"Chicago Bulls są dumni z bycia częścią tej wyjątkowej chwili"
Zaręczyny podczas meczy nie są niczym nowym, ale gejowskie zaręczyny? Drużyna Chicago Bulls przejdzie prawdopodobnie do historii dzięki uroczym oświadczynom Jake'a i Michaela, do których doszło w zeszłym tygodniu podczas meczu z San Antonio Spurs. Ale od początku...
Jake Conrad chciał się oświadczyć swojemu chłopakowi, Michaelowi Holtzmanowi podczas meczu Chicago Bulls, których Michael jest wielkim fanem. Drużyna, jak i jej management byli tak poruszeni historią pary, że postanowili pomóc.
Michael ogląda wszystkie rozgrywki Chicago Bulls, więc gdy powiedział Jake'owi, że bardzo chce iść na mecz, ten już wiedział, że musi wykorzystać okazję. Mężczyźnie udało się skontaktować z drużyną, a ta pomogła w przygotowaniach. W przerwie meczu czirliderki zatańczyły do "Do You Love Me (Now That I Can Dance)", a maskotka zespołu wyciągnęła zaskoczonego Michaela na parkiet. Co prawda Jake oświadczył się z pomocą pierścionka-zabawki, ale i tak cała scena była bardzo wzruszająca. Dopisała też widownia, która entuzjastycznie oklaskiwała przyszłych małżonków.
"Bullsi byli poruszeni historią Jake'a i Michaela i chcieli, by to wydarzenie było niezwykłe. Zapytaliśmy Jake'a, czy chce się oświadczyć w trakcie meczu. Gdy Jake się zgodził, rozpoczęliśmy przygotowania. Chicago Bulls są zaszczyceni, że mogli być częścią tej wyjątkowej chwili" - napisał w oświadczeniu dla Outsport rzecznik drużyny, Ross Lipschultz.
Zobaczcie urocze oświadczyny:
(md)
Nie tylko Ty, bo znalazła się jeszcze jedna osoba, która chyba chce na siebie zwrócić uwagę. ;)