Były ksiądz nie został wpuszczony do Wielkiej Brytanii
W sobotę były ksiądz narodowiec, Jacek Międlar, nie został wpuszczony do Wielkiej Brytanii. Na swoim blogu opisuje "szczegóły" zatrzymania i winę zwala na "żydowskich urzędników", a do tego... orędowników homoseksualizmu.
W sobotę wieczorem Międlar poinformował na Facebooku, że odmówiono mu wjazdu na teren Wielkiej Brytanii. Miał tam być gościem niedzielnego biegu pamięci Żołnierzy Wyklętych Tropem Wilczym w Slough, a także wziąć udział w wiecu radykalnie prawicowej organizacji Britain First.
Zatrzymanie i przesłuchanie opisuje na swoim blogu. Jego zdaniem za wszystkim stoją "izraelskie służby", a także "orędownik homoseksualizmu" - czyli jedna z osób, która Międlara przesłuchiwała. Zdaniem byłego księdza urzędnik pytał się go m.in., czy uważa homoseksualizm za zło, na co on odpowiedział, że jego zdaniem to grzech. "Co na koniec spuentował, że on jest katolikiem i nie uważa, że homoseksualizm jest grzechem. Bez komentarza" - podkreśla Międlar w swym wpisie.
Przypomnijmy, że organizatorzy biegu Tropem Wilczym apelowali, by londyńskie wydarzenie odcięło się od "od poglądów, nawołujących do dyskryminacji, nietolerancji i przemocy", oświadczenia wydały też organizacje antyfaszystowskie. Britain First natomiast uważa się w Wielkiej Brytanii za organizację radykalną, antymuzułmańską i niebezpieczną.
O byłym już katolickim kapłanie głośno zrobiło się w 2015 roku - po jego uczestnictwie w antyislamskiej demonstracji we Wrocławiu. Później ksiądz pojawił się także na Marszu Niepodległości, gdzie mówił m.in: "Wrogowie ojczyzny i wrogowie Kościoła dzisiaj dostają szału, bo widzą wielką armię patriotów, armię narodowców i armię kibiców, którzy mają Boga, honor i ojczyznę w sercu i są gotowi oddać za nią życie. Jestem święcie przekonany, że lewacka propaganda dwoi się i troi, aby nas zniszczyć, aby zniszczyć Kościół i naród polski. Nie możemy na to pozwolić. Jesteśmy Kościołem walczącym, jesteśmy wojownikami wielkiej Polski. To my jesteśmy przyszłością wielkiej, katolickiej Polski". Wystąpieniom księdza często towarzyszą okrzyki "Nie czerwona, nie tęczowa! Wielka Polska Narodowa!". Z okazji nowego roku Międlar umieścił na swoim profilu na Facebooku grafikę z tekstem, że rok 2016 będzie biało-czerwony" a nie tęczowy.
Gdy odszedł z kapłaństwa - winę zwalił na "środowiska żydowskie" i "gejowskich lobbystów".
(md)
jako aktywista zawiódł, bo ludzie nie poznali się na jego przemyśleniach...
jako samozwańczy kaznodzieja zawiódł, bo to brytyjskie służby uczą go tolerancji...
i tak kończy osoba, która czerpie z doktryn z lat 30. ubiegłego wieku...
nic tylko modlić się w jego intencji do św..Judy...
i on chce dawać przykład innemu narodowi?? wstyd!oj duży wstyd!!!
http://wyborcza.pl/andrzejrysuje/178560256/Andrzej+Rysuje+%7C+Mi%C4%99dlar/p
Kawaler do wzięcia. Bierz póki można.