się wokół charakteryzacji, bo nawet nie naturalnego wyglądu ._.
Oceniasz to na podstawie 5 osób starannie wyselekcjonowanych z ponad miliarda ludzi? ;)
Tak, bo nigdy nie widziałam Chińczyków... Po raz pierwszy ujrzałam w artykule na Queer.
Oceniasz to na podstawie 5 osób starannie wyselekcjonowanych z ponad miliarda ludzi? ;)
Widziałashingao:
Oceniasz to na podstawie 5 osób starannie wyselekcjonowanych z ponad miliarda ludzi? ;)
Nie.
Spoko, spoko, rozumiem, że kogoś można podziwiać za wygląd, odwagę zawartą w wyglądzie ale to po prostu smutne, że tu sprzedaje się najpierw wygląd a potem muzykę tych dziewczyn.
Oceniasz to na podstawie 5 osób starannie wyselekcjonowanych z ponad miliarda ludzi? ;)