Czy to się udało?
W jednej z reklam Nike'a z 2016 roku głównym bohaterem jest transseksualny atleta, Chris Mosier. Klip „Nike: Unlimited Courage” ma uświadamiać, że to my ustalamy sobie ograniczenia, one nas nie definiują. Dopiero teraz słyszy się głosy sprzeciwu. Odpowiadając na pytanie powyżej - tak, udało się i wciąż się udaje.
Narrator zza kadru zadaje pytania, na które sportowiec odpowiada. Mówi o strachu, który go paraliżował, ale któremu się nie dał. Nie poddał się – teraz bierze udział w zawodach na całym świecie.
Jak można się spodziewać – pojawiły się głosy niezadowolenia, jeden wyjątkowo waleczny: „Urodziła się kobietą, pokazała piersi w reklamie, która pojawiła się w mediach w całym kraju. To jest nieprzyzwoite, niemoralne – ta nagość, zboczenie, perwersja. To jest chore, psychologicznie destrukcyjne. Nike i NBC powinny temu przeciwdziałać albo zostać zamknięte!” – brzmi głos z miejscowości Tuscaloosa w stanie Alabama.
Reakcja Mosiera? Śmiech. Reklama jest fantastyczna i podnosząca na duchu. Spot jest częścią akcji Nike’a, by dzielić się swoją historią, pokazuje jak wiele wciąż jest do zrobienia, jak wiele trzeba jeszcze tłumaczyć i nauczyć innych.
36-letni Mosier, twórca strony transathlete.com, to pierwszy transseksualista, który wziął udział w kampanii marki. W wieku 4 lat zorientował się, że nie czuje się dobrze w swoim ciele. Brał jeszcze jednak udział w zawodach kobiet, z czasem zaczął osiągać coraz lepsze wyniki wśród mężczyzn. Wpłynął na Komitet Olimpijski, by ten zaczął respektować prawa osób transpłciowych. „Wszystko, co osiągnąłem w ciągu ostatnich 5-6 lat, to efekt codziennego powtarzania sobie sloganu „Just do it!”. Nie wiedziałem, czy dam radę wśród innych mężczyzn, czy mam z nimi szansę, po prostu to zrobiłem. Wszystko jest możliwe – to lekcja, którą dostałem od życia. Nie zatrzymuj się, nie ograniczaj, tylko rób to, co chcesz osiągnąć. Nauczyłem się wiele o sobie. Daj sobie też szansę” – mówił w 2016 roku.
(ar)